Płeć nie jest pojęciem dwubiegunowym

Ile jest płci? Więcej, niż nam się wydaje

Źródło zdjęć: © canva
Marta Grzeszczuk,
01.12.2023 13:15

Wywiad z Moniką Horną-Cieślak wzbudził w mediach społecznościowych dyskusję na temat liczby płci. Czy istnieje prosta odpowiedź na to zagadnienie?

29 listopada w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim nowa Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak zadeklarowała, że będzie głosem wszystkich dzieci, także tych należących do mniejszości LGBTQ+. Twierdząco odpowiedziała również na pytanie o to, czy jej zdaniem istnieje niebinarność.

Czy istnieją więcej niż dwie płcie?

trwa ładowanie posta...

W komentarzach pod postem radia RMF nie zabrakło oczywiście oburzonych głosów internetowych "ekspertów". Jeden z komentatorów napisał: "Niestety ludzie, którzy uważają, że jest więcej płci, to ludzie którzy powinni znajdować się w zakładach psychiatrycznych". W swojej wypowiedzi Horna-Cieślak podkreśliła, że nauka idzie do przodu w zakresie rozumienia ludzkiej płciowości.

Badania potwierdzają, że to jednak ludzie, którzy wpadają w spazmy na wzmianki o więcej niż dwóch płciach, nie rozumieją rzeczywistości. Każdy i każda z nas "ma" co najmniej dwie płcie, z których każda obejmuje wiele czynników. Te podstawowe to płeć biologiczna i psychiczna, powiązana ze społeczno-kulturową.

Nie pomaga tu język polski, który używa jednego słowa "płeć" do opisania obu tych wymiarów. W angielskim "sex" odnosi się do aspektów biologicznych płciowości, "gender" do tożsamości psychicznej i społeczno-kulturowej.

Płeć biologiczna ma wiele wariacji

Płeć biologiczna nie jest pojęciem zerojedynkowym. Składa się na nią m.in. płeć gonadalna, czyli produkowanie przez organizm plemników lub komórek jajowych. Płeć genotypowa to kombinacja chromosomów X i Y. W końcu płeć zewnętrzna, czyli obecność męskich lub żeńskich narządów płciowych.

Warto podkreślić, że jedynie na podstawie zewnętrznych narządów płciowych najczęściej przypisywana jest płeć prawna, czyli to, czy w dokumentach mamy M czy K. Tymczasem przypadki wariacji kombinacji w zakresie różnych wskaźników płci biologicznej są częstsze, niż nam się wydaje.

W wypowiedzi dla "Scientific American" genetyk kliniczny prof. Paul James opisał przypadek swojej 46-letniej pacjentki, która trafiła do niego na badania chromosomalne w związku z trzecią ciążą. Wykazały one, że jej ciało jest zbudowane z "dwóch zestawów" komórek, najprawdopodobniej w wyniku wchłonięcia jednego z embrionów w ciąży bliźniaczej. Duża część ciała kobiety była genetycznie męska.

Przypadki innej kombinacji chromosomów płciowych, niż klasyczne XX u kobiet i XY u mężczyzn, są częstsze niż nam się wydaje. Szacuje się, że jeden na 100 noworodków wykazuje interpłciowość, czyli rozbieżności między płcią chromosonalną, gonadalną i zewnętrzną, które uniemożliwiają jednoznaczne przypisanie płci kobiecej lub męskiej.

Interpłciowość to pojemny termin, który może opisywać najróżniejsze kombinacje chromosomów, a także wewnętrznych i zewnętrznych narządów płciowych. Dlatego z naukowego punktu widzenia mówienie o istnieniu wyłącznie dwóch płci biologicznych, nie ma uzasadnienia.

Różne wymiary tożsamości płciowej

Równie skomplikowanym zagadnieniem jest płeć psychiczna i związana z nią płeć kulturowo-społeczna. Ta pierwsza to tożsamość płciowa, która mówi o tym, z którą z płci się identyfikujemy. Osoby, których płeć psychiczna jest niezgodna z przypisaną przy urodzeniu, to mniejszość transpłciowa.

Płeć społeczno-kulturowa to zestaw wytworzonych przez daną społeczność przekonań i stereotypów na temat cech i zachowań przypisywanych każdej z płci. Co ciekawe, nie we wszystkich kulturach jest dwubiegunowa. Niektórzy rdzenni Amerykanie identyfikują społecznie trzecią płeć, którą nazywają "two-spirit" (dwie dusze). Podobne pojęcia istnieją m.in. w części kultur azjatyckich. W kulturze zachodniej osoby, które nie identyfikują się z płcią kobiecą ani z męską opisuje się jako niebinarne.

Czy to znaczy, że społecznie-kulturowo możemy wyróżnić trzy płcie? Kobiecą, męską i niebinarną? Nie do końca. Każda z tych szufladek ma swoje niuanse. Zarówno kobiety, mężczyźni, jak i osoby niebinarne w różnym stopniu identyfikują się ze "swoją" płcią. Wraz z rozwojem cywilizacji zmieniają się też role i oczekiwania przypisane każdej z płci kulturowo-społecznych.

Pytanie o konkretną liczbę płci jest więc nie do końca zasadne. Zarówno płeć biologiczna, jak i społeczno-kulturowa są wymiarami na szerokim spektrum, według współczesnej wiedzy medycznej i psychologicznej. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak wiele różnych kombinacji płci biologicznej i kulturowo-społecznej jest możliwe.

Źródło: scientificamerican.com

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 5
  • emoji ogień - liczba głosów: 1
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 6
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 2
  • emoji kupka - liczba głosów: 16
normalny,zgłoś
Bełkot Judith Butler od genderyzmu nie jest żadną nauką tylko oparta na neomarksizmie ideologią. Biologia stwierdza, że są dwie płcie - reszta to urojenia ludzi, którzy mają problemy ze swoją psychiką i życiem.
Odpowiedz
2Zgadzam się0Nie zgadzam się