lifestyle
Lody Louda od Boxdela. Mają być jak Häagen-Dazs w cenie <70 zł/litr?! "W ch*j mi smakują te lody"
tessholliday

Tess Holliday, czyli ciałopozytywna modelka plus size przyznaje, że nie zawsze akceptuje swoje ciało

Źródło zdjęć: © Instagram, tessholliday
Anna RusakAnna Rusak,27.04.2022 12:30

Tess Holliday jest ciałopozytywną modelką plus size. Choć mogłoby się wydawać inaczej, nie zawsze jednak patrzy na swoje ciało w łagodny sposób. Niedawno wyznała, że zmaga się ze swoim wizerunkiem i przyznała, co boli ją w patrzeniu na osoby otyłe.

bFOmQfAj

Może jeszcze nie znacie Tess Holliday, ale to dobry moment by poznać tę wyjątkową modelkę. Tess jest jedną z popularniejszych modelek plus size i na swoich profilach bardzo często porusza wątki związane z ciałopozytywnością.

Tess niedawno podzieliła się swoimi doświadczeniami związanymi z byciem osobą otyłą. Przyznała, że czasem ma ogromny problem z akceptacją swojego ciała i trudność sprawia jej samo wyjście z domu.

Ciałopozytywna modelka plus size przyznaje, że nie zawsze akceptuje swoje ciało

Gdybyście weszli na profil Tess Holliday, pewnie w ogóle nie przyszłoby wam do głowy, że dziewczyna może mieć jakieś kompleksy. Na zdjęciach możemy zobaczyć Tess w kostiumach kąpielowych, odkrytych strojach - wszystko wygląda tak, jakby była idealnym przykładem samoakceptacji.

To jednak tylko pewne złudzenie. Okazuje się, że Tess wciąż zmaga się z wizerunkiem swojego ciała i jest to dla niej naprawdę ciężkie doświadczenie. Warto jeszcze przypomnieć, że modelka choruje też na anoreksję, czym jakiś czas temu też podzieliła się w swoich mediach społecznościowych.

bFOmQfAl


Będę szczera, naprawdę zmagam się z wizerunkiem ciała w sposób, którego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. To było dla mnie niemal wyniszczające. Zazwyczaj wszyscy widzicie mnie uśmiechniętą i dobrze się bawiącą, to tak naprawdę samo wyjście z domu wymaga ode mnie niekiedy ogromu pracy i energii.

"Nienawidzimy, gdy otyli ludzie ubierają się seksownie"

W swoim najnowszym nagraniu zwróciła też uwagę na inny problem. Zauważyła, że ludzie zupełnie inaczej podchodzą do osób otyłych i ich sposobu ubierania się. Gdy widzą ich w obcisłych ciuchach zaczynają ich seksualizować. Gdy widzą ich w innych strojach, mówią o "workowatym stylu ubierania się".

Nienawidzimy, gdy otyli ludzie jedzą. Nienawidzimy, gdy otyli ludzie ćwiczą. […] nienawidzimy, gdy otyli ludzie ubierają się tak, że wyglądają na pewnych siebie. Nienawidzimy, gdy nie wkładają w to żadnego wysiłku. […] Nienawidzimy, gdy otyli ludzie ubierają się seksownie: „To obrzydliwe”. Gdy jednak ubierają się seksownie, fetyszyzujemy ich i udajemy, że nie są dla nas atrakcyjni.

Samoakceptacja to nie jest trwałe poczucie, to płynny stan

Tess wielokrotnie zwracała uwagę na to, że jej pozytywne nastawianie i samoakceptacja nie jest dla niej samej czymś oczywistym. Obawia się przytycia, nie zawsze jest w stanie dobrze spojrzeć na swoje ciało. Teraz oczywiście nad tym pracuje, ale nie jest to łatwa droga.

bFOmQfAn


Zawsze byłam dziewczyną, która chciała, by robiono jej zdjęcia, aż do niedawna… I to są jedne z pierwszych zdjęć od dłuższego czasu, które sobie zrobiłam i na które patrząc, byłam dla siebie łagodna. Pracuję nad tym.

O czymś podobnym jakiś czas temu mówiła Barbie Ferreira z "Euforii". Aktorka zwracała uwagę na presję "lubienia siebie" i przypominała, że samoakceptacja nie jest stałym poczuciem, raczej dość płynnym stanem.

Jeśli więc sami zmagacie się z podobnymi myślami, mamy nadzieję, że szczerość Tess jakoś was w tym wszystkim buduje. W końcu nie chodzi o to, byśmy udawali, że wszystko jest w porządku i mówili, że zawsze kochamy swoje ciała. Bardziej wartościowe jest prawdziwe dzielenie się tym, co aktualnie przeżywamy i akceptowanie tego czasem chwiejnego stanu samoakceptacji.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Jayy,zgłoś
Ociechuj ale kaszalot
Odpowiedz
0
like
0
dislike
Komentarze (1)
arrow
Matka Boska na Coca-Coli? Takie rzeczy tylko w Rosji