szkoła
Matura 2023 i 2024: wymagania obniżone o 20-25 proc. Co się zmieni?
Radny PiS krytykuje promowanie feminatywów w szkołach

Wydali poradnik o feminatywach dla nauczycieli. Radny PiS: Ideologia

Źródło zdjęć: © Vibez / Canva, Twitter
Blanka RogowskaBlanka Rogowska,23.01.2023 12:15

Warszawski ratusz wydał poradnik dla nauczycieli o feminatywach i równościowym języku. Radny PiS Oskar Hejka uważa jednak, że feminatywy nie są dla języka polskiego naturalne i mówi o ideologizacji szkoły. Polecamy mu lekturę książek o historii języka polskiego.

Warszawska Rada Kobiet we współpracy ze stołecznym ratuszem i pełnomocniczką prezydenta Warszawy ds. kobiet przygotowała poradnik dla nauczycieli i nauczycielek pt. "(NIE)równość płci w języku". Publikacja dotyczy m.in. feminatywów i ma służyć budowaniu świadomości na temat roli języka w edukacji. Ma też pomóc w stosowaniu języka inkluzywnego i równościowego w placówkach edukacyjnych.

"(NIE)równość płci w języku"

"Szkoły powinny dbać o to, aby każda dziewczynka wiedziała, że może zostać kim chce - architektką, naukowczynią, prezydentką, fryzjerką, pielęgniarką, chirurżką, psycholożką, nauczycielką czy prawniczką. Podstawa programowa pełna jest postaci męskich, a język podręczników szkolnych jest zdecydowanie androcentryczny. Autorki publikacji nie tylko wyjaśniają, dlaczego używanie feminatywów i języka przeznaczonego dla wszystkich jest potrzebne" - czytamy w opisie publikacji warszawskiego ratusza.

O poradniku zaczęło być głośno w całej Polsce w piątek 20 stycznia, gdy wokół publikacji zorganizowana została "Debata o (nie)równości płci w życiu i języku" w Domu Spotkań z Historią w Warszawie.

trwa ładowanie posta...

Radny PiS o feminatywach: Wciskanie ideologii

Przedsięwzięcie zostało skrytykowane przez niektórych warszawskich radnych PiS-u. Według radnego Oskara Hejki, feminatywy to "sztuczne twory językowe". W wypowiedzi dla "PAP" stwierdził, że używanie feminatywów nie jest naturalne, a ich promowanie to "wciskanie ideologii". Hejka podkreślił, że zastanawiające jest także to, że prelegentkami na debacie były wyłącznie kobiety.

Warto dodać, że uczestniczki panelu to nie osoby przypadkowe, a naukowczynie, przedstawicielki ratusza czy pracujące w szkole. To zastępczynie prezydenta Warszawy - Aldona Machnowska-Góra i Renata Kaznowska, autorki poradnika - prof. dr hab. Jolanta Szpyra-Kozłowska i prof. UAM dr hab. Iwona Chmura-Rutkowska, przewodnicząca Warszawskiej Rady Kobiet - prof. Małgorzata Fuszara, przewodnicząca Komisji Edukacji Rady Warszawy - Dorota Łoboda, dyrektorka VII LO im. Juliusza Słowackiego - Agata Dowgird, nauczycielka - Maria Kowalewska oraz uczennice z XV LO im. Narcyzy Żmichowskiej.

PAP cytuje wypowiedź radnego, że "tak można ustalać językowe wytyczne tylko wtedy, jeśli mają być w przyszłości używane wyłącznie w damskim gronie". Dodał, że nie jest absolutnym przeciwnikiem feminatywów, ale "jeśli dziecko zwraca się do innych z szacunkiem i mówi poprawnie po polsku, to nikt nie ma prawa go poprawiać w imię ideologii".

Czy feminatywy są nienaturalne dla języka polskiego?

Szkoda, że radny PiS podobnego problemu nie widzi w nadal licznych debatach i zespołach, do których nie zaprasza się kobiet.

Radnemu Hejce redakcja Vibez.pl poleca obejrzenie wystąpienia polonisty Macieja Makselona, redaktora wydawnictwa W.A.B., w ramach serii TEDx Talks. Polonista udowadnia, że żeńskie formy są dla języka polskiego naturalne i – szok - występowały w języku polskim w przeszłości. Według jego ustaleń, feminatywy zostały wyparte z języka odgórną decyzją za czasów komunizmu. Wydawało nam się, że politykom PiS-u mówiącym o utrzymaniu polskich tradycji, niekoniecznie chodziło o te pochodzące z okresu PRL-u. A może się mylimy?

FEMINATYWY. O genderowej nowomowie słów kilka. | Maciej Makselon | TEDxKoszalin

- Nie mamy w tej sprawie jednolitego stanowiska, nigdy nie rozmawialiśmy wśród radnych o tym, kto jakie ma podejście. Osobiście uważam, że nie jest to jakieś wpychanie ideologii, natomiast część z tych feminatywów jest moim zdaniem bardzo sztuczna i brzmi tragicznie w języku polskim, np. szpieżka. Nie przeszkadza mi za to np. dyrektorka szkoły. Wiem, że panie też mają różne podejście do tej kwestii - skomentował sytuację dla gazety.pl Michał Szpądrowski, rzecznik prasowy klubu PiS w stołecznej radzie.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Komentarze (0)
arrow
Szkoła nie uczy, jak się uczyć? Licealiści mają rozwiązanie [WYWIAD]