zdrowie-psychiczne
Mama Julii Wróblewskiej skomentowała jej pobyt w ośrodku terapeutycznym. Dziewczyna odpowiada
Studenci

Studenci narzekają na brak czasu i zimne posiłki. Skrzynka pod BUW-em zbiera ich problemy

Źródło zdjęć: © Facebook.com, Warszawskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej
Anna RusakAnna Rusak,17.01.2022 12:55

Pod Biblioteką Uniwersytecką stanęła skrzynka, dzięki której studenci mogą zwrócić uwagę na problemy, z jakimi się borykają. Na co narzekają najczęściej? Na brak czajników, czasu i pieniędzy.

bFFvOCrT

Na co skarżą się studenci? Ostatnio na powrót stacjonarnej nauki i narażanie ich bezpieczeństwa i zdrowia, ale to tylko wierzchołek ich problemów. Teraz sami, anonimowo, mogą zgłosić, co w codziennym życiu sprawia im największą trudność.

O swoich kłopotach mogą opowiedzieć anonimowo, dzięki kampanii Inicjatywy Pracowniczej "Studia bez pustego portfela". Pierwsze wyniki jasno pokazują, że największym problemem są dla nich pieniądze i brak czasu.

bFFvOCrV

Studenci anonimowo dzielą się swoimi problemami

Przy wejściu do Biblioteki Uniwersyteckiej stanęła specjalna skrzynka. To właśnie do niej studenci mogą wrzucać swoje przemyślenia i sugerować ewentualne rozwiązania problemów. Jeśli BUW jest dla nich za daleko, to do dyspozycji mają też ankietę online.

Gabe Wilczyńska, studentka psychologii i członkini Koła Młodych Inicjatywy Pracowniczej, opowiedziała Gazecie Wyborczej o problemach osób studiujących, które osoby organizujące akcję już zaobserwowały w ankietach.

bFFvOCrX


Bardzo wiele osób jednocześnie studiuje i pracuje, bo przy obecnych cenach mieszkań, mało których rodziców stać, by pomagać dziecku. Do tego zdarza się, że mają zajęcia w różnych częściach miasta, więc właściwie ciągle są w biegu.

- wyborcza.pl

Jakie problemy mają studenci?

W ankietach powtarzają się w zasadzie dwie rzeczy: brak czasu i brak ciepłych posiłków. To wszystko wynika w zasadzie z ich jednego, największego problemu, jakim jest po prostu brak pieniędzy.

Inflacja i obecne ceny mieszkań w dużych miastach raczej nie pomagają im w przeżyciu. Jeśli ktoś studiuje dziennie, nie ma stypendium i nie może liczyć na pomoc rodziców, to zapewne ledwo wiąże koniec z końcem, pracując na jakiejś śmieciowej umowie.

Ciepły posiłek? Zapomnij

Najgorsze jest chyba jednak to, że studentom nie starcza czasu i pieniędzy na to, żeby zjeść ciepły posiłek. Może na innych uniwersytetach wygląda to inaczej, ale na UW dostęp do tanich stołówek jest dość ograniczony. Na wydziałach nie ma też czajników czy mikrofali, a umówmy się, że nie każdego stać na lunch w restauracji. Rzeczniczka UW, Anna Modzelewska, tak komentowała sprawę:

bFFvOCsd

[Studenci] Mają możliwość wykupienia abonamentu żywnościowego w stołówce uniwersyteckiej. Pełny obiad kosztuje 13 zł. Można też zamówić pojedynczy posiłek od 4,50 zł - mówi. Dodaje, że np. na wydziale fizyki, który znajduje się na Ochocie, istnieje cały aneks kuchenny.

- wyborcza.pl

Fajnie, tylko ja na UW studiuję już piąty rok i nie słyszałam o takiej możliwości. Może warto byłoby pomyśleć nad bardziej efektywnym informowaniem osób studiujących o takich możliwościach?

Dodam też może, że bufet na moim wydziale był, ale ceny miał dość normalne. W każdym razie wciąż bardziej opłacało się przynieść jedzenie z domu i po prostu je sobie odgrzać. Stołówki z miejscami do siedzenia i urządzeniami, które pozwalałyby podgrzać sobie posiłek, byłyby naprawdę świetnym rozwiązaniem.

bFFvOCse

Roszczeniowi młodzi?

Tak, wiem, to znowu uprzywilejowani, młodzi ludzie narzekają na to, że nie mają za co i gdzie zjeść ciepłego posiłku. Już słyszę tekst: "Za moich czasów, to gotowaliśmy parówki w czajniku i jakoś nikt nie narzekał".

Pewnie, kiedyś nie mówiło się też o zdrowiu psychicznym i pozwalano na naruszanie granic studentek np. w filmówkach. Czasy się na szczęście trochę zmieniły, a może przede wszystkim zmieniła się nasza świadomość.

bFFvOCsf

Wydaje mi się, że zdrowy, ciepły posiłek nie jest jakąś wielką fanaberią młodych osób. Dorośli, pracujący ludzie też mają obecnie trudności z utrzymaniem się, a co dopiero mówić o młodych, którzy pracują na śmieciówkach i łączą studia z pracą? No właśnie.

W każdym razie jeśli chcielibyście się jeszcze podzielić jakimiś swoimi przemyśleniami, to skrzynka czeka na was pod BUW-em do 20 stycznia.

Źródło: https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,27987862,w-buw-ie-stanela-skrzyneczka-na-skargi-materialne-co-najbardziej.html

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Osoba transpłciowa misgenderowana w aptece: "Babo w aptece - dlaczegóż mnie misgenderujesz"