popkultura
Wyciek info o nowych zestawach LEGO: Zelda, Harry Potter, Batman
Mata może być głosem młodych Warszawiaków. Ale nie wszystkich młodych [OPINIA]

Mata może być głosem młodych, zamożnych warszawiaków. I to by było na tyle [OPINIA]

Źródło zdjęć: © Kolaż: VIbez, Twitter, YouTube
Oliwier NytkoOliwier Nytko,19.07.2022 11:30

Mata zostanie głosem pokolenia? Tak uważa raczej boomerska część Internetu. Michał Matczak ma potencjał, ale jest też sporo "ale"

Na wstępie: Michał "Mata" Matczak, popularny młody raper, ogłosił ostatnio swój start w wyborach prezydenckich w 2040 roku. A tytuły wielu bardzo poważnych opiniotwórczych serwisów ogłosiły go głosem pokolenia Z.

Tekst w "Wyborczej" o byciu "głosem młodych Polaków"

Dziennikarz "Wyborczej" przepytał młodych Warszawiaków, których - jak twierdzi - spotkał na m.in. schodkach nad Wisłą o ich zdanie na temat kandydatury Matczaka na prezydenta.

Z artykułu "Wyborczej" wynika jednoznacznie, że młodzi chcą głosować na Matczaka, ponieważ "Mata jest jednym z nas". Poza tym argumenty tendencyjne: komuś podobało się, jak mówił o marihuanie. Zapytane zostały także 15-latki, które nie potrafiły podać powodu ich wyboru, ale deklarowały, że właśnie na Matę chciałyby głosować.

Pojawiły się też sceptyczne głosy, które szły w stronę "Mata jest fajny, ale niech powie coś więcej".

trwa ładowanie posta...

Czy Mata to "typowy Warszawiak"?

Mata nie jest przeciętnym przedstawicielem naszego społeczeństwa, czy nawet pokolenia. Jest niesamowicie popularny, kochają go tysiące fanów, ma pieniądze i spore plecy w postaci swojego ojca: Marcina Matczaka. I trudno, żeby z takim układem większość "zetek" się utożsamiała.

Moim zdaniem określenie rapera mianem "głosu młodzieży" brzmi tak, jakbyśmy chcieli opisać narrację Jarosława Kaczyńskiego jako "głos emerytów i rencistów". Niby coś w tym jest, ale takie generalizowanie nie sprzyja nikomu. Czy każdy emeryt ma poglądy jak lider PiS-u?

Mata na prezydenta? Cóż
Mata na prezydenta? Cóż (YouTube)

Czy można powiedzieć, że Mata mógłby być godnym przedstawicielem wizji młodszego pokolenia, które nie jest prawie wcale reprezentowane w naszym rządzie i w polityce?

I do znudzenia będę dzisiaj powtarzał: Matczak nie jest definitywnym głosem pokolenia, za którym *każdy* będzie chciał podążać. Oczywistością jest, że nikt nie jest w stanie reprezentować całego pokolenia, bo to nigdy - i "zetki nie są tu wyjątkiem" - nie jest homogeniczne.

Szkoda, że starsze pokolenie ogłaszając "Matę" naszym głosem, potraktowało nas jak monolit. Szkoda, że "Wyborcza" oparła swój materiał jedynie na rozmowach z warszawiakami zapominając, że w innych miejscach Polski problemy i poglądy młodych mogą być zupełnie inne.

Nawet w przemówieniu na "Mata 2040" "przyszły polityk" mówił wprost o tym, że przecież "wielu jego 21/22-letnich znajomych ma firmy!!!", płacą wysokie podatki i tworzą miejsca pracy. To, że Mata ma takie znajomości wynika z jego pozycji społecznej, którą się cieszy. Nie chcąc nikomu umniejszyć, posiadanie własnej, dobrze prosperującej firmy w wieku dwudziestu kilku lat to ewenement i wyczyn. Jednorożec, którego widziało tylko kilka osób.

A raczej nic, co mogłoby się wydarzyć dla szarych ludzi z normalnym, bazowym startem w życie. Jedni od najmłodszych lat muszą żyć z miesiąca na miesiąc, a inni od 16. roku życia muszą wspierać rodziny. Niewiele starsi nie są pewni, gdzie będą mieszkać, bo rynek nieruchomości staje się w Polsce koszmarem. Nie mówiąc już o naszych obawach związanych z nieuchronną katastrofą ekologiczną, do której perspektywy doprowadziły ludzkość poprzednie pokolenia. O tym Mata nie wspomniał.

