Aktywiści LGBQ+ protestowali w kościele św. Krzyża w Warszawie

Aktywiści LGBTQ+ protestowali w trakcie mszy w Warszawie. Po co to zrobili?

Źródło zdjęć: © Canva
Anna RusakAnna Rusak,06.03.2023 10:00

Siostrzeniec Mateusza Morawieckiego - Franciszek Broda - i aktywistka Wiktoria Magnuszewska protestowali na niedzielnej mszy w kościele w Warszawie. Ubrani w tęczowe flagi położyli się przed ołtarzem. Nie wszyscy zrozumieli ich przekaz.

Wiktoria Magnuszewska i Franek Broda, siostrzeniec Mateusza Morawieckiego, to aktywiści LGBTQ+ z grupy Lex Q. W niedzielę 5 marca pojawili się na mszy w kościele św. Krzyża w Warszawie.

W tęczowych pelerynach położyli się przed ołtarzem. W ten sposób protestowali przeciwko postawie władzy i Kościoła katolickiego wobec osób LGBTQ+. Użytkownicy Twittera zastanawiają się, czemu nie pójdą do meczetu.

Aktywiści LGBT+ w tęczowych pelerynach na mszy

Lex Q to organizacja non-profit walcząca z homofobią w Polsce. Na jednej z niedzielnych mszy, 5 lutego w kościele św. Krzyża, pojawili się znani z tej grupy aktywiści LGBTQ+. Nie zakłócali modlitwy, nie wygłaszali żadnych haseł.

Ubrani w peleryny z flagą LGBTQ+ po prostu położyli się krzyżem bezpośrednio przed ołtarzem i leżeli. Gdy jedna z kobiet w trakcie protestu poprosiła o to, by wyszli z kościoła, Franek Broda i Wiktoria Magnuszewska spokojnie opuścili świątynię. Podkreślają, że nie chcieli zakłócać porządku mszy.

Po co to zrobili? By sprzeciwić się temu, w jaki sposób rządzący i Kościół podchodzą do osób LGBTQ+. Siostrzeniec Mateusza Morawieckiego stwierdził w rozmowie z dziennikarzem Maciejem Piaseckim, że te organy przedstawiają tęczową społeczność jako terrorystów, podczas gdy tak naprawdę to oni są ofiarami.

- Przedstawia się nas jako terrorystów, ale tak naprawdę to my jesteśmy ofiarami. Kościół z polskim rządem cały czas robią nagonkę na osoby LGBT+ i chcieliśmy przełamać zamysł tego, że my w samych płaszczach nie jesteśmy w żaden sposób ofensywni. Jesteśmy tam jako osoby, jako my - zauważa Franek Broda w nagraniu z kanału Skraj na YouTube.

Z tęczowymi flagami legli krzyżem przed ołtarzem. „Jesteśmy ofiarami Kościoła” 🏳️‍🌈

Aktywiści LGBTQ+ protestują w kościele

Według aktywistów, ich protest nie powinien zostać odebrany jako zachowanie ofensywne. Nie chcieli nikogo urazić. Nikomu też nie przeszkadzali. Broda w rozmowie po proteście podkreślał, że nie zamierzał obrażać niczyich uczuć religijnych. "Ja się taki urodziłem i te barwy mnie reprezentują" - argumentował siostrzeniec Morawieckiego.

"Rządzący podzielili Polskę na pół. Na wartości, które muszą być chronione, i zewnętrzne zagrożenia. Tak utrzymują propagandę strachu. Ze względu na naszą tożsamość, znaleźliśmy się w tej drugiej grupie. Zidentyfikowano nas jako wrogów polskości, jej tradycji i suwerenności (cytując Prezydenta). Dzisiaj postanowiliśmy uczestniczyć w mszy w warszawskim kościele. NIC, co zrobiliśmy, nie może być uznane jako ofensywne - poza barwami na naszych płaszczach, symbolizującymi naszą tożsamość" - czytamy we wpisie Lex Q.

trwa ładowanie posta...

Komentarze na Twitterze pod jednym z postów opisujących sprawę pokazują jednak, że nie wszyscy zrozumieli przekaz grupy Lex Q. Użytkownicy platformy pytają, czemu aktywiści nie poszli protestować w meczecie, skoro są tacy odważni.

"Totalnie nie rozumiem, po co oni zakłócają nabożeństwo. Bo na 100% w synagodze czy meczecie ich nie zobaczymy" - pisze jedna z osób na Twitterze.

"A wystarczyłoby 4 facetów, każdy chwyciłby za nogę i wyciągnęli by ich, twarzą do ziemi, poza kościół" - radzi jeden z użytkowników.

"W momencie przekroczenia progu kościoła powinni byli zostać wyproszeni za ubranie się w symbol satanistyczny" - twierdzi kolejna osoba.

trwa ładowanie posta...

Odpowiadając na wątpliwości użytkowników Twittera, aktywiści położyli się w Kościele katolickim, bo to właśnie on w Polsce w tak negatywny sposób przedstawia osoby LGBTQ+. Do tego religia katolicka jest najpopularniejszą w Polsce - prawie 92 proc. osób w naszym kraju należy do tej zbiorowości religijnej według danych GUS-u. Nie powinno więc nikogo dziwić, że to właśnie w kościele, a nie w meczecie można było zobaczyć Brodę i Magnuszewską.

trwa ładowanie posta...

Źródło: Skraj, Maciej Piasecki, Niniwa

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 1
  • emoji smutek - liczba głosów: 1
  • emoji złość - liczba głosów: 3
  • emoji kupka - liczba głosów: 5