Ania Guellard jest popularną influencerką lifestyle'ową.

Herbata z lodem jako "guilty pleasure". Wywołała poruszenie w sieci

Źródło zdjęć: © @guell.a Instagram
Marta Grzeszczuk,
02.06.2024 15:57

Influencerka Ania Guellard opisała picie mrożonej herbaty, jako "guilty pleasure" po bieganiu. Dlaczego wiele osób komentujących w sieci odebrało to jako problematyczne?

Ania Guellard jest popularną influencerką. Jej kanał na YouTube ma 165 tys, subskrybentek i subskrybentów. Publikuje treści lifestyle-owe związane z ciuchami, kosmetykami i relacjami. Guellard dzieli się też relacjami ze swojej aktywności fizycznej i diet, które stosuje. Ma współprace reklamowe z wieloma polskimi i zagranicznymi markami. Jedna z nich stała się 1 czerwca źródłem kontrowersji na portalu X.

Czy herbata z lodem to "guilty pleasure"?

W ramach współpracy z producentem herbaty, brytyjską marką Pukka Herbs, inflencerka wrzuciła story na Instagramie. Widać na nim szklankę z torebką herbaty i kostkami lodu. Story jest opisane: "A po bieganiu moje najnowsze 'guity pleasure', czyli iced tea". Profil, który wrzucił screen ze story na X skomentował: "No to nieźle, 'guilty pleasure'".

trwa ładowanie posta...

Początkowo określenie "guity pleasure" (ang. "przyjemność z poczuciem winy") było stosowane w kontekście wytworów kultury takich, jak muzyka, filmy czy seriale. "Guilty pleasure" były te z nich, które konsumowaliśmy z przyjemnością, czasem "ukradkiem", mimo że były powszechnie uważane za "niezbyt wysokich lotów" czy po prostu kiczowate. W miarę jak rozpędu nabrała "diet culture" czyli wszechobecna presja na szczupłość i/lub "zdrowy styl życia" oraz monetyzowanie tej presji zarówno przez korporacje, jak i wiele influencerek i influencerów, określenie "guilty pleasure" pojawia się również w kontekście jedzenia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

CAROLINE DERPIEŃSKI odpowiada NA ZARZUTY o zmyśleniu KARIERY | Vibez Talk

Żywieniowe "guilty pleasure" to te produkty, które jemy, mimo że "nie powinniśmy". Będą oznaczały inne rodzaje jedzenia w zależności od tego, jak daleko mamy posuniętą potrzebę ograniczania go. Dla jednych "guilty pleasure" będzie całe pudełko lodów, dla innych kromka pieczywa. Przypisanie tego określenia do herbaty z lodem może być niepokojące. Warto wiedzieć, że sam fakt dzielenia produktów spożywczych na "złe" i "dobre" same w sobie, bez kontekstu częstości i ilości ich spożywania, jest jednym z kryteriów diagnostycznych zaburzeń odżywiania.

Media społecznościowe i szkodliwe treści o jedzeniu

Komentarze na portalu X odzwierciedlają problematyczność nazywania mrożonej herbaty "guilty pleasure". Jedna z komentatorek napisała: "Ja na jej miejscu bym sprawdziła czy przypadkiem w tym lodzie nie ma ukrytych kalorii, niech robi z destylowanej na przyszłość". Inna zapytała: "Omg dodała może dwa kryształki cukru?". Autorka posta odpowiedziała: "Wtedy to byłby wtedy to byłby cheat meal". "Cheat meal" (ang. "posiłek-oszustwo"), to w dietetycznym slangu danie, które nie mieści się w restrykcjach stosowanej diety.

Pojawiły się również sugestie, że Ania Guellard nie do końca rozumie znaczenie sformułowania "guilty pleasure" i użyła go w kontekście po prostu sprawienia sobie przyjemności. Osoby w komentarzach przypomniały, że influencerka studiowała w Londynie, więc mało prawdopodobne jest, że nie zna kontekstu tego popularnego określenia.

trwa ładowanie posta...

Często mówi się o tym, że media społecznościowe napędzają szkodliwe trendy odnośnie wyglądu, bycia "fit" czy żywienia. Jednak są także twórczynie i twórcy, których kontent jest w tych tematach wartościowy. Popularna na TikToku dietetyczka Abbey Sharp cierpliwie i z dużą dozą poczucia humoru oddziela "ziarna od plew", czyli faktycznie zdrowe nawyki żywieniowe od "modnych" czy wręcz szkodliwych pomysłów w tym temacie.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 1
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0