lifestyle
Stworzyła tampony, które odpowiadają kobiecej anatomii. Te, które dobrze znacie, wymyślili mężczyźni
szkoła

Twoja ocena nie powinna zależeć od tego, jak zaczynasz maila – studenci kontra wykładowcy

Źródło zdjęć: © Netflix, "Szkoła dla elity", Twitter.com
Anna RusakAnna Rusak,08.07.2021 10:45

Trochę poradnik dla przyszłych studentów, trochę refleksji na temat zbyt dużego ego prowadzących. Czy profesor może nie zaliczyć semestru tylko dlatego, że w zwrocie grzecznościowym pominiecie jego stopień naukowy?

bEJQkbsP

Umówmy się – kultura w komunikacji międzyludzkiej jest ważna, choć często o niej zapominamy. Można by było za to obwiniać internet, social media czy ogólne poluzowanie się wszelkich norm np. teraz na rozmowę o pracę nie zawsze trzeba przyjść w koszuli, ale mimo wszystko jakieś normy wciąż obowiązują.

Dalej wypadałoby mówić sąsiadom "dzień dobry" na klatce i ustępować starszym osobom miejsca w komunikacji. Są po prostu takie "zachowania", które wciąż jakoś świadczą o naszej kulturze. Czy zwracanie się do wykładowców na studiach: "Szanowny Panie Doktorze/Szanowna Pani Doktor" wciąż do nich należy?

Nie piszesz "Szanowny Panie Doktorze"? Nie zaliczam

Zacznijmy może od inby z Twittera, która trochę zapoczątkowała nasze refleksje. Poza tym część z Was pewnie niedługo zacznie studia i przed pierwszym mailem do osoby prowadzącej zajęcia będzie się zastanawiało, jak go zacząć.

bEJQkbsR

Ja, przyznaję, potrafiłam spędzić i pół godziny nad mailem zastanawiając się, czy na pewno wszystko dobrze zapisałam. Także można się śmiać, ale to są poważne problemy! Wróćmy jednak do Twittera. Otóż jeden z wykładowców postanowił podzielić się z uczniami "darmowym tipem":

"Darmowy tip dla studentów. Jeżeli jeszcze w lipcu koniecznie chcecie poprawiać oceny, to unikajcie jak ognia rozpoczynania e-maila od „dzień dobry Panie Jarosławie”. It doesn’t work”.

Maile do wykładowców to sztuka

Okej, dobra. Musimy sobie najpierw wyjaśnić, że pisanie maili do osób prowadzących zajęcia to pewna sztuka. Po pierwsze niektórzy z nich (możemy nawet założyć, że większość) przywiązują wagę do swoich tytułów. Polecam, więc sprawdzić np. w systemie USOS kim jest osoba, do której piszecie maila i jaki ma stopień naukowy.

Do kogoś z tytułem doktorskim powinniście napisać: "Szanowna Pani Doktor/Szanowny Panie Doktorze". Do osoby, która posiada stopień naukowy doktora habilitowanego zwracamy się już: "Szanowny Panie Profesorze/Szanowna Pani Profesor".

Z magistrami sprawa nie jest taka prosta, niby można się do nich zwrócić: "Szanowny Panie Magistrze/Szanowna Pani Magister", ale niektórzy traktują to jako obrazę. Na mojej uczelni przyjęło się, że do osób po magisterce, które są na doktoracie zwracamy się już tym "doktorskim" określeniem.

Okej, wstęp teoretyczny mamy już za sobą, ale co z tym "dzień dobry Panie Jarosławie"? Pomijając to zapisane z małej litery "dzień dobry" – czy jest coś złego w zwróceniu się do wykładowcy bez tego tytułu?

bEJQkbsT

Trochę tak, szczególnie jeśli to jest np. pierwszy semestr zajęć z danym wykładowcą i nie znamy się z nim za dobrze, nie wypada pomijać tego "doktorze" czy "profesorze". To, przepraszam za porównanie, takie grzecznościowe zasady jak np. w wojsku i, co tu dużo mówić, wypadałoby ich ze względu na kulturę przestrzegać. Jest jednak jedno ale…

Z tym nie zaliczaniem zajęć to już ostra przesada

Nie wszyscy studenci_tki potrafią pisać takie maile. Najzwyczajniej w świecie mogą nie wiedzieć, że zwrot imienny jest czymś niestosownym. Z pewnością jednak pominiecie tego tytułu nie powinno decydować o tym, czy dana osoba zaliczy jakiś przedmiot czy nie, a to może sugerować wpis przytaczanego przez nas wykładowcy.

Także tak, na wszelki wypadek zaczynajcie te maile odpowiednio, bo nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie. Oczywiście jeśli wykładowca/wykładowczyni nie zaliczy Wam zajęć tylko dlatego, że nie uwzględniliście we wstępie tytułu, to koniecznie udajcie się do osoby od spraw studenckich. Jednak o ocenie powinna świadczyć głównie Wasza wiedza, a nie jakiś tam zwrot.

bEJQkbsZ

Pamiętajcie też, że po "Z wyrazami szacunku", czyli zwrocie kończącym takiego maila, nie powinno stawiać się przecinka:

"Czy po sformułowaniach typu z poważaniem, z wyrazami szacunku należy umieszczać przecinek? Nie ma takiej potrzeby. Więcej nawet – zwyczaj każe przecinka tu nie umieszczać".

- Mirosław Bańko
Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Na Śląskim Uniwersytecie Medycznym chyba wciąż ktoś myśli, że molestowanie to wynik zbyt krótkiej spódniczki