lifestyle
Lody Louda od Boxdela. Mają być jak Häagen-Dazs w cenie <70 zł/litr?! "W ch*j mi smakują te lody"
Szkoła

Jak edukacja szkolna wygląda u naszych sąsiadów? Pewnie niejedna rzecz Was zaskoczy

Źródło zdjęć: © Canva, Sex Education, Netflix
Anna RusakAnna Rusak,31.08.2021 09:05

Jedynka z testu, z której byście się ucieszyli. Długie i częste przerwy zamiast naszych dwumiesięcznych wakacji. Dwutygodniowe "praktyki" w szkole, które polegają na malowaniu ścian klasy. Tekturowe cukierki na miły początek roku. To tylko część ciekawostek dotyczących edukacji szkolnej u naszych sąsiadów

bFOmTboz

Pamiętam, że gdy czytałam "Przygody Mikołajka", bardzo zdziwiło mnie, że Mikołajek nie chodził do szkoły w środy, ale za to musiał ślęczeć nad zajęciami w soboty. Potem dowiedziałam się, że tak właśnie wygląda system edukacji we Francji. Lepiej? Gorzej? Ciężko stwierdzić. Na pewno inaczej.

Ten tekst powstał trochę w ramach zaspokojenia podobnej ciekawości. Nie będziemy jednak udawali się w jakieś dalekie podróże. Sprawdzimy, jak wygląda system edukacyjny u naszych sąsiadów. Może okaże się, że warto rozważyć edukację za granicą…

bFOmTboB

Niemcy

Do szkoły trzeba pójść, gdy ma się 6 lat, a edukację można zakończyć po osiemnastce. Jeśli dostalibyście jedynkę w Niemieckiej szkole, to naprawdę byście się ucieszyli - mają tu odwrotny system tzn. ich piątka to nasza pała. Uczniów w klasie mają znacznie mniej niż u nas, a do tego nie mają studniówki - Niemcy świętują po maturze.

Najciekawsze jest jednak to, że konkretne placówki pracują na trochę innych zasadach. Każdy Land (czyli coś jak nasze województwo) ma swoje prawa i np. przez to nie ma jednego dnia, w którym wszyscy niemieccy uczniowie kończyliby szkolę.

bFOmTboD

Bardzo miłą i ciekawą tradycją jest też wręczanie dzieciom rozpoczynającym naukę w szkole tzw. "Schultüte", czyli tekturowego stożka pełnego słodyczy. Niemieccy uczniowie mają więcej dni wolnych. Właściwie już październiku mogą sobie odpoczywać przez 2 tygodnie - to przerwa jesienna.

Potem w grudniu łapią 2-3 tygodnie wakacji, żeby już w lutym pojechać na "narciarską", tygodniową przerwę. W kwietniu znowu mają 2-3 tygodnie wolnego, ale żeby nie było Wam tak przykro! Ich wakacje trwają trochę krócej niż nasze - zazwyczaj 6 tygodni. Nie wiem, jak Wy, ale ja bym się z nimi chętnie zamieniła.

Czechy

Tutaj jak w Niemczech - ucieszylibyście się, gdybyście zobaczyli, że z testu dostaliście jedynkę, bo system oceniania również jest odwrotny niż u nas. Czesi mają też trochę więcej czasu wolnego po szkole. Zazwyczaj mają około 5 godzin lekcyjnych, a gdy lekcje o 12:30 się kończą, uczniowie idą na lunch, a potem do domu. Tak, nikt ich po obiedzie już nie męczy matematyką.

Podobno wszędzie można też trafić na Jana Amosa Komeńskiego - to XVII-wiecznym filozof, pedagog i teolog, którego często nazywa się "ojcem nowoczesnej edukacji". Ach! I w czeskich szkołach nie nosi się typowych butów, a przynajmniej z taką praktyką spotkała się Cynthia! Czesi stawiają na kapcie, Birkeny czy Crocsy. Wyobrażacie sobie, że nikt im nie sprawdza, czy na pewno mają białe podeszwy?

Ukraina

Tutaj też panuje trochę inny system oceny - dostajecie coś w stylu punktów. Jeśli np. dostaniecie ich 10, to tak jakbyście zaliczyli coś na 5. Żeby nie trzeba było pisać poprawki, musicie zebrać chociaż 4 punkty. Bardzo dużym plusem na pewno jest to, że klasy są dość niewielkie - liczą średnio 9 uczniów.

Ciekawostki o edukacji na Ukrainie

Ma to też oczywiście pewnie wady - utrzymanie takiej placówki pod względem finansowym nie jest najłatwiejsze. Pewnie dlatego Ukraina jest jednym z krajów, w którym na edukację wydaje się najwięcej.

bFOmTboJ

Trochę mniej przyjemną ciekawostką jest to, że w ukraińskim gimnazjum trzeba odbyć 2-tygodniowe praktyki. W ich trakcie… remontuje się budynek szkolny. Uczniowie mają za zadanie np. pomalować szkolę, wymienić okna, posprzątać. W ogóle muszą przykładać dużą wagę do czystości, bo np. po każdych zajęciach trzeba też posprzątać klasę - wytrzeć tablicę, kurze czy nawet umyć podłogę. Nasze szkolne "dyżury" to przy tym pikuś, co?

Białoruś

Na Białorusi uczniowie muszą chodzić do szkoły do 15. roku życia, ale i tak większość opuszcza ją w wieku 18 lat, gdy kończy szkołę średnią. Wszystko zaczyna się tak jak u nas - tzn. wtedy, gdy dziecko ma 6 lat.

Nauczanie w szkole podstawowej i gimnazjum trwa w sumie 9 lat. Potem każdy uczeń może pójść do szkoły średniej (trwa dwa lata). W ten sposób może uzyskać Świadectwo Średniej Ogólnej Edukacji. Całość w sumie zajmuje im 11 lat.

Uczniowie są oceniani w czterostopniowej skali. Gdybyście się tam uczyli, moglibyście liczyć na ocenę niezadawalającą, zadawalającą, dobrą lub wydatnią. Jeśli chodzi o język, to dominuje rosyjski.

Litwa

Do podstawówki Litwini idą w wieku 7 lat i spędzają tam 4 lata. W tym czasie nie obowiązuje ich standardowy system oceniania - do każdego dziecka podchodzi się indywidualnie i w ten sposób sprawdza jego postępy.

bFOmTboK

W szkole trzeba zostać do 16. roku życia, a po ukończeniu 10. klasy można wybrać się do szkoły średniej (zazwyczaj nauka trwa tam 2 lata) lub zawodowej. Plan znowu jest dobierany bardzo indywidualnie. Oceny są trochę takie jak na Ukrainie - mamy skalę od 1 do 10. Zdaje się jednak dopiero, gdy uzyska się 5 punktów. Także jest trochę trudniej.

Źródła:

bFOmTboL
Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Matka Boska na Coca-Coli? Takie rzeczy tylko w Rosji