Anna Karcz siłownia

Nieważne, że ćwiczysz. Ważniejsze czy widać ci cameltoe, majtki i niedoskonałości

Źródło zdjęć: © Anna Karcz, Instagram.com, YouTube.com
Anna RusakAnna Rusak,31.01.2022 14:56

Gdy idziecie na siłownię, to na pewno zastanawiacie się nad tym, czy widać wam cameltoe, cellulit i czy aby na pewno wasze legginsy nie prześwitują i nie widać wam majtek. Anna Karcz w każdym razie poważnie rozmyśla nad tymi, jakże "istotnymi", sprawami.

Wyobraźmy sobie, że idziecie na siłownię. O czym wtedy myślicie? O tym jakie ćwiczenia chcecie wykonać? O tym, że po 3km biegu na bieżni macie już dość, ale jeszcze te dwa przebiegniecie? A może zastanawiacie się, czy macie na sobie odpowiednie legginsy?

Właśnie nad tym dość poważnie zastanawia się np. Anna Karcz. Jakiś czas temu postanowiła na tę sprawę zwrócić też uwagę innych, bo nie spodobało jej się, że widzi, jakie wzory majtek ma pani przed nią.

Kobiety moje kochane zanim założycie leginsy błagam sprawdźcie czy widać w nich majtki cameltoe. Pani stoi przede mną i mogę powiedzieć jakie ma wzory majtek, a potem mężczyźni patrzą (wcale się nie dziwie), a my czujemy się niekomfortowo.

- Anna Karcz
trwa ładowanie posta...

Wyjaśnijmy coś sobie - pewnie, są kobiety które będą się czuły niekomfortowo w prześwitujących przez legginsy majtkach. Nie ma w tym niczego złego. Złe jest natomiast wprowadzenie kogoś z tego powodu w zakłopotanie czy zawstydzenie. Złe jest większe przywiązywanie wagi do tego, w czym się ćwiczy niż do tego, że się w ogóle ćwiczy. Najgorsze jest jednak twierdzenie, że to naszą winą jest to, że w takiej sytuacji mężczyźni się na nas patrzą.

Jeśli mężczyzna się patrzy to nie jest tylko i wyłącznie jego wina, wyglądem można również prowokować czy zwracać na siebie uwagę celowo, jeśli kobiecie to nie przeszkadza, że mężczyźni patrzą to jest jak najbardziej okej.

- Anna Karcz

Na siłowni masz się wstydzić

Wiadomo, to my ich prowokujemy. Prowokujemy ich obcisłymi strojami, prześwitującymi majtkami i odznaczającym się cameltoe. Gdyby ktoś nie wiedział, to jest to określenie na sposób, w jaki obcisły strój wbija/odznacza się na kobiecym sromie.

Najgłośniej o sprawie było chyba po przypadku Kasi Cichopek. Wtedy poza krytyką i "śmiesznymi" komentarzami na szczęście pojawiły się też głosy zwracające uwagę na to, że c*pka to c*pka i nikogo nie powinna dziwić. Tym bardziej nikogo nie powinno też zawstydzać to, że czasem po prostu odznacza się na naszych ubraniach.

trwa ładowanie posta...
trwa ładowanie posta...

Tu już nawet nie chodzi o to jak ktoś się ubiera, chyba żadna kobieta nie chce żeby było jej widać majty przez leginsy no come on. Fundusze to żadna wymówka, masz leginsy w decathlon za 40-60 ziko.

- Anna Karcz

Twierdzenie, że za taką cenę można kupić legginsy, które po paru praniach też się nie przetrą i nie będą się odznaczały, też jest dość kontrowersyjne. Anna Karcz nagrała nawet specjalny poradnik, w którym testuje legginsy różnych marek.

Ja np. dowiedziałam się z niego, że można zwracać uwagę na to, czy legginsy podkreślają niedoskonałości na pośladkach i czy widać na nich jakiś cellulit. Tak kochani, cellulit powinniście ukrywać nawet wtedy, gdy zakładacie strój do ćwiczeń.

Sprawdzam podczas ćwiczeń czy widać np. niedoskonałości na pośladkach, czy widać jakichś cellulit.

