zdrowie-psychiczne
Student SHG spóźnił się o minutę z oddaniem pracy. Wykładowczyni zrobiła o tym tiktoka
ciało

Kobiece ciała latem w śniadaniówkach ciągle są "nieidealne". Czy to się kiedyś skończy?

Źródło zdjęć: © Unsplash.com, Materiały własne red. Vibez, "Pytanie na śniadanie", "Dzień dobry TVN"
Anna RusakAnna Rusak,08.07.2021 13:35

Śniadaniówki latem zmieniają się w wielką reklamę "idealnego ciała" i radzą kobietom, co mogą zrobić, żeby pozbyć się cellulitu i mieć "perfekcyjną sylwetkę na lato". A mężczyźni? Oni mogą sobie żyć spokojnie, ich brzuszki nikomu nie przeszkadzają

Śniadaniówki powinny zostać zdelegalizowane. To chyba od dawna już wszyscy wiemy, ale trzeba też przyznać, że w sezonie letnim tematy poruszane przez prowadzących sprawiają, że chciałabym wyłączyć absolutnie wszystkie programy. Dlaczego?

Bo ich program w dużym stopniu opiera się na body-shamingu i to, zaznaczmy, body-shamingu skierowanym na kobiety i ich ciała. W programach od tygodni pojawiają się tematy związane z "idealnym ciałem na plażę" i "ukrywaniem niedoskonałości". Nie wierzycie? Oto kilka nagłówków z ostatnich tygodni:

Dobra, muszę przyznać, że zdecydowanie więcej uwagi tym tematom poświęca "Pytanie na śniadanie", choć "Dzień dobry TVN" też czasem rzuci jakimś tekstem w stylu "pozbądź się cellulitu na lato". Zatrzymajmy się jednak nad kilkoma tymi "złotymi tematami".

Masz tłuszczyk i chcesz się z nim pokazać na wakacjach? CHYBA ŻARTUJESZ

Chyba najbardziej rozwalił mnie artykuł dotyczący tego, jak szybko poprawić swoje kształty przed wakacjami. Prowadząca rozpoczyna temat takim tekstem:

"No i tak jemy te pyszne truskawki i myślimy hmm... ale jeszcze za dużo tłuszczyku jest na brzuszku i ta pupa nie wygląda tak, jakbyśmy tego chcieli przed wakacjami".

- PnŚ
trwa ładowanie posta...

Kurcze, ile razy jeszcze musimy powiedzieć i napisać, że ciało na wakacje nie ma się stawać jakimś innym, bardziej perfekcyjnym tworem? To nie wystarczy już to, że po prostu je mamy? Ja wiem, że bardzo długo niestety powielało się to stwierdzenie, że trzeba przed wakacjami pójść na siłkę i jeść tylko sałatę, bo jak to tak można pokazać się na plaży z fałdkami i rozstępami? No jak?

Po prostu. Po prostu można pójść na plażę, rozłożyć ręcznik i leżeć w kostiumie kąpielowym.nie trzeba się przy tym osłaniać jakimiś koszulkami czy chustami. Tzn. nie, kobiety muszą ukrywać swoje ciała, choć wcale tego nie chcą. Głównie dlatego, że w ich głowach wciąż są "za duże" i "nieidealne", bo programy takie jak te, wmówiły im, że ciało to coś, czego trzeba się wstydzić.

trwa ładowanie posta...

Jasne, prowadzący na sam koniec mówi, że to, co proponują w ramach uzyskania tej szczupłej sylwetki, nie jest musem, tylko pewnego rodzaju propozycją i – jak dodaje jeszcze ich gościni – "rozpieszczaniem się na lato". Serio? Rozpieszczać to ja się mogę lodami, a nie zabiegami kosmetycznymi, które sprawią, że wpiszę się w jakiś chory kanon.

Owińmy się folią i udawajmy, że wszystko jest w porządku

Potem kończy się tak, że kobiety szukają jakichś pokręconych sposobów na to, by pozbyć się cellulitu czy wyszczuplić swoje nogi i... owijają się folią. Akurat w tym materiale już poza samym konceptem takiego "modelowania sylwetki" rozwaliły mnie komentarze gościni, która radziła, jak powinno się takiej metody używać:

"Nawet dwa dni temu robiłam sobie specjalnie ten zabieg, żeby nie było tutaj mojego cellulitu".

- PnŚ

A na kokieteryjnie rzucone przez prowadzącą "Jakiego cellulitu?!" i zaznaczenie, że to niemożliwe, żeby go miała, pada taka odpowiedzieć: "Nie mam, bo robię, to nie jest to, że ja siedzę i nic nie robię, bo ja cały czas robię".

No, drogie panie, także jeśli chcecie mieć idealne ciało, to COŚ RÓBCIE. Bo jak nic z nim nie robicie, to jesteście gorsze. Nie myślcie też, żeby z tym swoim cellulitem pokazywać się gdziekolwiek w miejscu publicznym. Jeszcze kogoś zgorszycie. A i gdybyście nie wiedziały, to w ciąży też powinnyście wyglądać dobrze, żadnego niekontrolowanego tycia!

Duży biust to „niedoskonałości”

A w ogóle wiecie, czemu poświęcony był program dotyczący "ukrywania niedoskonałości" kostiumami kąpielowymi? Biustom. Dużym biustom. Także jeśli jeszcze o tym nie słyszałyście, to duże kobiece biusty, niczym wystające sutki, są problemem.

Zdaję sobie sprawę z tego, że akurat w tym materiale po prostu radzą, jak dopasować kostium kąpielowy do większego biustu – to jest nawet w porządku – ale po co tytułują tę rozmowę w ten sposób? Jak muszą się czuć kobiety z takimi biustami, które nagle dowiadują się, że ich piersi są "niedoskonałe"?

trwa ładowanie posta...

Skończmy z tym proszę, bo nie wytrzymam

Naprawdę jestem już bardzo zmęczona tym, że niektóre media chyba wciąż nie rozumieją koncepcji #bodypositivitynie mogą zostawić kobiet w spokoju. Bo wiecie, z tej całej rzeszy artykułów, jedyny jaki dotyczył mężczyzn, mówił o "nienoszeniu krótkich spodenek". Czy pojawił się gdziekolwiek temat: "Mężczyzno, zrzuć piwny brzuszek na lato! Owiń go folią!"? Ja nie widziałam.

Także podwójne standardy wciąż mają się dobrze, Korwin może spacerować w samych majtkach, ale kobiety już muszą owijać się foliami, żeby potem na tej ulicy jakkolwiek wyglądać. Nie zapominajmy, że nawet dzieciom już się tym "kanonem piękna" zaczyna obrywać.

To co, kto jest za tym, żeby zdelegalizować śniadaniówki? Albo żeby chociaż w okresie letnim zakazać im poruszania tematów związanych z ciałem? Może jakaś petycja? A i ja wiem, że można nie oglądać. Jak nie muszę, to nie oglądam. Martwi mnie tylko komunikat, który wciąż jest wysyłany do kobiet i uważam, że on zdecydowanie powinien się zmienić.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
"Piękna Dziewczyna" ze "świętymi" poradami dla kobiet. Projekt jest… dofinansowany przez rząd