Chyba, że raper, mówiąc o  polskich przedsiębiorcach z pokolenia Z, miał na myśli osoby posiadające jednoosobowe działalności gospodarcze np. jako kurierzy.

Czy to definitywnie przekreśla Matę w kategorii "wie, jak żyje się osobom spoza Warszawy"? Nie, bo za dużo jeszcze nie powiedział. Ale na ten moment jego słowa tworzą w (nie tylko mojej) głowie obraz osoby z wyższych sfer, która stara się być jak inni, ale to jej nie wychodzi.

trwa ładowanie posta...

A żeby nie było, że "Mata jest warszawskim cudakiem":

Młody Matczak ma sporo racji w sprawach, które są "sprawami młodych"

Wiem, że mogliście dotąd mieć wrażenie, że uważam Matę za odrealnionego bananowego chłopca, który żyje poza stratosferą. Tak uważają starsze dziadki, które starają się trzymać u władzy, próbując go ośmieszyć.

Sprawa jest bardziej skomplikowana i wielowątkowa. Tu nie chodzi o to, że Mata jawi się jako ktoś, kto bredzi bez sensu populistyczne ceregiele.

Bo ma - według mnie - nierzadko sporo racji. A co najważniejsze dla nas, jak i dla przyszłości (jego oraz Polski), zdaje się ewoluować na naszych oczach. Najlepszym przykładem jest "hehe, ziółko".

Marihuana według Maty

Zauważyliście największą przemianę Matczaka? To nie jego stosunek do władzy, zasady - a co używki… wróć, narkotyku! Bo tak w ostatnim "orędziu do narodu" określił marihuanę. Nie jako śmieszny krzak, który powinien rosnąć w każdym domostwie. Nie mówi też, że po jednym joincie zabawicie się w Carmageddon (vide, podejście naszej władzy).

Według jego ostatnich słów marihuanę powinno się stawiać na równi z alkoholem. Nic przesadnie groźnego, ale używka, która powinna mieć ograniczenia. Mata przestał trywializować ten temat i go upraszać. Dorasta.

Może stało się to przez sytuację z Queen of the Black, gdy osobie chorującej psychicznie miał rzekomo "pomóc załatwić recepty na zielsko"? Może coś się w nim zmieniło wewnętrznie?

Mata o używkach
Mata o używkach (YouTube)

A może po prostu zobaczył, że dotrze do większej ilości Polaków poprzez mniejszą radykalizację swoich poglądów ws. marihuany? Nie wiemy tego.

Wiadome jest tylko to, że poglądy Maty zmieniają się w czasie. Zmieniają do tego stopnia, iż można byłoby to nazwać "dojrzewaniem". Bo czy mówienie o szybkiej depenalizacji i legalizacji marihuany, aby "móc jarać i jarać" nie było swoistym aktem młodzieńczego buntu?

Żebyście mnie nie zrozumieli źle: marihuana powinna być co najmniej zdepenalizowana w Polsce. Nikt nie powinien iść do więzienia za kilka gramów "hehe, ziółka", gdy w sklepach legalnie jest sprzedawany alkohol i papierosy.

Jednak marihuana powinna być opodatkowana - a część z przychodów musiałaby zostać przeznaczona na leczenie skutków uzależnienia od niej. I mówi wam to, może odrobinę stetryczały, 22-latek. To jest droga, którą powinniśmy obrać moim zdaniem.

Niech stara gwardia odejdzie!!!

Pod tekstami młodego Matczaka o obecnej władzy mógłbym się podpisać. Jestem młody, ale mam nieodparte wrażenie, że od socjalizmu Polską rządzi w kółko niemal ten sam krąg ludzi. Te same twarze widzieliśmy w latach 90., te same widzimy teraz. Może i nie wszyscy się ostali, a inni, odrobinę młodsi weszli do polityka, ale w uproszczeniu: polska scena polityczna jest po prostu skostniała. I dlatego samo już pojawienie się kogoś z pokolenia "zetek", kto ma aspiracje, żeby tą sceną zatrząść bardzo mnie cieszy.

