Jerry Martin otworzył w Kanadzie mobilny sklep, w którym sprzedawał narkotyki

Kokaina, metamfetamina, heroina. W tym sklepie kupisz je prawie legalnie

Źródło zdjęć: © vibez.pl / canva
Maja Kozłowska,
05.05.2023 18:27

Pierwszy sklep, w którym można kupić narkotyki otworzył się w Vancouver w Kanadzie. W ofercie: MDMA, morfina, kokaina, fentanyl.

W Kanadzie w Vancouver został otwarty pierwszy (i jak na razie jedyny) działający sklep, w którym można kupić różne narkotyki. Jointy, ciastka z marihuaną czy kostki haszyszu - takich rzeczy szuka się w holenderskich coffee shopach czy kopenhaskiej Christianii. W sklepie Jerry'ego Martina można zaopatrzyć się w: MDMA, metamfetaminę, kokainę, heroinę, morfinę czy fentanyl.

Kanada rozpoczęła właśnie przewidziany na trzy lata plan depenalizacji narkotyków. Zgodnie z nowymi przepisami osoby dorosłe będą mogły posiadać przy sobie do 2,5 grama każdej z wymienionych powyżej używek. Środki oficjalnie pozostają nielegalne, lecz ktoś, kto zostanie z nimi zatrzymany, nie otrzyma zarzutów tylko informację, gdzie może szukać pomocy w walce z uzależnieniem. Sprzedaż narkotyków nie jest dozwolona przez prawo.

Jerry Martin - "czysty" narkoman z jasną misją

Jerry Martin, właściciel sklepu z narkotykami w Vancouver jest uzależniony od substancji psychoaktywnych, ale od piętnastu lat pozostaje w trzeźwości. Otwarcie biznesu motywuje potrzebą zaprzestania piętnowania narkomanów, a także śmiercią swojego brata, który zmarł z powodu przedawkowania. Mężczyzna twierdzi, że przepisy depenalizujące narkotyki niewiele zmienią, ponieważ substancje, mimo że zażywane w "rozsądnych" ilościach, są niesprawdzone, nieprzebadane i potencjalnie niebezpieczne.

W sklepie Jerry'ego Martina narkotyki sprzedaje się na porcje, które wynoszą 1/10 grama. Można tam kupić do 2,5 grama każdego z narkotyków dozwolonych w Vancouver. Ceny oscylują wokół "ulicznych", "rynkowych". Właściciel sklepu wymaga wylegitymowania się dowodem osobistym oraz potwierdzenie, że zażywało się już wcześniej konkretny narkotyk i że jest się świadomym jego działania.

Ceny w mobilnym sklepie z narkotykami Jerry'ego Martina
Ceny w mobilnym sklepie z narkotykami Jerry'ego Martina (CBC news)

Sklep z narkotykami - pomysł na (nie)bezpieczny biznes

Jerry Martin w sklepie nosi kamizelkę, która chroni go przed dźgnięciem nożem. Na miejscu trzyma minimalne ilości narkotyków w obawie przed napadem. Prowadzi również sklep internetowy z ofertą rozszerzoną o m.in. ketaminę i LSD. Jego towar jest przebadany - wszystkie sprzedawane przez niego narkotyki zostały sprawdzone przez zakład Get Your Drugs Tested.

Analityczka polityki antynarkotykowej w Vancouver Karen Ward sądzi, że Martin powinien otrzymać zgodę na w pełni legalne działanie. Uważa, że rząd nic nie robi w sprawie dostępu do "bezpiecznych" narkotyków, a biznes Martina jest odpowiedzią na nowe regulacje i potrzeby obywateli.

Przebadane narkotyki są zdecydowanie mniejszym złem niż zażywanie przypadkowych substancji zakupionych od przypadkowego człowieka. Czy plan depenalizacji działa i przynosi skutki, kanadyjski rząd przekona się jednak dopiero za jakiś czas.

Mobilny sklep z narkotykami Jerry'ego Martina
Mobilny sklep z narkotykami Jerry'ego Martina (CBC news)

Jerry Martin aresztowany, zarzuty nie wniesione

Martin został aresztowany dzień po tym, jak rozkręcił swój biznes. Jak podaje cbc.ca mężczyzna został zwolniony z aresztu pod warunkiem, że będzie trzymał się z dala od okolicy, w której próbował sprzedawać narkotyki. Nie postawiono mu żadnych zarzutów. Sam Jerry Martin twierdzi, że osiągnął swój cel i zwrócił uwagę rządu na to, "co powinni zrobić sami".

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 25
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 3
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 6