x

"Roszczeniowa gówniarzeria" - najgorzej. Hipokryzja Janusza wyszła na jaw [OPINIA]

Źródło zdjęć: © X - Grzegorz Laskowski
Maja Kozłowska,
07.06.2024 12:45

Informatyk i przedsiębiorca Grzegorz Laskowski wylał żale na portalu X. Mężczyźnie bardzo nie podoba się fakt, że młodzi ludzie dążą do godnych pensji i warunków życiowych.

Lata 20. XXI wieku Ameryki nie odkryły. Konflikty pokoleniowe toczyły się od zawsze, co nawet z minimalną znajomością historii można zaobserwować na pierwszy rzut oka. Poszczególne epoki przeciwstawiały się sobie, ale nie mówimy przecież tylko o różnicach poglądowych na przełomie kilkuset lat. Spór starych i młodych (romantycy vs klasycy) opisywał Adam Mickiewicz, zapewne nie przypuszczając, że odbite problemy będą nękać kolejne generacje. Czyżby mentalność "starych" się nie zmieniała? "Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy" czytamy w "Odzie do Młodości". Niechęć do zmian na lepsze brzmi porażająco znajomo...

Generacja Z (ludzie urodzeni między 1995 a 2012 r.) to najnowszy narybek na rynku pracy i bardzo duży odsetek na rynku konsumenckim. Według badania Politechniki Wrocławskiej tylko 17,4 proc. z nich nie pracuje. Każdy orze, jak może, a statystyki pokazują, że to całe Gen Z wbrew pozorom jest jednak całkiem robotne. Mimo tego - starzy narzekają. Że młodzi wymagają. Że nie chcą pracować. Że są roszczeniowi. Zwykle pod tymi wszystkimi obelgami kryje się zaskoczenie, że dwudziestolatkowie nie zamierzają trzy miesiące tyrać na bezpłatnym stażu i wykonywać zadań, za które powinni dostać wynagrodzenie, że nie dają sobie wcisnąć bezpłatnych nadgodzin lub pilnują swoich praw do przerw od pracy. Faktycznie: skandal, potwarz, nieporozumienie...

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

FAGATA O SWOIM EX, ZAŁOŻONYM 0NLYFANS I SWOJEJ PRZYSZŁOŚCI | Vibez Talk

"Nic mnie bardziej nie irytuje". Wielki przedsiębiorca krytykuje Gen Z

Konflikt Gen Z - pracodawcy prędko się nie skończy. Co z tego, że właścicieli firm obowiązują pewne przepisy: zawsze istnieje alternatywa w postaci tekstu "mam dziesięciu desperatów na twoje miejsce". A później wymówki o "stylu zarządzania z lat 90.". Grzegorz Laskowski, informatyk i przedsiębiorca, dość jasno wyraził swoją pogardę względem młodych ludzi. Na portalu X napisał:

Nic mnie bardziej nie irytuje niż roszczeniowa gówniarzeria, która chciałaby pracować (jak już musi) 4 dni w tygodniu za minimum 7,5 tys. na rękę z mieszkaniem od państwa, bo mu się należy. Natomiast ja - mam na to wszystko zapracować i zapłacić w podatkach.

Warto uściślić: firmy w wielu krajach wprowadziły 4-dniowy tydzień pracy i gospodarka nie runęła. Takie rozwiązanie działa m.in. w Austrii, Danii, Belgii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii, Szwajcarii, Niemczech. Polska nie byłaby pionierem w tej kwestii. Nikt też nie oczekuje mieszkania za darmo: młodzi ludzie chcą, by te mieszkania były dostępne. Żyjąc solo, zarabiając średnią krajową na umowie o pracę, co nie jest w zasięgu wielu Polaków (8408,79 zł brutto, ok. 6061 zł netto) z minimalnymi kosztami utrzymania (3500 zł - wynajem, samochód, jedzenie) i zaciągając kredyt na 30 lat, otrzymamy z banku ok. 350 tys. zł. Wysokość raty to ponad 2,5 tys. zł, do spłaty jest ok. 900 tys. - według internetowego kalkulatora zdolności kredytowej.

Miesięczna należność spłacana do banku jest znośna, aczkolwiek należy też podkreślić, że za 350 tys. zł nie kupi się mieszkania, nie w dużym mieście. A nie wszyscy chcą mieszkać na wsi lub w małym miasteczku: bo nie mają tam znajomych, rodziny, pracy czy perspektyw na przyszłość. Problem jest oczywisty: kredyt nie starcza na zakup mieszkania, a wynajem jest tak drogi, jak spłacanie rat. W tym momencie system ewidentnie zawodzi.

trwa ładowanie posta...

"Z taką ł*jzą nie jestem po imieniu". Laskowski odpiera ataki internautów

Wpis Grzegorza Laskowskiego poszedł w viral i zdobył sporą popularność. Wiele osób zgadza się z jego zdaniem - co widać po ponad 300 polubieniach, jednak negatywnych komentarzy również jest mnóstwo. W tym wiele wytykających hipokryzję przedsiębiorcy.

"Grzesiu, latami prowadziłeś g*wnofirmę, w której rozliczałeś się na ryczałcie, płacąc wielokrotnie mniejszy PIT (8,5 proc.) niż każdy pracownik, zarabiający tyle, co ty (12, 18, 32). Jesteś ostatnią osobą, która powinna narzekać na podatki w tym kraju" - pisze gromota, komentator życia polityczno-społecznego na X. Internauta udostępnia także screena z profilu Laskowskiego jako dowód.

trwa ładowanie posta...

Laskowski nie chciał wdawać się w dyskusję. Zamiast rzeczowych argumentów, odpisał krótko: "Z taką ł*jzą jak ty, nie jestem po imieniu. Detektyw z bożej łaski się znalazł..."

"Szczawiu powinni pojeść i mirabelek, gn*je jedne, darmozjady!" - ironicznie wtóruje streamer Andrzej Śledź. "Dobrze, że Pan pracował na kilka etatów już od przedszkola pomimo mieszkania z braćmi w jeziorze [...]" - kpi kolejny internauta. "Zawód 'przedsiębiorca' oznacza co najwyżej, że ciułasz na B2B albo brakuje ci taniej siły roboczej do wyzyskiwania" - dodaje inny komentator. "Lepsza taka młodzież niż my, którzy dawaliśmy się wyzyskiwać i pracowaliśmy za grosze często w warunkach urągających godności. To dobrze, że wyżej cenią swoją wartość niż interes pracodawcy" - podsumowuje użytkownik X.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 5
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 4
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 1
  • emoji kupka - liczba głosów: 1
Pan Grzegorz trafił w sedno
Odpowiedz
4Zgadzam się3Nie zgadzam się