Krytyka władzy nieprzychylnej osobom młodych to miód na uszy… młodszych. Czy obecny rząd chce usłyszeć to, co do powiedzenia mają osoby nie starsze niż 25 lat? Mam wrażenie, że tak, ale tylko jeżeli posiadają "jedyne, słuszne poglądy", czyli te oparte o nauki Kościoła, konserwatywne itd.

Co z osobami z poglądami centrystycznymi/lewicowymi? Oni i one tak są metkowane jako "lewacy" i ignorowani najczęściej w rządzie. Co z osobami, które martwią się o *swoją* przyszłość, a nie o "dwudziestą emeryturę", której i tak nie dostaną nigdy w życiu? Co prawda mamy w Polsce w opozycji polityków lewicowych, ale w większości to osoby starsze, od lat te same. Ile razy jeszcze Leszek Miler (rocznik 1946) wystartuje w wyborach jako twarz polskiej Lewicy?

Matczak ma sporo racji w swoich słowach:

Władze nie interesuje młode pokolenia, bo wielu młodych nie ma prawa głosu. Bardziej opłaca im się flirtować z emerytami przez telewizor, bo wiedzą, jak nimi manipulować. Starannie pielęgnują przeszłość, ale lekceważą przy tym przyszłość i skazują nas i nasze dzieci na życie w kraju zniszczonym, gospodarczo lub na emigrację. Nie chcę tego.

Co może zrobić młoda osoba, która zaraz ukończy 26 rż. i straci możliwość "zarabiania więcej" poprzez zwolnienie z podatku dochodowego? Nierzadko w poszukiwaniu lepszego jutra, musi zdecydować się na emigrację. Czy obchodzi to osoby, które posiadają własne mieszkania i kochają PiS za "dodatkowe emerytury"? Nie, nie za bardzo.

Tacy najczęściej ogarną, że "coś poszło nie tak", gdy wnuczek czy wnuczka wyjadą najdalej, jak tylko potrafią, bo jest to dla nich jedyna opcja na godne przeżycie.

Mata na prezydenta? Cóż
Mata na prezydenta? Cóż (YouTube)

Czy dla mnie taka wizja Polski to coś nierealnego? Oczywiście, że nie. To się dzieje na naszych oczach. Młodzi bez mieszkań czy "setek tysięcy złotych po dziadkach/rodzicach" mają gdzieś to, że emeryci w tym roku dostali "którąś tam" dodatkową wypłatę.

W patrzeniu na władzę, jako na partię ekskluzywnie dbającą o zainteresowanie starszego elektoratu, Matczak ma rację moim zdaniem. Ale co to znaczy?

Czy Mata to głos młodego pokolenia?

Zastanawiałem się nad tym pytaniem już wystarczająco długo. Mata wyraża się negatywnie o obecnej władzy, uderza w zastany establishment, ma pomysł na marihuanę, ale zdarza mu się pleść kocopoły, przez które czasem aż prosi się o łatkę "bananowego dziecka z Warszawy".

Nie wiemy też o reszcie jego poglądów. "Głos pokolenia" brzmi dumnie, szczególnie w sprawach politycznych. Ale proszę - także starszych dziennikarzy i publicystów - o rozwagę przy nadawaniu komukolwiek takich tytułów.

Jak bardzo lubię Matczaka, tak nie wiem, co dokładnie uważa o ekologii, LGBTQ+, polityce monetarnej, wpływie samochodów na klimat, rozporządzaniu funduszami państwa, zapatrywaniu się na Chiny… jest tego bardzo dużo.

Mata prawie nie udziela wywiadów, zdaje się bardziej zamkniętym, wręcz introwertycznym twórcą, który wyraża swoje zdanie w muzyce. Prosty przykład: "MC" był bezpośrednią odpowiedzią na krytykę związaną ze współpracą z McDonald’s przy zestawie Maty. Nie wypowiedział się o tym w social media. Nie wydał statementu na Facebooku. Wydał po prostu piosenkę.

Zanim nazwiemy Matę "głosem pokolenia" powinniśmy dowiedzieć się o nim więcej. Od niego i o nim.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 2
  • emoji ogień - liczba głosów: 1
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 3
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 1
Komentarze (0)
arrow
Armie Hammer o zarzutach w sprawie gwałtów na partnerkach