społeczeństwo
Litwa legalizuje aborcję farmakologiczną do 9. tygodnia ciąży
Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego  molestowanie seksualne

80 proc. Polek doświadczyło molestowania seksualnego. Może zmiana prawa?

Źródło zdjęć: © Canva, Facebook, Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego
Anna RusakAnna Rusak,27.11.2022 14:00

Badania przeprowadzone przez Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego pokazują, że 80 proc. Polek doświadczyło molestowania seksualnego. Na czym polega akcja #IWasRaped #TylkoTakOznaczaZgode i czemu jest tak ważna?

O molestowaniu Polek mówiło się ostatnio sporo, a to za sprawą kampani "Stand Up", czyli społecznej akcji L’Oréal Paris i Centrum Praw Kobiet. Mogliśmy się z niej dowiedzieć, że 84 proc. badanych kobiet mieszkający w naszym kraju doświadczyło molestowania seksualnego. Kampania uczyła też, jak skutecznie reagować w sytuacji, w której jesteśmy świadkami takiego zachowania.

Teraz Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego podzieliło się nowym raportem, który w znacznym stopniu pokrywa się z danymi z akcji "Stand Up". Badania pokazały, że aż 80 proc. badanych kobiet w Polsce doświadczyło molestowania i stykają się z nim właściwie od początku edukacji.

80 proc. kobiet w Polsce doświadczyło molestowania seksualnego

Badania jakościowe i ilościowe dotyczące molestowania zostały przeprowadzone przez Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego pomiędzy 4 kwietnia a 26 czerwca tego roku . Wypełniły go 174 osoby, a ostatecznie analizie poddano 164 odpowiedzi. Wzięło w nim udział 156 osób identyfikujących się jako kobiety, cztery osoby niebinarne, dwóch mężczyzn oraz jedna osoba agender.

Najwięcej ankietowanych osób doświadczyło molestowania w miejscy prac. To ponad 90 proc. Najmniej kobiet doświadczyło molestowania podczas kształcenia zawodowego (36,2 proc.). W sumie ponad 80 proc. osób biorących udział w badaniu doświadczyło molestowania seksualnego.

"Co ważne, jedna piąta badanych (19, 9 proc.) doświadczyła molestowania więcej niż 10 razy co wskazuje na fakt, że dla wielu kobiet molestowanie jest integralną częścią doświadczenia aktywności zawodowej" - czytamy w raporcie.

trwa ładowanie posta...

Molestowania doświadczamy już na etapie kształcenia

Ankietowani zapytani o to, czy w ciągu pięciu ostatnich lat kształcenia zawodowego, spotkali się z próbą wymuszenia kontaktu fizycznego, odpowiadali twierdząco aż w 83 proc. Molestowania najczęściej dopuszczają się nauczyciele, osoby prowadzące zajęcia oraz promotorzy (63,8 proc.). Rzadziej do naruszenia granic dochodziło ze strony innych osób studiujących i uczących się (34 proc.).

"Zaczęło się od żartów ze strony jednego z wykładowców, na przykład na temat gwałtów dokonywanych przez żołnierzy na kobietach, na ludności cywilnej (…) Później było podchodzenie na przerwie, bez zachowania dystansu, ewidentnie za blisko, naruszanie granic, jakie się ma z ludźmi, rozmawiając z nimi (…). Po kilku tygodniach była sytuacja, w której zaproponował mi masaż’ – opowiadała jedna z ankietowanych.

"Doktor prowadzący zajęcia stojąc przy tablicy zapytał moją koleżankę dlaczego patrzy się na jego penisa. Koleżanka nie wyraziła sprzeciwu, raczej obróciła wszystko w żart w stylu, "że nie ma na co patrzeć" – dodała ankietowana.

84 proc. Polek doświadczyło molestowania seksualnego | 7 metrów pod ziemią

Musimy pokazać Polkom, że mogą mówić o molestowaniu

Choć kobiety, które doświadczyły molestowania seksualnego, często wyrażają sprzeciw w takcie, gdy dochodzi do tego zdążenia - w miejscu pracy decyduje się na to 70 proc. osób, w kształceniu zawodowym ponad 40 proc. - to większość przypadków molestowania, we wszystkich obszarach, pozostaje nieujawniona i niezgłoszona.

