aborcja
Abp Gądecki ostrzega polityków ws. aborcji. "Jak poparcie dla praw nazistowskich"
Ordo Iuris przygotowało poradnik dla prokuratorów o aborcji

Ordo Iuris stworzyło poradnik dla prokuratorów ws. aborcji farmakologicznej

Źródło zdjęć: © AKPA
Blanka RogowskaBlanka Rogowska,26.08.2022 09:00

Ordo Iuris przygotowało poradnik dla prokuratorów, w którym radzi, jak skutecznie ścigać przestępstwa związane z aborcją. Mowa przede wszystkim o lekach wczesnoporonnych. "Organizacje zaangażowane w tzw. wsparcie aborcyjne jawnie drwią z polskiego prawa" - twierdzi Ordo Iuris.

Fundamentalistyczna katolicka fundacja Ordo Iuris stworzyła poradnik dla prokuratorów, który ma pomóc im ścigać osób korzystające z aborcji farmakologicznej oraz tym, którzy im pomagają.

Poradnik Ordo Iuris dla prokuratorów ws. aborcji farmakologicznej

W polskim prawie legalna jest obecnie jedynie aborcja wykonana z powodu zagrożenia zdrowia i życia matki oraz w przypadku, gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu. Przypomnijmy, że po wyniku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 roku nielegalna stała się aborcja ze względu na wadę letalną płodu.

Ordo Iuris zwraca uwagę, że mimo takiego stanu prawnego różne organizacje wskazują Polkom, w jaki sposób dokonać terminacji ciąży, np. poprzez przyjęcie leków wczesnoporonnych. Organizacja zaznacza też, że środki, które są wykorzystywane do przeprowadzania aborcji farmakologicznej, zawierające Mifepriston i Misoprostol, nie zostały w Polsce dopuszczone do obrotu w tym właśnie celu.

- Mamy do czynienia z ogromnym problemem, polegającym na działaniu organizacji proaborcyjnych, w celu normalizacji przestępstwa, jakie stanowi pomocnictwo w aborcji. To wszystko dzieje się, niestety, za cichym przyzwoleniem organów ścigania, które, w większości przypadków, pozostają, po prostu, bierne - twierdzi adw. Magdalena Majkowska z zarządu Ordo Iuris, cytowana przez Newsweek.

Ordo Iuris o "drwinie z polskiego prawa" w sprawie aborcji

"Czy wiesz, że… – organizacje zaangażowane w tzw. wsparcie aborcyjne jawnie drwią z polskiego prawa?" - czytamy na stronie internetowej organizacji.

W poradniku dla prokuratorów, który można pobrać ze strony Ordo Iuris, czytamy o sposobach na "domową aborcję", głównych kanałach dystrybucji tych leków oraz "nielegalnych reklamach środków poronnych" w Polsce.

".. środki te rozprowadzane są przez szereg podmiotów. Takie działania noszą znamiona przestępstwa z art. 152 Kodeksu karnego. Nielegalne jest także reklamowanie pigułek poronnych, praktykowane również przez organizacje proaborcyjne. Narusza to w szczególności art. 129 Ustawy prawo farmaceutyczne. Przepis ten zabrania m.in. reklamowania produktów leczniczych przez osoby nieuprawnione czy produktów niedopuszczonych do obrotu na terenie Polski" - podkreśla Ordo Iuris na swojej stronie internetowej.

- Nielegalny obrót środkami poronnymi, wiąże się z bardzo ważnym problemem, który nie spotkał się dotychczas z należytą reakcją organów ścigania. Mowa o reklamie tych środków, jako produktów leczniczych. Z tymi sytuacjami mamy do czynienia głównie w internecie. Istnieje szereg stron, które te środki promują i robią to w sposób niezgodny z prawem - twierdzi Katarzyna Gęsiak, dyrektorka Centrum Prawa Medycznego i Bioetyki Ordo Iuris, cytowana przez portal gazeta.pl.

trwa ładowanie posta...

Abordyjny Dream Team na Facebooku odnosi się do powstania poradnika:

"Każdego dnia w Polsce co najmniej 90 osób przyjmuje tabletki aborcyjne by przerwać ciążę. Robimy to bez względu na prawo i będziemy to robić. Aborcja tabletkami to rewolucja, bo prawo nie odgrywa to niemal żadnej roli. Każdego roku na całym świecie około 20 milionów osób łamie prawo aborcyjne robiąc sobie bezpieczną aborcje tabletkami. W Polsce osoba przerywająca własną ciążę nie jest karana, także trudno mówić o łamaniu jakiegoś prawa" - czytamy w poście.

Policja od dawna ściga za tabletki poronne

Przypomnijmy, że postępowania i śledztwa w sprawie leków poronnych toczą się w Polsce od lat. Działo się to także przed zaostrzeniem prawa aborcyjnego w 2020 roku. "Dziennik Gazeta Prawna" podaje, że w 2021 roku policja stwierdziła 382 przestępstw dotyczących przerywania ciąży za zgodą kobiety. To najwięcej od 1999 r. Jak informuje "Wyborcza", postępowania dotyczą przeważnie pomocy w aborcji, nie jej przeprowadzenia.

Jak możemy przeczytać na stronie "Dziennik Gazeta Prawna": "Z danych Prokuratury Krajowej wynika, że do sądów w latach 2019-2021 r. skierowano odpowiednio 21, 25 i 29 spraw o czyny z art. 152 kodeksu karnego". Artykuł, o którym mowa, informuje o tym, że: "kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

Przypomnijmy, że przed warszawskim sądem toczy się proces przeciwko Justynie Wydrzyńskiej. To działaczka Aborcyjnego Dream Teamu, która odpowiada za tzw. pomocnictwo aborcyjne, w tym m.in. wprowadzenie do obrotu leku bez odpowiedniego zezwolenia. Sprawa sięga 2020 roku, kiedy Ania, kobieta w 12 tygodniu ciąży, zgłosiła się na infolinię Aborcji Bez Granic. Jej mąż - jak mówiła - stosował wobec niej przemoc, kontrolował ją i czytał korespondencję. Mężczyzna uniemożliwił jej wyjazd do zagranicznej kliniki aborcyjnej, grożąc zgłoszeniem porwania ich wspólnego dziecka. Świadoma ewentualnych konsekwencji Wydrzyńska postanowiła pomóc Ani i oddała jej swoje tabletki.

Teraz za pomoc Ani Wydrzyńskiej grożą trzy lata więzienia.

A my przypominamy, że telefon inflonii Aborcja Bez Granic to: 22 292 25 97.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Jaay,zgłoś
Brawo. Morderstwo to morderstwo, niezależnie od tego czy jest to dziecko w brzuchu czy poza nim.
Odpowiedz
0
like
3
dislike
Komentarze (1)
arrow
"Piątunio, blancik, aborcja z koleżankami". Jak mówić o aborcji? Twitter podzielony