pop-qultura
Myśleliście, że „Smoleńsk” to dno? „Stan zagrożenia” sprawdza, co jest jeszcze niżej
vibez.pl Sętorek Angelika

Piątkowe polecajki na weekend 19-21.02

Źródło zdjęć: © Vibez.pl
Anna RusakAnna Rusak,19.02.2021 08:00

Najlepszy sposób na makaron i zasypianie, dobra, japońska literatura oraz serial, który zachwyca za trzecim podejściem – to właśnie przygotowaliśmy dla Was na ten jeszcze zimowy, choć już odrobinę cieplejszy weekend

bDUuwviX

Ostatnio Oliwier dzielił się z Wami m.in. książką, która może odrobinę zmienić życie i albumem McMillera pełnym uczuć, przemyśleń i nadziei. Dzisiaj będzie trochę włosko, trochę japońsko, a na sam koniec podzielę się moim ostatnim patentem na przyjemne zasypianie. Te polecajki mogłabym zatytułować „Dzięki czemu przeżyłam sesję”, bo wszystko, co w nich znajdziecie, umilało mi ten trudny czas.

Do gotowania - The Pasta Queen

Zaczniemy od konta, bez którego nie przeżyłabym sesji i bez którego też nie wyobrażam już sobie życia. The Pasta Queen, czyli Nadia Caterina Munno, jest niekwestionowaną królową makaronów i po obejrzeniu chociaż jednego z jej filmików, będziecie mieli ochotę od razu coś ugotować. Najlepsze jest to, że wszystko, co pokazuje, jest super proste, a przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę.

bDUuwviZ

Jeśli wcześniej zaopatrzycie się w zapas dobrego parmezanu i makaronu, a do tego nie zapomnicie, że woda po jego gotowaniu jest „precious”, to wyjdą Wam takie dania, że śmiało będziecie mogli/mogły same nazwać się królami/królowymi. Poza tym ma taką charyzmę, że nawet jeśli nie będziecie mieli ochoty na szybki obiad, to mogę się założyć, że jej „Gorgeous, just like you are” poprawi Wam nastrój.

Do oglądania – „Specjalista od niczego”

Do tego serialu podchodziłam chyba z cztery razy, jednak usunięcie z Netflixa Friendsów sprawiło, że desperacko zaczęłam poszukiwać czegoś, co będę mogła obejrzeć w 20 minut, a co nie będzie jakoś bardzo wymagające. Te wytyczne spełniał „Specjalista od niczego”, dlatego dałam mu kolejną szansę i tym razem z przyjemnością obejrzałam go do końca.

Nie zniechęcajcie się pierwszymi dwoma odcinkami. U mnie „zaskoczyło” dopiero w trzecim, ale muszę przyznać, że z każdym kolejnym było coraz lepiej, a drugi sezon jest jeszcze lepszy od pierwszego. To całkiem inteligentny, zabawny serial, który przy okazji porusza dość istotne kwestie społeczne, także jeśli szukacie czegoś lekkiego, a zarazem nie głupiego, to „Specjalista od niczego” będzie świetnym wyborem.

bDUuwvjb

W drugim sezonie trafimy nawet do Włoch, także możecie na spokojnie oglądać go zajadając się makaronem, który polecałam wyżej. Odcinki są krótkie, dlatego to też dobra propozycja na binge-watching.

Master of None ( Season 1 ) - Trailer VO

Do przeczytania - „Cytryna” Motojirō Kajii

„Cytryna” Motojirō Kajii w tłumaczeniu Anny Karpiuk to moja trzecia przygoda z książkami Tajfunów i kolejny raz jestem zauroczona. To chyba najbardziej melancholijna i najsmutniejsza z pozycji, które czytałam (wcześniej polecałam "Ukochane Równanie Profesora" oraz "Układ(a)ne") i zarazem najmniejsza, bo „Cytryna” jest częścią kolekcji „Tajfuny Mini”.

bDUuwvjh

Podczas sesji jednak taka forma krótkich, ale poruszających opowiadań, sprawdza się doskonale. Moją ulubioną historią jest bardzo króciutka „Przeszłość”, w której w subtelny sposób ukazane jest trochę to, jak „było” wpływa na „jest” i trochę też to, jak nasza historia nieustannie wplata się do codzienności, do najzwyklejszych drobiazgów, przypominając nam nas z przeszłości.

To świetny dowód na to, że na zaledwie czterech stronach można zawrzeć poruszającą i oddziałującą na wyobraźnie opowieść. Poza tym cały zbiór jest pięknie wydany, a niedawno do kolekcji trafiła najnowsza książka, czyli „W lesie pod wiśniami w pełnym rozkwicie”. Także jeśli „Cytryny” to byłoby dla Was za mało, możecie od razu sięgnąć po więcej dobrej, japońskiej literatury.

bDUuwvji

Do zasypiania – podcast „Sleepy”

Pewnie znacie ten moment, w którym zamiast spokojnego i błogiego zasypiania, pojawiają się myśli związane z nadchodzącym egzaminem lub głowę zaprzątają Wam szalenie ważne pytania dotyczące życia, przez które nie możecie zasnąć. Wtedy pojawia się Sleepy i zmienia te męczarnie w bardzo kojące, szybkie podróże w krainę snu.

Podcast polega na tym, że lektor – Otis Gray, który ma bardzo przyjemny i głęboki głos – czyta Wam do snu fragment jakiegoś opowiadania lub książki. Wybór jest dość spory, bo do tej pory pojawiły się już 132 odcinki. Odkąd słucham Sleepy, to jeszcze nie zdarzyło mi się, nie przespać nocy, także mogę polecić ten podcast z czystym sumieniem!

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Nie rozumiem, dlaczego influencerka pije koktajl z ŁOŻYSKA?