Fani od sześciu lat czekają na nowy album. Frank Ocean woli produkować "biżuterię na penisa" w cenie dobrego auta
Frank Ocean nie wydał płyty od sześciu lat. Teraz, gdy przebudził się już z letargu, zdecydował się na wydanie… "biżuterii na przyrodzenie". Cena? Tyle, co fajne BMW. Deal życia?
"Produkt od celebryty/influencera". O czym myślicie widząc to hasło? Płatki Team X? Lody Ekipy? A może coś w stylu butów od Roberta Lewandowskiego?
Podobne
- Kanye West coś szykuje. Ukrył się na totalnym odludziu
- Sabrina Carpenter "Short n' Sweet" w wersji deluxe. Artystka wbiła szpilę w swojego eks
- Kim jest Yung Gravy, raper ze stories Maty? Dlaczego chciałbym usłyszeć ich kolaborację?
- Winyle Taco Hemingwaya wracają. Wreszcie normalne ceny?
- Fani odwrócili się od Taylor Swift. Liczby są porażające
Teraz do tej listy możecie dodać luksusową biżuterię na penisa.
Frank Ocean: Biżuteria na penisa za 150 tys. złotych
Homer, luksusowa marka Franka Oceana, wypuściła nową kolekcję akcesoriów. To m.in. wisiorki, kolczyki, brelok oraz XXXL H-Bone Ring, czyli inkrustowany diamentami pierścień na penisa z 18-karatowego złota. Ceny biżuterii wahają się od 310 dolarów (ok. 1,5 tys. zł) do 25 570 dolarów (ok. 150 tys. zł). Kolekcja jest dostępna online lub w sklepie Homer w Nowym Jorku.
Czy chcecie zobaczyć zdjęcia tego pierścienia? Oto on:
A oto naszyjniki:
Kupilibyście/kupiłybyście taki gadżet?
Dlaczego fani czekają na płytę Franka Oceana?
Zastanawiacie się pewnie, dlaczego ludzie tak się wzburzyli na wieść o ekskluzywnym produkcie. Frank Ocean wydaje płyty dość rzadko, więc tym bardziej każdy ruch artysty interesuje fanów.
Jego początki, ale i czas gdy było o nim głośniej, to lata 2009-2011. Połączył wtedy siły z kolektywem Odd Future (grupy Tylera, The Creatora) i pisał piosenki dla największych artystów. Niedługo potem stał się jednym z najbardziej uwielbianych artystów R&B.
W 2012 roku wydał pierwszą płytę "Channel Orange". Potem długo nic. Aż w 2016 roku, kiedy wypuścił aż dwa albumy: "Endless", pozycję ekskluzywną dla Apple Music, oraz "Blonde", który stał się globalnym hitem, dobijając do miejsca 28. w rankingu "100 najlepszych albumów" ubiegłej dekady wg. Billboarda.
Od 2016 roku Frank Ocean wydał dziewięć singli i ani jednej płyty. A że fani łakną nowych utworów, ich reakcję na "biżuterię na klejnoty" można zrozumieć.
W temacie popkultura
- Zimmer90 odwiedzili Warszawę. Electro-pop, który nie pozwala ustać w miejscu [RECENZJA]
- Fine dining w wykonaniu Nialla Horana. Artysta zaprosił polskich fanów na "Dinner Party" [RECENZJA]
- Jak uciec od mainstreamu? 7 sposobów na odkrywanie nowej muzyki [VIBEZ IN LINE]
- Arek Kłusowski w singlu "Bingo" buntuje się przeciwko presji idealnego wizerunku. "Chciałem, żeby wszyscy ludzie mnie lubili" [WYWIAD]





