40-kontra-20
Obejrzałam "40 kontra 20" i potrzebuje środków uspokajających. Taki program nie powinien istnieć
40 kontra 20

Obejrzałam "40 kontra 20" i potrzebuje środków uspokajających. Taki program nie powinien istnieć

Źródło zdjęć: © YouTube.com, TVN 7, TVN
Anna RusakAnna Rusak,27.07.2021 12:03

Garść stereotypów, trochę rad o tym, jak przedmiotowo traktować kobiety, całkiem sporo nagości i jeden, jedyny słuszny kanon urody. Co jest nie tak z najnowszym programem "40 kontra 20" TVN-u? Właściwie wszystko

bFPdsZbD

Grecka wyspa, dwóch facetów i "panie w różnym wieku", które będą walczyły o ich względy. Tak mniej więcej przedstawia się najnowszy program randkowy TVN-u, który można oglądać na TVN 7. I nie wiem, czy jesteście w stanie dostrzec to zaledwie po tym jednozdaniowym zarysie, ale nie będzie to tekst wychwalający ten format.

Przyznam, że o randkowych reality shows wiem tyle, co nic. Może nie żyje pod jakimś ogromnym kamieniem, bo zdaję sobie sprawę z tego, że istnieje coś takiego jak "Hotel Paradise" czy "Too hot to handle", ale nie odczułam jeszcze potrzeby, by obejrzeć któryś z nich. Dopiero "40 kontra 20" sprawiło, że zakosztowałam tych randkowych "rozkoszy".

Co mnie przyciągnęło do tego formatu?

Przede wszystkim to, że nawet osoby oglądające wyżej wymienione przeze mnie programy wymiękły przy "40 kontra 20". Postanowiłam więc sprawdzić, czym ta nowa produkcja odpycha od siebie nawet zagorzałych fanów programów randkowych. Przecież w założeniu to miał być chyba "bardzo postępowy program".

Czy uda im się znaleźć miłość? "40 kontra 20" od poniedziałku do piątku o 20:00 w Siódemce!

A przynajmniej tak był promowany. Miał w końcu łamać pewne stereotypy dotyczące miłości i związków. O względy czterdziesto- i dwudziestolatka w programie walczą w końcu uczestniczki w różnym wieku - najmłodsza ma 21 lat, najstarsza 52 lata.

bFPdsZbF

Także tak no może i z tekstami w stylu: "młodsza kobieta jest ze starszym mężczyzną tylko dla pieniędzy" oraz "młodszy mężczyzna jest ze starszą kobietą tylko dla zabawy" jakoś ten program polemizuje, pokazując, że "miłość nie zna wieku" (oczywiście, o ile w takim programie można w ogóle mówić o miłości). Tylko to może być jedyny plus całej tej romantycznej historii.

JAKIM CUDEM TO POWSTAŁO

Nie owijając w bawełnę - ten program jest po prostu szkodliwy. Nie rozumiem, jak na tak "progresywnej" antenie mógł pojawić się taki koncept. Przecież "40 kontra 20" to jest jedno wielkie utrwalanie stereotypów i idealny przykład przedmiotowego traktowania kobiet.

Po pierwsze wszystkie te dziewczyny, tak w 90% wyglądają tak samo. I nie będę się tutaj czepiała ich botoksów, piersi, seksualności, bo każda, absolutnie każda kobieta może wyglądać, jak tylko jej się podoba. Tylko czemu, czemu w tym programie znowu mamy jeden, dobrze nam wszystkim znany i powielany kanon?

bFPdsZbH

Czemu kobiety znowu muszą zachowywać się i wyglądać w określony sposób, żeby sprawić przyjemność/spodobać się mężczyznom? W końcu to główne założenie tego formatu - uczestniczki mają zrobić wszystko, by jakiś typ - przepraszam, chciałam napisać "grecki Bóg" - w ogóle zwrócił na nie uwagę.

Ja rozumiem, że na tym polegają programy randkowe, ale z tego co wiem, w większości z nich liczba uczestników jest w miarę wyrównana. Tutaj, oglądając ten program, czułam się trochę tak, jakby ktoś mnie cofnął o 20 lat wstecz i próbował pokazać, że to przecież kobiety muszą zrobić wszystko, by zdobyć faceta. On, niczym jakiś Bóg, może ewentualnie, łaskawie zabrać ją na randkę.

