lifestyle
Przez nich kobiety boją się chodzić na siłownię. Kim są gym weirdos?
Neutratywy

Ane Ratownica o niebinarności: Za chwilę będzie jogurt dla niebinarnych

Źródło zdjęć: © Ane Ratownica, Instagram.com
Anna RusakAnna Rusak,03.11.2022 19:00

Ane Pliż, znana na Instagramie jako Ane Ratownica, jest osobą niebinarną. Nie używa jednak neutratywów i nie mówi o sobie "byłom". Teraz tłumaczy, czemu woli inne formy i nie chce żadnego podziału na płeć.

W jaki sposób powinniśmy zwracać się do osób niebinarnych? W taki, w jaki sobie tego życzą. Część osób identyfikujących się jako niebinarne używa neutratywów. Przy okazji dyskusji pod tekstem, w którym pojawiały się formy neutralne, pisaliśmy, dlaczego dla niektórych ich używanie jest tak ważne.

Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie osoby niebinarne posługują się neutratywami. Na tę kwestię uwagę zwraca Ane Ratownica, czyli niebinarna ratowniczka, edukatorka i influencerka.

Czym jest niebinarność?

Słowem wstępu drobne wyjaśnienie. Osoby niebinarne to osoby, które nie chcą się identyfikować z żadną z binarnych płci, czyli ani z płcią męską, ani żeńską. Takie osoby nie czują się ani mężczyzną, ani kobietą albo czują się po trochu jednym i drugim.

Bardzo często nie używają w związku z tym zaimków przypisanych tym binarnym płciom i decydują się na ich niebinarne odpowiedniki w różnych wersjach. Nie jest to jednak takie oczywiste.

Na tę kwestię uwagę postanowiła zwrócić Ane Ratownica, którą teraz możecie zobaczyć m.in. na kanale TVN Style w programie "Miasto Kobiet". Ane stoi również za akcją "TOPFREEDOM.PL", która miała pokazywać, że wszystkie sutki mają takie same prawa. Teraz postanowiła zabrać głos w sprawie niebinarności i neutratywów.

trwa ładowanie posta...

Czy potrzebujemy neutratywów?

Ane napisała, że niepokoi ją postrzeganie niebinarności jako "trzeciej" opcji oraz monetyzacja niebinarności przez kapitalizm. Według niej, ten podział może doprowadzić nawet do tego, że kiedyś w sklepach pojawią się "jogurty dla niebinarnych". Wszystko po to, by korporacje mogły się wzbogacić na tym podziale.

"Dziś na półce z nabiałem, osobny jogurt dla mężczyzn "taki well-balanced protein o smaku toffee". Za chwilę będzie jogurt "dla niebinarnych", oddzielne "niebinarne" salony fryzjerskie, "niebinarne" działy z zabawkami i z "niebinarną" modą. Nie chcę nowej kategorii, chcę zatarcia starych!" – pisze na Instagramie Ane.

Może tego nie wiecie, ale Ane, mimo że jest osobą niebinarną, nie używa zaimków i form neutralnych. Nie pisze więc o sobie, że jest "ratownicze", nie używa sformułowania "byłom". Po prostu uważa, że formy męskie i żeńskie są bardziej neutralne i mniej podkreślają relację z płcią.

"W moim uchu formy "byłam" i "byłem" są bardziej neutralne (szczególnie używane naprzemiennie) i paradoksalnie mniej dzisiaj podkreślają relację z płcią, niż "byłom", które tworzy osobną kategorię dla nie binarności" – czytamy na jej Instagramie.

trwa ładowanie posta...

Ane: Uwolnijmy się od płci

Ane podkreśla, że nie chce zaznaczać swojej płci, a to właśnie dzieje się, gdy używa form neutralnych. Ratowniczka chciałaby się uwolnić od konceptu płci, dlatego marzy jej się powstanie wspólnego zaimka, który określałby wszystkie płcie.

"Marzy mi się zaimek wspólny - takie szwedzkie "HEN", którym można określić wszystkich, zanim dowiesz się (lub nie) jakiej kto jest płci. Hiszpańskie "usted", którym mówisz do kogoś "Pan/Pani", nie potrzebując wiedzy, czy to pan czy pani. Ale "ono" nie jest taką formą. To nie jest zaimek łączący wszystkich. To po prostu trzecia opcja" - podkreśla Ratownica.

trwa ładowanie posta...

Rozwiązanie? Szanujmy wybór

Ane mówi, że jej odczucia są tylko jej, tzn. nie muszą pasować wszystkim. Jeśli pozostałe osoby niebinarne uważają, że neutratywy są dla nich ważne, to nie ma też niczego przeciwko ich używaniu. Uważa, że każdy z nas powinien posługiwać się takimi sformułowaniami, jakie jej/jemu/jejmu pasują.

To chyba najlepsza recepta jaką można komukolwiek, kto nie odnajduje się w świecie nieraniących nikogo zaimków, dać. Osoba wspierająca po prostu słucha tego, czego ktoś sobie życzy i stosuje się do ewentualnych próśb. Jeśli więc ktoś jest osobą niebinarną i używa zaimków neutralnych, to powinniśmy to uszanować. Jeśli chce, byśmy zwracali się w inny sposób, to również dobrze by było to zaakceptować. Każdemu według potrzeb. Naprawdę nie potrzebujemy kolejnych podziałów.

trwa ładowanie posta...
Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 4
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 4
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 3
  • emoji kupka - liczba głosów: 17
Nie wiem po co ludzie obnoszą się że swoją intymnością po ulicach. Może lepiej aby to zostało tym nie ruszanym tematem. Nie sądzę żeby przez demonstracje czy inne akcje chodź jedna osoba spojżała na to inaczej, a wręcz przeciwnie zaognia to jeszcze bardziej i tak już duże napięcie.
Odpowiedz
6
like
4
dislike
zobacz odpowiedzi (1)
Alkohol,zgłoś
Nie wiem jak to nazwać ale faktycznie poruszyła ważną kwestię tylko czy tak na prawdę jest to takie ważne ? Czy jeżeli jestem mężczyzną to powinienem obnosić się całemu światu "proszę zwracać się do mnie PROSZĘ PANA" ?! Problemem teraz jest właśnie to że tzw. "mniejszości" czy to kulturowe, rasowe czy inne przestają być "mniejszościami" i gnają przez świat krzycząc głośno "ej ! a co ze mną!?" "halo ja tu jestem!" w pogoni za atencją pomijając tym samym istotę, sedno problemu z jakim się borykają. Ważna jest kwestia duchową i odczucia danej osoby ale płeć to płeć - jest albo mężczyzna albo kobieta - z biologicznego punktu widzenia (lub samiec albo samica) tak jesteśmy skonstruowani. Inna kwestia że nie zawsze odczucia w głowie pasują do narzuconego odgórnie "szablonu*. Tylko czy to pozwala narzucać swoje indywidualne zdanie ogółowi wszystkich i wymuszanie na tym właśnie ogóle przystosowywanie się do jednostki ? Wywoływanie niepotrzebnej atencji też ma swoje konsekwencje i niejednokrotnie prowadzi do osiągnięcia odwrotnego efektu od zamierzonego.
Odpowiedz
10
like
1
dislike
Komentarze (3)
arrow
Szkolne kary za wygląd. A gdyby stworzyć zasady dla całej Polski?