social media
Filip Zabielski wychwala PiS. Niedawno wspierał Strajk Kobiet
Social media

Wojna w 2022 roku to także wojna w mediach społecznościowych. Oglądamy ją wszyscy, choć nie musimy być bierni

Źródło zdjęć: © Canva
Bartłomiej Jankowski,
28.02.2022 14:20

Wojna w XXI to wojna, która rozgrywa się też w mediach społecznościowych. To dziwne doświadczenie: oglądać poruszające fotografie z linii frontu tam, gdzie zazwyczaj oglądamy memy. Nie zapominajmy jednak, że social media możemy i powinniśmy wykorzystywać, by pomóc Ukrainie.

Choć wojny de facto nigdy się nie skończyły, w wyobraźni większości Europejczyków są one wydarzeniami z porządku przeszłości. Kiedy myślimy o wojnie, często myślimy o niej w formie, w jakiej wyglądała jeszcze w XIX czy XX wieku. Pomyślcie tylko - wojna. Historyczne obrazki czy kadry z filmów i seriali wyświetlają się same.

Wojna w Ukrainie przypomniała nam jednak, że wojny odnalazły się w realiach XXI wieku. To dziwne doświadczenie - oglądać doniesienia z linii frontu w mediach społecznościowych. Zwyczajowo oglądamy w nich memy, obrazki z pieskami, śmieszne tiktoki czy #foodporn znajomych. Dziś między nimi mamy tragedie rodzin i zniszczone miasta zza naszej wschodniej granicy.

Pisaliśmy już o tym, jak młodzi Ukraińcy i Ukrainki wykorzystują w walce social media. Jeszcze przed czwartkowymi wydarzeniami ukraińscy tiktokerzy i tiktokerki pokazywali, jak będą bronić ojczyzny w razie rosyjskiej agresji. Później okazało się, że media społecznościowe mogą być też przydatne w walce z fake newsami putinowskiej propagandy.

Facebook, Instagram i Twitter przydały się także Polakom - media społecznościowe to dziś miejsce, gdzie udostępniamy informacje o zbiórkach, protestach, oferujemy pomoc. Pomysły, co wspólnie możemy zrobić dla Ukrainy, które opisaliśmy tutaj, krążą też w social mediach w formie licznych infografik. Tak, można mieć dysonans poznawczy, kiedy leżymy pod kocem i przeglądamy Netfliksa, a wśród twitterowych trendów znajdują się jednocześnie #wojna i drugi sezon "Euforii". Przypomina nam to jednak, że rozrywkowe aplikacje mogą, a w sytuacjach takich jak ta powinny być wykorzystywane w politycznej walce przeciwko przemocy.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Life Balance Congress. "Rytuał płacenia" podbija TikToka