"Po co mi 5G w telefonie?" Szczerze? Nie potrzebujesz w tym momencie 📱
We wszystkich elektromarketrach i u operatorów widzimy ciągle dwa znaki: 5G. Po co to, komu w telefonach? Czy TY potrzebujesz 5G w swoim smartfonie?
Odpowiadając wcześnie na pytanie z tytułu: nie, nie potrzebujesz w tym momencie. Prawdopodobnie teraz nie jesteś nawet w zasięgu 5G w Polsce. Ale od początku: czym jest 5G?
Podobne
- Telefon na abonament, czy raty w sklepie + telefon na kartę? Nie zgadniecie, co się bardziej opłaca 📱
- LINKIDOLLS, czyli NFT od Marty Linkiewicz. Oczy mnie trochę bolą od tych lalek
- Zakaz telefonów w szkołach jeszcze w tym roku? Jest opinia Czarnka
- Przygarnij pieska. Powstała aplikacja, która Ci w tym pomoże!
- Rada rządowego forum o przyszłości Internetu to w 100% faceci, w tym ksiądz. AHA?
Najprościej tutaj skorzystać z definicji od jednego z największych producentów/adapterów tej sieci, czyli Qualcomma. Jeżeli posiadacie telefon z systemem Android, istnieje duża szansa, że macie ich czip.
"5G to sieć komórkowa piątej generacji. Jest to nowy globalny standard bezprzewodowy po sieciach 1G, 2G, 3G i 4G. 5G umożliwia stworzenie nowego rodzaju sieci, która ma połączyć praktycznie wszystkich i wszystko razem, w tym maszyny, przedmioty i urządzenia."
"Technologia bezprzewodowa 5G ma zapewniać wyższe prędkości przesyłu danych rzędu wielu Gb/s: ultra niskie opóźnienia, większą niezawodność, ogromną pojemność sieci, zwiększoną dostępność oraz bardziej jednolite wrażenia z użytkowania dla większej liczby użytkowników. Wyższa wydajność i poprawiona efektywność umożliwiają nowe doświadczenia użytkowników i łączą nowe branże."
Skoro już wyjaśniliśmy sobie, o co chodzi w tym całym i magicznym 5G, pora na… zniszczenie Waszych marzeń o niesamowicie szybkim internecie w telefonie.
5G jest bardzo „in works”
Nie powinniśmy się spodziewać, że cała Polska zaraz zostanie objęta zasięgiem 5G. W tym momencie, nawet poprzedni protokół, czyli 4G, nie jest dostępne wszędzie. Stąd marzenie o ściąganiu kilkunastu gigabajtowych plików w krótkim czasie to dla wielu daleka przyszłość. Bardzo daleka? Powiedziałbym, że jest bliżej niż dalej. Ale cały czas — duża część Polaków powinna uspokoić swoje podjaranie 5G.
Aby odbierać sieć 5G, to trzeba być stosunkowo blisko odbiornika 5G. To jest kolejny problem, o którym wszyscy zdają zapominać. Zasięg takiego nie jest duży. Wręcz jest mniejszy od 4G. Jeżeli wyklinaliście wcześniej dostępność 4G, to… następna generacja będzie Was bardziej denerwowała.
Naturalnie, im więcej przekaźników, tym łatwiej będzie o niezły zasięg i niesamowite prędkości. Problem leży w tym, że ludzie mogą nie chcieć mieć odbiorników obok siebie. Może i jest to trochę irracjonalne, ale mogę się założyć: próby stawiania wielu odbiorników 5G, zakończą się protestami.
Według danych, od 7 do 9 milionów Polaków znajduje się w zasięgu sieci 5G, i to w największych miastach - najczęściej w centrum. Jeżeli przyjmiemy, że mieszka w Polsce około 39 milionów osób, to procentowo, 5G nie wydaje się najlepszym pomysłem.
To mało. Jak na technologię, która dodawana jest do coraz to większej ilości telefonów, zasięg nie jest najlepszy. 5G nie jest czymś nowym, co przed chwilą zostało pokazane i udostępnione. Ba! Pierwsze filmy od YouTuberów o tej sieci mają już prawie dwa lata.
Ale… czy naprawdę potrzebujesz 5G?
W obecnej postaci? Nie, nie za bardzo. Największym (i jedynym?) wyróżnikiem 5G jest ogromna prędkość sieci. Oh, nawet 350 MB/s, cóż to za wyniki. Swój ulubiony film pobierzecie w kilka minut! Jedna piosenka to tylko 5 sekund. I tak dalej — typowa marketingowa papka. Realnie 5G nie zmieni nikogo życia.
Jednak! To nie ma za bardzo sensu: nasza bratnia redakcja, komórkomania, przeprowadziła prosty i teoretyczny test. Cały artykuł możecie przeczytać tutaj, ale wnioski są proste:
- 5G nie jest tanie — i nie każdy abonament się na niego łapie.
- Aby wykorzystać w pełni zawrotne prędkości, potrzeba DUŻO gigabajtów internetu. Bo… po co komu kilka GB, które można zużyć w jeden dzień?
Realnie, 5G jest świetnym przeskokiem technologicznym. Ale rzeczy, które z nim przychodzą, nie są warte dodatkowych kosztów. Jeżeli zastanawialiście się nad dopłatą do telefonu z dopiskiem „5G”, to odpowiem Wam krótko: nie, nie warto za bardzo. Chyba, że trafiacie do specyficznego grona odbiorców, którzy poszukują najszybszego możliwego internetu — i nie boją się zabulić sporo za pełne wykorzystanie 5G.
A co z osobami, do których nie dociera 5G?
Nic. Po prostu, kupno telefonu z 5G to zabezpieczenie na przyszłość, która może nadejść. Jeżeli nie zależy Wam na najszybszym internecie, to wyłączcie w swojej wyszukiwarce filtr „5G”. Nie sensu wykluczać świetne telefony, jedynie przez brak tej pierdoły. A jak przypadkowo kupicie telefon z 5G, to tylko się cieszyć. Jak nie dopłaciliście za coś takiego, to nic nie stracicie.
Popularne
- Jelly Frucik zablokowany na TikToku. "Ryczę i jestem w rozsypce"
- Kim są "slavic dolls"? Śmiertelnie niebezpieczny trend na TikToku
- Vibez Creators Awards - wybierz najlepszych twórców i wygraj wejściówkę na galę!
- Amerykanie nie umieją zrobić kisielu? Kolejna odsłona slavic trendu
- Były Julii Żugaj szantażował jurorów "Tańca z gwiazdami"? Szalona teoria fanów
- Quebonafide ogłosił finałowy koncert? "Będzie tłusto"
- Chłopak Seleny Gomez się nie myje? Prawda wyszła na jaw
- Jurorka "Tańca z gwiazdami" węszy romans? "Ja nie widzę tej relacji"
- Agata Duda trenduje za granicą. Amerykanie w szoku