Nowy pomysł użytkowników Twittera: wyrzucanie darmowych podpasek

Nowy pomysł mężczyzn: wyrzucanie podpasek z różowej skrzyneczki

Źródło zdjęć: © Canva / Canva
Weronika Paliczka,
09.08.2023 11:15

Czy jest coś gorszego niż ubóstwo menstruacyjne? Okazuje się, że tak. Zdaniem mężczyzn na Twitterze (X) są to podpaski i tampony, które można znaleźć w Różowych Skrzyneczkach, znajdujących się w damskich łazienkach.

Różowa Skrzyneczka to projekt, którego głównym celem jest walka z ubóstwem menstruacyjnym. Aby to osiągnąć, organizacja umieszcza charakterystyczne, różowe, metalowe skrzynki na terenie toalet w całym kraju. Skrzyneczki można znaleźć w szkołach, na uczelniach, w centrach handlowych, urzędach czy restauracjach. Słowem: wszędzie tam, gdzie pojawiają się osoby menstruujące.

Wydawać by się mogło, że darmowe produkty higieniczne powinny być kojarzone wyłącznie pozytywnie, jednak nie tym razem. Okazuje się, że najwięcej do powiedzenia ma grupa, której projekt nie dotyczy, ponieważ nie menstruuje. Są to mężczyźni z Twittera, dla których różowa skrzynka umieszczona w damskiej toalecie to powód do złości.

trwa ładowanie posta...

Plan zagłady produktów menstruacyjnych

Nowy pomysł użytkowników Twittera nosi nazwę "Podpaska dla syrenki". Akcja polega na spuszczaniu w toaletach podpasek, tamponów i wkładek znajdujących się w różowych skrzyneczkach oraz podobnych koszach czy pudełkach. Wszystko po to, żeby jak pisze jeden z pomysłodawców, ukarać kobiety za zapominalstwo i brak higieny. Drugi autor pomysłu zwraca uwagę na to, że powinno zaprzestać sponsorowania kobiet z państwowych pieniędzy.

Panowie mają tylko jeden problem: zapominają, że Różowa Skrzyneczka to inicjatywa oddolna, tak samo jak pudełka wypełnione podpaskami w miejscach użyteczności publicznej. Oznacza to, że podpaski czy tampony, które są niszczone przez autorów akcji w żadnym stopniu nie są sponsorowane przez rząd, a więc: to nie oni zapłacili za te produkty. Co ciekawe, ci sami panowie nie mają problemu z tym, że w męskiej toalecie dostępny jest papier, ponieważ jak uważa jeden z pomysłodawców akcji "papier używany jest przez wszystkich, a podpaski tylko przez kobiety".

Drugim problem, często pomijany w dyskusji, to kwestia zanieczyszczenia środowiska. Podpaski, tampony ani wkładki nie nadają się do spuszczania w toaletach, a więc biorąc udział w akcji "Podpaska dla syrenki", uczestnicy w realny sposób przyczyniają się do zanieczyszczenia wód i środowiska.

Czy tylko zanieczyszczenie środowiska jest problemem? Nie do końca. Należy wziąć pod uwagę, że przy okazji spuszczenia produktów menstruacyjnych może dojść do zatkania rurociągów. Kto wtedy ponosi koszty - właściciel toalety, w której dokonano zniszczenia, czy ten, który spuścił podpaskę? Mężczyźni biorący udział w akcji bardzo chętnie chwalą się swoimi dokonaniami w internecie, w związku z czym znalezienie winowajcy nie powinno być kłopotliwe ani czasochłonne.

Zastanawiać może jeszcze jeden fakt: pojemniki z podpaskami znajdują się głównie w toaletach damskich, czasem koedukacyjnych. Skąd więc w damskiej toalecie pojawia się zbuntowany mężczyzna? Można to rozumieć jako formę przekroczenia granic, wejścia na teren uważany przez kobiety za bezpieczny. Działacze "Podpaska dla syrenki" odbierają kobietom nie tylko dostęp do środków higienicznych, które mogą być im potrzebne, ale także - do poczucia bezpieczeństwa i swobody.

Jak pomóc w akcji podpaskowej?

W internecie dostępna jest mapa Różowej Skrzyneczki. Wystarczy zakupić środki higieniczne i przejść się do najbliższego punktu, aby wypełnić skrzynkę. Można także zlecić przelew dla fundacji zajmujących się ubóstwem menstruacyjnym. W Polsce są to Różowa Skrzyneczka oraz Akcja Menstruacja. Czasem lokalne szkoły, świetlice czy domy dziecka prowadzą zbiórki produktów menstruacyjnych dla dzieci, które doświadczają ubóstwa menstruacyjnego.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 6
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 4
  • emoji złość - liczba głosów: 5
  • emoji kupka - liczba głosów: 2
bożeKa,zgłoś
Jestem KOBIETĄ, a nie "osobą menstruującą", ale o ile potępiam chamów niszczących różowe skrzyneczki i ich zawartośc, o tyle nie jestem zwolenniczką tego pomysłu. W ten sposób uczymy żerowania na innych. Przy ilości "plusów" naprawdę można seobie i bachorowi kupić za parę złotych podpaski.
Odpowiedz
0Zgadzam się0Nie zgadzam się
Bzdura,zgłoś
Co to są „osoby menstruujące”?? Chyba chodzi o kobiety, bo użycie słowa „osoby” daje do zrozumienia, ze menstruację mogą mieć kobiety i mężczyźni. Autora artykułu proszę cofnąć do podstawówki na lekcje biologii.
Odpowiedz
2Zgadzam się1Nie zgadzam się
urchin,zgłoś
nigdy nie zrozumiem dlaczego mężczyźni tak nienawidzą kobiet..
Odpowiedz
8Zgadzam się1Nie zgadzam się
Zobacz komentarze: 10