trendy
Kolekcjonerzy sprzedają plastikowe słomki z McDonald’s za 23 TYSIĄCE PLN
wino

Wegańskie wino – o co w nim chodzi?

Źródło zdjęć: © Cottonbro / Pexels
Anna RusakAnna Rusak,19.02.2021 10:00

Na ryku pojawia się coraz więcej win oznaczonych wegańską plakietką. O co w nich chodzi? I na co powinny uważać osoby niespożywające produktów pochodzenia zwierzęcego, gdy kupują swoje ulubione pinot noir

bDJihTNf

Mogę sobie wyobrazić Wasze miny. Miałam podobną, gdy przeczytałam, że wino może nie być wegańskie – w końcu to przecież tylko winogrona i drożdże, nie znajdziemy tam mięsa czy nabiału. Kolejny wymysł wegan – tak by to można było podsumować, gdybyśmy chcieli być trochę złośliwi, ale cóż, prawda jest jednak taka, że skład naszego wina może skrywać przed nami pewne tajemnice.

Początkowo sprawa wygląda jasno. Mamy drożdże, mamy winogrona i grzecznie czekamy, aż zajdą procesy fermentacyjne. Po jakimś czasie cukry zmieniają się w alkohol, a potem będziemy mogli sobie nalać jakieś białe albo czerwone wino do kieliszka. Po drodze następuje jednak jeszcze jeden proces – klarowanie. I to on jest tutaj problemem.

bDJihTNh

Może nawet nie tyle on, co nasze umiłowanie do braku jakichkolwiek nieidealności. Wiecie, to jak z tymi trochę inaczej wyglądającymi warzywami i owocami – niby wszystko się zgadza, ale jeśli jabłko ma drobną plamką, a burak dziwny kształt, to szanse na to, że te produkty wylądują w naszym koszyku, są znacznie mniejsze, prawie że zerowe.

Gdy pijemy wina, też chcemy żeby były jasne, klarowne, żeby nie pływały w nich żadne drobinki i „farfocle”. Prawda jest jednak taka, że młode wina są mętne i zawierają w sobie drobne cząsteczki, które miałyby nam przeszkadzać w idealnym degustowaniu tego winogronowego trunku.

bDJihTNj

Dlatego większość z producentów wspiera ten proces i wprowadza do wina produkty, które pomagają wyklarować napój. Tutaj pojawiają się niesprzyjające weganom substancję. Do klarowania używa się bowiem np. kazeiny, czyli białka mleka oraz żelatyny, czyli biała zwierzęcego, a niekiedy nawet oleju rybnego.

Wszystkie te środki mogą zostać wchłonięte do wina podczas klarowania, dlatego właśnie nie każda jego butelka będzie odpowiednia dla wegan. W tych, które są polecane osobom unikającym produktów pochodzenia zwierzęcego, jako środka klarującego używa się np. węgla – znajdziecie go też np. w filtrach na wodę.

Dobra, ale gdzie kupić takie wegańskie wina? Możecie oczywiście spróbować przez Internet, ale dyskonty stale poszerzają swoją ofertę, dlatego znajdziecie je m.in. w Tesco czy w Lidlu. Tutaj macie szczegółową listę win wegańskich, które w nich dostaniecie. A gdybyście potrzebowali wina bezalkoholowego, to przypominamy nasz tekst, w którym je dla Was przetestowaliśmy!

Komentarze (0)
arrow
Przestańcie smutać! "Przyjaciele" wracają do streamingu