gaming
Atak hakerów na "League of Legends". Wykradli kod źródłowy
16-latkowie do darmowej pracy z CD Projekt RED? Playtesting

16-latkowie poszukiwani do darmowej pracy z CD Projekt RED

Źródło zdjęć: © Facebook, Kolaż: Vibez
Oliwier NytkoOliwier Nytko,24.01.2023 12:00

CD Projekt RED ogłosiło nowy program: RED Playtesting. Studio zaprasza nawet 16-latków do darmowej pracy (?) playtestera gier w Warszawie. Internauci krytykują takie rozwiązanie.

Granie w gry godzinami może się wydawać niezłą atrakcją, ale - wbrew pozorom - dla wielu osób to praca. W dodatku bardzo żmudna i nudząca, bo polegająca na męczeniu nieskończonego w 100 proc. produktu, tylko po to, aby wyłapać błędy. Tester musi znaleźć wszystkie niedociągnięcia, co często oznacza, że wielokrotnie musi przechodzić jeden fragment rozgrywki w kółko.

A teraz CDPR szuka playtesterów. Nazwa tej roli brzmi podobnie, ale jak zaraz przeczytacie, jest mały problem.

CD Projekt RED szuka playtesterów do programu RED Playtesting

Chcieliście móc zagrać za darmo i przedpremierowo w grę? Warunek: nie możecie o tym rozmawiać ze znajomymi. Oto program RED Playtesting, który właśnie został rozpoczęty przez CDPR:

"Zapraszamy do wzięcia udziału w nowym programie - RED Playtesting! Jest on skierowany do wszystkich osób chcących uczestniczyć w procesie tworzenia nowych gier naszego studia w roli testerów i testerek. Zainteresowani? Jeśli ukończyliście 16 lat i posiadacie konto na platformie GOG.com, już dziś możecie się zapisać. Testy będą odbywać się stacjonarnie w siedzibie naszego studia w Warszawie, a w późniejszym czasie również w innych lokalizacjach" - czytamy w ogłoszeniu na Facebooku.

Ogłoszenie mówi o poszukiwaniu testerów do gier studia CD Projekt RED. Do udziału mogą się zgłaszać także niedoświadczeni, w tym osoby mające 16 lat.

Ile płacą? Nic:

"Udział w programie jest bezpłatny" - czytamy dalej.

Aha.

trwa ładowanie posta...

Jak wygląda proces rejestrowania się do programu RED Playtesting?

  1. Wysyłamy zgłoszenie;
  2. Jeżeli będziemy odpowiadali "konkretnemu profilowi gracza", firma odezwie się telefonicznie lub mailowo i uzgodni termin playtestu "przynajmniej z kilkudniowym wyprzedzeniem";
  3. Będziesz musiał_a się udać do Warszawy (lub Bostonu/Vancouver);
  4. I wtedy weźmiesz udział w testach gier.

Playtesty są dobrowolne, "mają charakter nieodpłatny, a udział w nich nie wiąże się z zatrudnieniem przez studio" i są przeprowadzane przez "UX Researcherów". Jesteśmy zapewnieni przez CDPR, że "twój feedback zostanie przez nas wnikliwie przeanalizowany i będzie nieoceniony przy dalszej pracy nad naszymi grami".

Czyli... udajemy się do CDPR w Warszawie, aby pograć przez x godzin w gry, testować je i wyrazić swoje zdanie na temat tytułu, który potem firma wyda i będzie na niej zarabiała.

Chociaż CDPR zauważa, że chodzi tutaj o playtesty, a nie testy:

"Program RED Playtesting nie jest tożsamy z pracą zawodowego testera gier tzw. Quality Assurance (QA) i nie jest związany z wyszukiwaniem błędów w grze. Organizowane przez nas playtesty są standardowym działaniem branży gier komputerowych i polegają na zebraniu opinii od graczy. Programy o podobnym kształcie organizują studia i wydawcy na całym świecie" - czytamy w komunikacie dostarczonym do nas od CDPR.

Firma zaznacza, że playtesty polegają na sprawdzaniu opinii graczy o np. balansie i mają za zadanie pomóc w procesie tworzenia gier:

"Podczas playtestów możemy na przykład pytać o wrażenia i opinie dotyczące balansu czy mechanik walki, różnorodnych aspektów fabuły lub dialogów, budowania świata, czy chociażby wielkości ikonek w interfejsie. Wszystko po to, by w oparciu o opinie i uwagi osób uczestniczących w playtestach tworzyć jeszcze lepsze produkcje, odpowiadające oczekiwaniom graczy na całym świecie. Informacje, które nasz zespół badawczy uzyska dzięki playtestom, pomagają w procesie tworzenia nowoczesnych, wysokiej jakości i innowacyjnych gier" - oznajmia nam komunikat CDPR.

Rozumiem wolontariat w organizacji pozarządowej, szpitalu, domu seniora, ale w studiu produkującym gry?

Internauci punktują ogłoszenie CD Projekt RED

Wystarczyło tylko kilka minut, a internauci zaczęli krytykować firmę. Oto kilka komentarzy na Facebooku:

"CDPR najwidoczniej uwielbia powtarzać błędy z przeszłości i woli oszczędzić sobie pieniążków na QA xD" - komentuje Jay.

"Od tego z tego co kojarzę, są firmy zewnętrzne xD Niby płacą tam minimalną, ale przynajmniej płacą xD" - zauważa inna osoba.

"Jako zawodowy tester uśmiałem się po pachy 😃 No tak, po co płacić ludziom, skoro można wziąć nastolatków którzy odwalą za darmo robotę pod pretekstem "uczestniczenia w procesie tworzenia nowych gier"? 😃" - dodaje Arkadiusz, który ma pracować w zawodzie.

"Nie dość, że za darmo, to jeszcze od 16 roku życia. Jak to jest wykorzystywać dzieci do nieodpłatnej pracy, dobrze? 🤡" - krytykuje Kaja.

Głównym problemem jest to, że playtesty, a więc i praca, są nieodpłatne. Jeżeli ktoś poświęca swój czas, aby pomóc dopracować produkt, na którym firma będzie zarabiała, to powinien otrzymać za to jakieś wynagrodzenie.

Zagraniczne firmy działające w Polsce zdają sobie sprawę z tego, że za darmo można dostać… wiadomo co. Stąd - taki przykład z głowy - np. Vinted oferuje wybranym kilkadziesiąt złotych za kilkanaście minut czasu poświęconego na rozmowę o aplikacji i platformie. Da się? Oczywiście, że tak.

Oferta CDPR jest poniekąd wybitnie januszowska. Nawet za jeden dzień grania, czy oddawaniu feedbacku, studio powinno zaoferować coś graczom.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Komentarze (0)
arrow
Odcinek 5. "The Last of Us" HBO Max. Zmiana daty premiery