ekologia
InPost i Modivo testują opakowania wielokrotnego użytku. Zakończą plagę pudełek?
mem

Z Polski murowanej w Polskę zabetonowaną, czyli dlaczego betonoza to WIELKI problem

Źródło zdjęć: © Materiały własne red. Vibez
Anna RusakAnna Rusak,21.06.2021 14:00

Nie pomogą kurtyny wodne, a już na pewno nie pomogą kolejne parkingi i betonowe donice. Betonoza to problem, który już dotyka każdego z nas, a – nie oszukujmy się – będzie tylko gorzej

bFeHMCMP

Warszawa, 19 czerwca. Idziemy w Paradzie Równości. Na termometrach 33 stopnie, na niebie ani jednej chmurki. Nie muszę chyba pisać, że umieramy z gorąca. A prawda jest taka, że wystarczyłaby jedna zmiana, żeby temperaturę obniżyć o tych kilka znaczących stopni.

Choć oczywiście tę aktualną, chyba pierwszą w tym roku, ale na pewno nie ostatnią, falę upałów, można by było po prostu zwalić na porę roku, kryzys klimatyczny, pecha czy cokolwiek innego. Prawda jest jednak taka, że to my sami zgotowaliśmy sobie ten pełen potu i dusznego powietrza los.

Betonem zalej ulice

Wyjdźcie na ulicę jakiegokolwiek miasta lub miasteczka wokół i rozejrzyjcie się dookoła. Co widzicie? Blok, obok kolejny, gdzieś w tle jakiś wieżowiec, może ratusz. Trochę chodnika, jakiś pasek wygolonej trawy i betonowe doniczki. Część z nich miała nawet to szczęście, że w końcu udało się w nich posadzić jakieś małe drzewko. Tyle.

bFeHMCMR

Tutaj kilka zdjęć poglądowych, żeby można sobie było zwizualizować problem:

Można to jednak rozwiązać

Jak? Na pewno nie poprzez ustawianie kurtyn wodnych. Jasne, dają przyjemne, chwilowe ochłodzenie, ale jednocześnie marnują wodę. Wodę, której i tak już nie mamy – ponad 100 gmin zaapelowało do swoich mieszkańców o jej oszczędzanie, a mamy dopiero czerwiec.

bFeHMCMT

Sprawę można rozwiązać w zupełnie inny, prostszy sposób – sadząc drzewa. Nie, żeby coś, ale pomogłoby też, gdybyśmy ich najzwyczajniej w świecie nie wycinali, co w Polsce chyba jest jakimś utopijnym marzeniem. Bo wiecie, takie drzewo może zmniejszyć temperaturę nie o 5 stopni, a jak się zaraz dowiecie – nawet o prawie 8.

Widać to np. po miejskich wyspach ciepła. W swoim reportażu dla Magazynu Pismo to zjawisko opisał Filip Springer. Reporter o 3 rano sprawdzał, jak wyglądają temperatury w różnych miejscach Warszawy.

bFeHMCMZ


„W ciepłe dni zalane betonem i gęsto zabudowane kwartały nagrzewają się intensywniej niż tereny zielone. Obecność drzew umożliwia obieg wody, a gdzie jest woda, tam jest po prostu chłodniej. Brak drzew wzmaga nagrzewanie, swoje dokładają sztuczne źródła ciepła, takie jak klimatyzatory, silniki samochodów, tramwajów i autobusów czy karoserie pojazdów, które stoją zaparkowane na chodnikach. Zwarta zabudowa dodatkowo uniemożliwia cyrkulację powietrza. Wszystko to podnosi jego temperaturę”.

- Filip Springer "Magazyn Pismo"

Gdzie było najcieplej? Tam gdzie nie było drzew, a konkretniej niedaleko Dworca Centralnego – tam termometr pokazał 22,2 stopnie Celsjusza. Gdzie najchłodniej? Chyba nie muszę już odpowiadać na to pytanie:


"Park Skaryszewski ma dużą powierzchnię, zróżnicowany drzewostan oraz zbiorniki i cieki wodne. To wszystko, czego potrzebuje miasto, żeby oddychać. Na całej trasie właśnie tutaj panowała najniższa temperatura: 14,3 stopnia Celsjusza".

- Filip Springer "Magazyn Pismo"

Wiecie i my sobie możemy teraz narzekać, że na Paradzie było gorąco, że w ogóle nie da się żyć i myśleć, że nawet otwarte okna nie pomagają, bo powietrze stoi, a noce też są ciepłe. Tylko za parę lat po prostu przez tę betonozę, powycinane na goło trawniki, będziemy umierać. I to częściej niż teraz:

bFeHMCNa

"W 2030 roku upały w Warszawie będą zabijać do dwudziestu jeden procent więcej ludzi niż obecnie. Zwłaszcza mężczyzn, którzy przekroczyli siedemdziesiątkę, i osoby cierpiące na choroby układu krążenia”.

- Filip Springer "Magazyn Pismo"

Zachęcam Was więc do przeczytania reportażu Filipa Springera i w ogóle do zapoznania się z całym cyklem „Zmiana klimatu już tu jest”. Rekordy temperatury Ziemi gdzieś tam na jakiś odległych pustyniach nie muszą robić na nas wrażenia. Tylko że te wszystkie problemy nie są gdzieś tam, daleko. Są tuż obok nas. Warto by było w końcu otworzyć na nie oczy, prawda?

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Anna Lewandowska wspiera projekt 4F Change: "Wyznaję miłość do minimalizmu"