Z tym Bogiem, to nie była przesada, bo w programie notorycznie pojawiają się jakieś żenujące nawiązania do mitologii greckiej, sami uczestnicy też są przedstawiani w takiej "greckiej" konwencji. Zeus i Apollo, czyli nasi dwaj "przystojniacy" mają w końcu wielkie moce. Mogą wyrzucić uczestniczkę z programu.

bFPdsZbN

Kobieta, kobiecie wilkiem

Tu pojawia się kolejna rzecz, z którą mam problem, czyli "Ceremonia Chaosu". W skrócie polega ona mniej więcej na tym, że najpierw dziewczyny piszą negatywną opinie o innej, wybranej przez siebie uczestniczce, a potem panowie decydują o losie czterech kobiet, które zebrały ich najwięcej.

Wiadomo - znowu to oni decydują, a one muszą się dodatkowo starać - w końcu trzeba jakoś przekonać panów do tego, by je łaskawie zatrzymali. No i przy tym wszystkim muszą też uważać, by nie podpaść innym dziewczynom.

Uważam, że ta "ceremonia" utrwala i niejako zachęca - w końcu żeby przejść dalej, trzeba tę negatywną opinię wystawić - do wzajemnego hejtowania się przez kobiety, co jak pewnie wiecie, jest dość sporym problemem. Wystarczy przeczytać np. książkę "Nie obraź się, ale…", żeby się o tym przekonać.

bFPdsZbO

Nagość, seksualizacja, stereotypy

Wiecie, tego jest oczywiście więcej, ja obejrzałam tylko kilka odcinków, bo na tyle pozwoliła mi moja psychika. Chociażby w jednym z pierwszych odcinków uczestniczki np. "walczą" o szafy w mieszkaniu tak, jakby pierwszy raz zobaczyły taki mebel na oczy. A nie, przepraszam, zapomniałam, że kobiety muszą mieć dużo ciuchów, ciągle chodzić w sukienkach i na obcasach, ewentualnie w bikini i to dlatego byliśmy "o krok od wybuchu pierwszej greckiej wojny szafiarek". Przecież gdzieś musiały to wszystko zmieścić.

To nie jest wymyślony cytat. Teksty lektora tego programu to też jeden z gorszych aspektów całego show i tylko podkręcają tę uprzedmiatawiającą perspektywę. Jeden z moich ulubionych komentarzy pana z off-u to: "Rano wszystko wygląda inaczej". No tak, wtedy mężczyźni mogą w końcu zobaczyć, jak "naprawdę" wyglądają uczestniczki. Przecież kobiecy makijaż to taki must have, prawda?

Do tego dochodzi nagość, którą wręcz dostajemy po twarzy - chyba nie ma fragmentu programu, w którym nie byłaby ona w jakikolwiek sposób eksponowana. Dodajmy jeszcze seksualizację ćwiczeń, teksty tych "bożyszcz" do uczestniczek i wyjdzie nam naprawdę zły i szkodliwy program, który - nie wiem jakim cudem - normalnie leci sobie w TV.

To nie jest program na te czasy

Robienie go w dzisiejszych czasach, gdy mamy już zdecydowanie większą świadomość i wiemy, że seksualizacja oraz uprzedmiotowianie kobiet to poważne problemy, jest po prostu żenujące. Szczególnie, że wszystko odbywa się pod płaszczykiem walki ze stereotypami dotyczącymi związków. Czyli, co - niektóre stereotypy są ble, ale inne bez problemu możemy powielać i utrwalać?

bFPdsZbP

Jeszcze, może, jakkolwiek bym to zrozumiała, gdyby samo show było interesujące. Wszystko jest tu jednak okropnie rozciągnięte w czasie i po prostu… nudne. Nie wiem też w sumie dla kogo jest "40 kontra 20", skoro nie podoba się ono nawet osobom, które na co dzień oglądają takie randkowe programy? Coś tu poszło zdecydowanie nie tak...