"Zdecydowana większość osób, które wzięły udział w badaniu i doświadczyły molestowania nie zgłosiła formalnie tego/tych zdarzenia/ń. 76,6 proc. przypadków molestowania w kształceniu zawodowym nie zostało zgłoszonych, podobnie jak 70,6 proc. przypadków molestowania w miejscu pracy i 84,4 proc. sytuacji w usługach" –czytamy w raporcie z badania.

Najczęściej dzieje się tak dlatego, że osoby badane mają wrażenie, że zdarzenie było zbyt błahe, by je zgłaszać (46,8 proc.) lub ze względu na przekonanie, że nikt nie zareaguje na ich zgłoszenie (40,5 proc.). Biorąc pod uwagę, w jaki sposób podchodzi się do ofiar molestowania – mam tu na myśli victim blaming – trudno się dziwić.

trwa ładowanie posta...

To - według patriarchalnej kultury - zazwyczaj ich krótkie spódniczki czy zachowania są winne. Nie akt, którego dokonała osoba dopuszczająca się molestowania. Idealnie obrazuje to chociażby stosunek niektórych mężczyzn do poprzedniego badania marki L’oreal. Przypomnijmy, że na "Kanale Sportowym" we vlogu dziennikarze Krzysztof Stanowski i Robert Mazurek wyśmiewali wyniki badania dotyczącego molestowania. Dopóki nie zaczniemy traktować ofiar molestowania poważnie, dopóty nie będą one uważały, że warto zgłaszać takie zachowania.

"Raport PTPA osiągnie prawdziwy sukces, jeśli jego przesłanie zostanie skierowane do wspomnianych przykładowych pracownic supermarketów, rolniczek, emerytek. Warto z nimi porozmawiać o ich trudnych sytuacjach, doświadczeniach i spostrzeżeniach. Bo jak pokazuje raport, ofiarami molestowania jest wiele kobiet w Polsce, ale jeszcze nie wszystkie mają odwagę o tym mówić. Dopiero jeśli to zmienimy, to nastąpi absolutny i szybki przełom społeczny" – czytamy we wstępie do raportu słowa byłego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.

trwa ładowanie posta...

Akcja #IWasRaped #TylkoTakOznaczaZgode

Opublikowanie raportu dotyczącego molestowania zbiegło się w czasie z rozpoczęciem akcji #IWasRaped #TylkoTakOznaczaZgode. To kampania społeczna zainicjowana przez reprezentantki Lewicy. Odpowiadają za nią: Anita Kucharska-Dziedzic - posłanka na Sejm RP, adwokatka Danuta Wawrowska oraz Weronika Burszta, 25-letnia ofiara gwałtu.

Kampania ma zwrócić uwagę na projekt ustawy z 2021 roku zmieniający zapisy kodeksu karnego. Miałby on sprawić, że gwałt byłby kwalifikowany jako zbrodnia (teraz to tylko występek) oraz definiować zgwałcenie jako obcowanie seksualne bez świadomej zgody jednej ze stron. Projekt jest obecnie w zamrażarce sejmowej.

W ramach akcji osoby są zachęcane do udostępniania treści oznaczonych hasztagami #IWasRaped oraz #TylkoTakOznaczaZgodę. Kampania polega również na wysyłaniu listów, petycji i e-maili do posłanek i posłów, z apelem o zajęcie się ustawą. Szczegóły znajdziecie na stronie Lewicy Kobiet.

trwa ładowanie posta...
Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 1
  • emoji kupka - liczba głosów: 6
Jaay,zgłoś
Albo może rzetelne badania, które nie będą próbowały wmawiać takich pierdół?
Odpowiedz
3
like
1
dislike
Komentarze (1)
arrow
"To nie nasza wojna". Antyukraińska kampania bilbordowa