społeczeństwo
Fundacja Godek kontra ONZ. Chodzi o "Traktat o zbrodniach przeciwko ludzkości"
Patrycja, Alicja i ich córeczka Zoja

Tęczowa rodzina w "Dzień Dobry TVN". To dopiero... drugi taki przypadek w polskiej telewizji

Źródło zdjęć: © Instagram
Bartłomiej Jankowski,
05.04.2022 10:48

Alicja, Patrycja i ich córka Zoja były gościniami niedzielnego wydania programu "Dzień Dobry TVN". Tym samym po raz drugi w historii publiczność polskich śniadaniówek mogła zobaczyć, jak żyją "tęczowe rodziny".

bGxtdnIP

Jeśli chcielibyśmy prześledzić, jak w Polsce w ostatnich latach (czyli, powiedzmy, od transformacji) zmieniała się sytuacja osób LGBT+, jednym z lepszych tropów będą materiały kultury popularnej, jak choćby programy telewizyjne, seriale czy artykuły prasowe. Nie wiem, czy wiecie, ale w pierwszym programie telewizyjnym, którego gośćmi były osoby nieheteroseksualne - a właściwie dwóch homoseksualnych mężczyzn - bohaterowie wystąpili plecami do publiczności (był to talk show "Rozmowy intymne" z 1987 roku).

Innym programem, który zapisał się w historii, był talk show "Na każdy temat". W odcinku z 1995 roku o złowieszczym tytule "Homoseksualiści żyją wśród nas" wystąpiło trzech mężczyzn - tym razem żaden nie wstydził się pokazać twarzy. Niestety, dla ówczesnej polskiej publiczności byli oni w najlepszym razie dziwną, sensacyjną ciekawostką. "Ja też chwilami byłem zdziwiony tym, co słyszałem i tym, co widziałem" - powiedział pod koniec rozmowy dziennikarz, dystansując się od rozmówców i wysyłając jakby porozumiewawcze mrugnięcie "heteroseksualnej" widowni. Daliśmy im czas antenowy, ale niech nie wyobrażają sobie zbyt wiele.

bGxtdnIR

Okej, teraz mamy 2022 rok i to wszystko, co opisałem wyżej, wydaje się surrealistyczne. Czy w polskich filmach i serialach pojawiają się nieheteroseksualni bohaterowie, którzy są kimś więcej niż tylko znajomymi głównych, heteroseksualnych bohaterów? Czasami tak, ale who cares? I tak wszyscy oglądamy dziś "Euforię" i "Sex Education", a pojedyncze homoerotyczne wątki w polskich telenowelach już nikogo nie grzeją. Choć bez wątpienia mają wymiar symboliczny.

I takie historyczne i symboliczne momenty wciąż mają miejsce, tym bardziej, że - jak wiemy - prawa osób LGBT+ w Polsce wciąż kuleją. W ostatnią niedzielę w popularnej śniadaniówce "Dzień Dobry TVN" miliony widzów mogły zobaczyć Alicję, Patrycję i ich córkę Zoję. Czyli mówiąc wprost - tęczową rodzinę. To pierwszy taki przypadek w tym programie i drugi w polskiej telewizji śniadaniowej.

Alicja i Patrycja Kisielewskie znają się od 19 lat, a są ze sobą od 7. Dziewczyny wychowują razem dwuletnią córkę, Zoję. Niestety, prawa do niej ma tylko Alicja, czyli biologiczna matka. "Nie mam do niej praw. Gdybym chciała pójść z nią do lekarza, gdyby się na przykład przeziębiła, to mogłabym - Alicja napisała mi upoważnienie. Ale gdybym chciała ją zaszczepić, to już nie mogę" - powiedziała Patrycja. Jak wiemy, Alicja i Patrycja, tak jak wszystkie pary jednopłciowe, nie mogą też w Polsce zalegalizować swojego związku.

bGxtdnIT

Co ciekawe, wcześniej, bo w 2012 roku, w programie "Pytanie na Śniadanie" wystąpiły też Iwona i Justyna z synkiem Julianem, bohaterki głośnego reportażu Renaty Kim dla "Newsweeka" o tęczowych rodzinach. "Chcemy nadać twarz wszystkim tęczowym rodzinom w Polsce, ponieważ to wciąż temat tabu. A my żyjemy, istniejemy, mamy swoje dzieci i chcemy, żeby wszyscy o tym wiedzieli" - powiedziała wtedy Justyna.

trwa ładowanie posta...
Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
80 proc. Polek doświadczyło molestowania seksualnego. Może zmiana prawa?