- Anna Karcz

NAJWIĘKSZY TEST LEGINSÓW na trening *NIESPONSOROWANY*

Skupiamy się na wyglądzie, zapominamy o ćwiczeniach

Oczywiście po pewnym czasie Anna Karcz się zreflektowała i napisała, że każdy może ubierać się jak chce i jeżeli kobieta czuje się okej z faktem, że widać jej cameltoe, to też w porządku, jej sprawa.

Niech każdy chodzi ubrany jak chce. Wolność. Jeśli kobieta zakłada leginsy i ma świadomość, że jej widać majtki, cameltoe - okej to jej sprawa. Pisze ku przestrodze kobiet, które NIE ZDAJĄ sobie sprawy, tak jak ja wiele razy założyłam leginsy, których bym nie założyła, bo czułam się niekomfortowo i było mi widać wszystko a jakość "premium" za 200-300pln nie gwarantuje czasami nic.

- Anna Karcz
trwa ładowanie posta...

Szkoda tylko, że to wciąż jest skupianie się na tym, jak kobieta WYGLĄDA w sportowym stroju. Do tego dochodzi też po raz kolejny zwalanie na nią winy - to one są odpowiedzialne za to, że mężczyźni się patrzą. Wcale, a wcale panowie nie mogą zdecydować, na co kierują swój wzrok podczas ćwiczeń. WCALE.

Noś co chcesz, ważniejsze jest to, że ćwiczysz

Jeśli mam być szczera, to sama zaczęłam zwracać uwagę na coś takiego jak camletoe, dopiero po tej aferze z Cichopek. Wcześniej nie przyszyło mi nawet do głowy, że komuś może to przeszkadzać. W każdym razie w ogóle nie powinniśmy o tym dyskutować. Jeśli ktoś czuje się niekomfortowo w legginsach, niech po prostu założy dresy. Tak, to serio takie proste.

W ogóle możemy założyć cokolwiek tylko chcemy. Najważniejsze, żebyśmy czuli się w tym dobrze. I przestańmy w każdej dziedzinie patrzeć na kobiety przez strój. Wciąż jednak wydaje mi się, że w ćwiczeniach ważniejsze od tego, co się ma na sobie, jest to, że się te ćwiczenia wykonuje.

trwa ładowanie posta...
Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 17
  • emoji ogień - liczba głosów: 4
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 37
  • emoji smutek - liczba głosów: 7
  • emoji złość - liczba głosów: 15
  • emoji kupka - liczba głosów: 24
Kasia,zgłoś
To jest chyba jakiś wirus. Za każdym razem jak jestem na siłowni to dziewczyny/kobiety mają na sobie takie leginsy, przez które widać im dosłownie wszystko. To jest obscesowe i po prostu niesmaczne. Mi to osobiście przeszkadza. Dlaczego, bo gdy ćwiczę a obok mnie ćwiczy kobieta tak ubrana i wypina na mnie swój tyłek z widocznym kroczem to odechciewa mi się ćwiczyć.
Odpowiedz
0Zgadzam się0Nie zgadzam się
karola,zgłoś
a ja się zgadzam.. ostatnio była sytuacja, że wielka influencerka od ćwiczeń śmiała się z dziewczyny na siłowni, bo jej majtki prześwitywały. jak mamy się czuć dobrze na siłowni jak ludzie się z nas wyśmiewają? przekroczyć siłownie dla niektórych to jest wyczyn, a tu podśmiewania się. dlatego mi długo zajęło zanim poszłam na siłownie. tak to głównie ćwiczyłam w domu, masowałam się, peelingowałam, smarowałam nolicell na cellulit i dbałam o dietę. wszystko praktycznie w dresach czy leginsach za 20 zł a nie 200.
Odpowiedz
3Zgadzam się0Nie zgadzam się
Adam,zgłoś
Muszę się z tą Panią zgodzić, ubieranie się w ten sposób jest po prostu nie smaczne. Są pewne zasady których należy przestrzegać. To tak jak w bieliźnie przyjść do restauracji.
Odpowiedz
4Zgadzam się12Nie zgadzam się
zobacz odpowiedzi (1)
Zobacz komentarze: 18