ekologia
Przez kryzys klimatyczny w Polsce będziemy chorować na malarię? Niepokojące badania
IPCC

Raport IPCC nie przedstawia się najlepiej. Czy da się coś jeszcze jakoś zmienić?

Źródło zdjęć: © IPCC
Anna RusakAnna Rusak,02.03.2022 12:31

Raport IPCC jest, delikatnie mówiąc, mało optymistyczny. Przede wszystkim powinny się z nim zapoznać osoby, które nie wierzą w katastrofę klimatyczną, bo dane jednoznacznie pokazują, że ona już tu jest. Czy możemy jeszcze cokolwiek zrobić?

bFZYMIib

Ostatni raport IPCC, czyli dane Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu, dostaliśmy w sierpniu. Wtedy mówiono tylko o "czerwonych alertach", powtarzano, że "tak źle jeszcze nie było". Czy cokolwiek na przestrzeni ostatnich miesięcy w tej sprawie się zmieniło?

Nie. Jest źle i będzie tylko gorzej. Naukowcy nie mają złudzeń, że sytuacja nie przedstawia się najlepiej. Czy to oznacza, że powinniśmy się załamać? Nie, wciąż możemy coś zrobić, by jakoś, choć minimalnie, uratować sytuację.

Raport IPCC - zmiana klimatu już tu jest

Nad najnowszym raportem IPCC pracowało 270 naukowców z 67 krajów świata. Dokument "Zmiany klimatu 2022: Konsekwencje, adaptacja i zagrożenia" mówi wprost, że globalne ocieplenie już wpływa na nasze życie i absolutnie każdy z nas może to teraz dostrzec.

"Kryzys klimatyczny" nie jest żadną bajką. Raport IPCC pokazuje, że skutki zmian klimatycznych odczuwa już nawet 3,5 miliarda osób. Dowodów nie trzeba daleko szukać. Wystarczy wrócić pamięcią do zeszłorocznego lata i przypomnieć sobie te rekordowe pożary, upały, powodzie i podtopienia.

Polska w raporcie IPCC

IPCC zwróciło też uwagę na Polskę. Dane pokazują, że jeśli nie zmniejszymy emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku, to w naszym kraju liczba osób umierających właśnie przez zbyt dużą temperaturę, wzrośnie trzykrotnie - obecnie to 1 tys., w przyszłości umierać ma już aż 3 tys. osób.

bFZYMIid

Co więcej, zmiany klimatu będą miały negatywny wpływ nie tylko na nasze zdrowie fizyczne, ale i psychiczne. Raport IPCC zwraca uwagę na to, że osoby dotknięte katastrofami klimatycznymi bardzo często cierpią na zespół stresu pourazowego.

Co możemy zrobić?

Główny cel jest wciąż, niezmiennie, taki sam - musimy ograniczyć globalne ocieplenie. Zminimalizować ilość CO2 dostającego się do atmosfery. Niestety naukowcy wskazują, że nie prowadzimy żadnych działań, które realnie by do tego doprowadziły.

bFZYMIif

Wręcz przeciwnie. Prognozują, że jeśli będziemy dalej postępowali tak jak do tej pory, to emisja wzrośnie jeszcze o 14% w ciągu najbliższych 10 lat. Największym zagrożeniem są dla nas miasta i to nimi, ich infrastrukturą i funkcjonowaniem, powinniśmy się jak najszybciej zająć.

Atlas ludzkiego cierpienia

Tak raport nazwał sekretarz generalny ONZ António Manuel de Oliveira Guterres. Jeśli nie podejmiemy konkretnych działań, nie będziemy wywierali wpływu na rządzących, to w żadnym stopniu nie unikniemy tego wróżonego nam przez raport cierpienia.

bFZYMIil

Szkoda tylko, że zapominamy też o tym, że kryzys dotknie nie tylko nas, ale i wszystkie istoty żyjące na planecie. Naprawdę jeszcze nie jest za późno, by cokolwiek zmienić. Nie musimy realizować tych najstraszniejszych scenariuszy. Jeśli zastanawiacie się co i jak można jeszcze zrobić, to bardzo polecam podcast "Tak wiele zależy od czerwonej taczki". Podcast, który "się nie opłaca", ale który może bardzo dużo zmienić w waszej świadomości.

Pełen raport IPCC można znaleźć tutaj.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Potok w Turnicy zanieczyszczony przez Hotel Arłamów? Jest komentarz ośrodka