Moim zdaniem "40 kontra 20" po prostu nie ma nic do zaoferowania. No może poza dawką stereotypów. Aha, no i to też dobry poradnik dla kogoś, kto chciałby się dowiedzieć, jak uprzedmiotowić kobietę. Wszystkim innym stanowczo odradzam.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
G1Cambridge,zgłoś
A ja jestem zdania takiego, że jak się komuś nie podoba, to niech nie ogląda. Dotyczy to każdego innego programu. Nie na miejscu jest krytykowanie i stawianie w złym świetle czegoś, co nam się akurat nie podoba. Nie, żebym pochwalał tego typu eksperymenty. Ale.... oglądając ten program podoba mi się chociażby to, że mogę zobaczyć i usłyszeć jakimi kategoriami kierują się kobiety w "walce" o faceta. Bo walką tego akurat tutaj nazwać nie można. To jest jakaś nikczemna gra pełna prowokacji, knucia i spisków. Z drugiej jednak strony, Pani mówią o swoich uczuciach naprawdę szczerze w pewnych momentach. O tym co ich boli, czego nie tolerują, co cenią itd itp. Całkiem ciekawe spostrzeżenia mam w związku z tym. Wymieniłbym jeszcze kilka rzeczy, które mi się podobają w tym formacie, ... i nie jest to uroda czy figury Pań. Bynajmniej! Jedyną, naprawdę miłą i fajną kobietą była Dalia. Dziwi mnie, dlaczego pojawiła się w tym programie, bo wydawała się mieć całkiem poukładane w głowie. No cóż... Reszta kobiet? Wolałbym chyba nie komentować, ale widać kolosalna różnicę w tzw. zabieganiu o mężczyznę przez młode dziewczyny i dojrzałe kobiety. Tu jest przepaść i pozwolę sobie na wytypowanie, że Robert wybierze Beatkę. Młodym wydaje się że ekstrawaganckim strojem, wypinaniem wdzięków czy wskakiwaniem do wanny zdobędą miłość. Ech... trzeba to oglądać z ogromnym przymrużeniem oka, bo jest to zwyczajnie żałosne. Dlatego skreśliłbym na miejscu Roberta 90% na starcie. Bartka nie oceniam, bo 24 lata miałem ponad 20 lat temu hahhahahaha.... Dlatego nie podoba mi się bardzo to, że obaj Panowie nie mają żadnych skrupułów z obściskiwaniem się, całowaniem itd itd ze wszystkimi uczestniczkami. Jakieś zasady... coś ? Hmmm.... Jaką wiarygodność taki facet później ma? Sorrry, ale jak na mój gust żadnej. Takie bawienie się uczuciami dziewczyn jest zwyczajnym draństwem. I tu przeszedłbym do sedna sprawy mojego komentarza: - Jedni i drugie same się tam pchały, zgłaszały, wiedząc jaka jest formuła programu. To one mają zabiegać o nich a nie odwrotnie. Dziwi zatem kogoś, że Panowie oczekują a Panie maja wokół nich skakać? Dlatego, droga autorko tego posta..... Proszę nie posądzać nikogo o przedmiotowe traktowanie kobiet, bo one same się tak traktują. Zachowują się tak a nie inaczej a faceci korzystają. Bez względu na to kto kogo wybierze, żaden związek nie przetrwa z prostego powodu. Będzie się za nimi ciągnąć program i to co się w nim działo. W każdym momencie będzie wypominanie z kim i kto się przytulał, całował, obmacywał.... i co mówił. Bo pamiętajcie, że jeszcze te osoby obejrzą sobie te odcinki i zobaczą oraz usłyszą to, czego tam nie mieli możliwości usłyszeć. I się zacznie ...... Więc nie zostaje nam widzom nic innego jak pośmiać się z głupoty i naiwności innych. Przy okazji nauczymy się czegoś z błędów takich hmm... frustratów. Bo jak inaczej nazwać ludzi, którzy żeby znaleźć miłość, muszą brać udział w publicznej szopce!
Odpowiedz
2
like
0
dislike
Założenie było, że miłość nie zależy od wieku. Ta teza została całkowicie obalona. Panowie wybiorą tylko młodsze panie i to jest oczywiste jeśli chce się mieć np. dzieci. Po co więc stawiać taką tezę? Na bezrybiu... dlatego panowie wydają się tacy atrakcyjni.. Oglądam z socjologicznej ciekawości. Jednak faktycznie uważam, że to poniżające dla pań. Ale cóż... Same się zgłosiły...
Odpowiedz
3
like
0
dislike
To miał być program o mężczyznach którzy starają się o względy Pań. a tu jest co innego to kobiety muszą do siebie przekonywac mężczyzn o trochę zainteresowania. masakra tak się ponizac żeby zostać w programie. żenada
Odpowiedz
7
like
3
dislike
Zobacz komentarze: 10
Komentarze (10)
arrow
Obejrzałam "40 kontra 20" i potrzebuje środków uspokajających. Taki program nie powinien istnieć