lifestyle
Sławomir Mentzen zachęca do pracy po 60 godz. tygodniowo. Młodzi powinni pracować i spać
dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie

"Dyskoteki, chłopaki i ogólnie takie takie", czyli "Bravo" jakiego potrzebujemy [Recenzja]

Źródło zdjęć: © grabari.pl, kobietanaskraju
Anna RusakAnna Rusak,02.07.2022 13:30

Jak robić dwójkę przy swoim partnerze/partnerce? Czy w dzisiejszych czas można jeszcze zerwać z kimś przez telefon? Jak nie zginać w tinderowej dżungli? Odpowiedzi udziela Piotr "Grabari" Grabarczyk i Irene Salamon w książce "Dyskoteki, chłopaki i ogólnie takie takie".

bGlKCNpL

Myśleliście, że o związkach i miłości napisano już wszystko? Ja w sumie tak. Przyznam, że w życiu obejrzałam już tyle filmów romantycznych, przeczytałam tyle książek, a do tego nasłuchałam się też podcastu Okuniewskiej, że myślałam, że nic mnie już nie zaskoczy.

Okazuje się jednak, że o związkach można mówić szczerze, prosto i zabawnie. Właśnie w taki sposób napisana jest książka "Dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie. Historie z życia wzięte o (nie)udanych randkach, seksie i związkach". Zbieżność z podcastem zupełnie nieprzypadkowa.

"Dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie. Historie z życia wzięte o (nie)udanych randkach, seksie i związkach"

Ta książka jest tym, czym mówi, że jest. Po prostu. Jeśli znacie podcast Irene i Piotra, to wiecie już, czego możecie się spodziewać. Ja może na wstępie zaznaczę, że po "Dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie" sięgnęłam przed przesłuchaniem podcastu.

DYSKOTEKI, CHŁOPAKI I OGÓLNIE TAKIE TAKIE: NOWY ROK, STARE DRAMY Z FACETAMI [PODCAST #0]

Mogę wam już jednak napisać, że nie da się nie polubić Grabriego i Irene. Nie wiem, jak to zrobili, ale naprawdę nawet przez literki czuć między nimi tę przyjacielską chemię, dzięki której książkę czyta się naprawdę lekko. No i tutaj też oczywiście od razu na plus, że za sprawą tej dwójki jest to przy okazji pozycja inkluzywna.

bGlKCNpN

Czytaliście kiedyś "poradnik miłosno-związkowy", który byłby napisany przez osobę LGBTQ+ i hetero? Nie sądzę. Ale spokojnie, nie tylko tym szerokim przekrojem tematycznym i spojrzeniowym, wyróżnia się ta książka.

trwa ładowanie posta...

O czym jest "Dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie"?

Nie wiem właściwie, czy nazwałabym tę książkę poradnikiem. To bardziej szczera, zabawna opowieść z życia, którą może się z nami dzielić np. rodzeństwo. Jeśli więc liczycie na jakieś długie, przynudzające wywody, to tutaj na szczęście ich nie dostaniecie.

bGlKCNpP

W zamian za to Grabari i Salamon ofiarują nam - dosłownie - swoje życie. Własne perypetie, zawody, złamane serca i przede wszystkim doświadczenie, a tego ostatniego naprawdę im nie brakuje. Dzięki temu ma się poczucie, że w zasadzie każdy nasz ewentualny problem dotyczący związku czy randkowania jest już przez nich przerobiony, a co za tym idzie - nasi autorzy znaleźli już na nie jakieś rozwiązanie.

trwa ładowanie posta...

"Dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie", czyli książka bez tabu

Ten luz, którzy mają autorzy książki wynika też chyba z tego, że nie ma dla nich tematów tabu. Znajdziecie więc tu przydatne i bardzo życiowe historie dotyczące seksu (w różnych konfiguracjach), a wszystkie terminy, których możecie nie znać, są też przy okazji tłumaczone.

bGlKCNpV

Jeśli np. zastanawialiście się, czy tylko wy wstydzicie się robić "dwójkę" przy partnerze/partnerce/partnerczu i nie wiecie, jak wybrnąć np. z przypadkowego pierdnięcia w jego/jej obecności, to w książce "Dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie" znajdzie odpowiedź na te wszystkie, niepotrzebnie zresztą tabuizowane, wątpliwości i pytania.

trwa ładowanie posta...

Żeby nie było jednak tylko tak "kolorowo", to dużym plusem książki jest też to, że oprócz tych miłych i czasem żenujących momentów związanych z miłością, pojawiają się też tematy poważniejsze.

bGlKCNpW

Przyznam, że te ostatnie rozdziały związane z nudą w związku czy rozstaniami, wydają mi się naprawdę ciekawe, ważne i bardzo potrzebne. A przy tym dość świeże, bo chyba wciąż niewiele osób mówi o tym, co robić "po". "Dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie" przeprowadzi was nawet przez seks z eks.

Czy warto czytać "Dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie"?

Jeśli mam być szczera, to książka Grabariego i Irene, wydaje mi się bardzo dobrą, wręcz w sumie idealną pozycją na lato. Można ją niespiesznie czytać gdzieś na plaży, ewentualnie rekompensować sobie deszcz za oknem zabawnymi historiami (tych jest naprawdę sporo). Lekko, przyjemnie, a do tego rzeczowo i mądrze - czy można lepiej mówić o związkach?

bGlKCNpX

Śmiem wątpić. Ja bawiłam się świetnie i czegoś się przy okazji nauczyłam (chyba o to chodziło, prawda?). Nie miałam też poczucia, że to wtórna pozycja, a o to chyba - przy zalewie związkowych poradników - naprawdę trudno. "Dyskoteki chłopaki i ogólnie takie takie" to współczesna wersja kultowej rubryczki "Bravo" i - zaufajcie mi - tym razem można ufać ekspertom.

Kultowa Oksana na 4fun.tv - dyskoteki, chłopaki i takie takie!

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Grzybobranie. Groźna moda na jedzenie trujących muchomorów