lifestyle
Czarny hot dog. Black Dog jest już w sklepach sieci Żabka [RECENZJA]
Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, Mnemosline.

Założyłem okulary Bożeny Dykiel, żeby sprawdzić, czy działają. 2600 zł za "magiczne gogle" rażące czerwonym światłem?

Źródło zdjęć: © Oliwier Nytko / Twitter.com, Materiały własne red. Vibez, Kolaż: Vibez
Oliwier NytkoOliwier Nytko,15.11.2021 12:05

Mnemosline to okulary medyczne, o których było głośno dzięki Bożenie Dykiel. Postanowiłem je sprawdzić. Jak wrażenia? Odkrywamy prawdę o "magicznych okularach na depresję".

bGxuDVFL

Urządzenie do testów dostarczyła firma Mnemosline.

Ostatnio za sprawą Bożeny Dykiel na całą Polskę było głośno o okularach Mnemosline. W programie śniadaniowym "Dzień Dobry TVN" Dykiel wypowiadała się o pandemii, depresji i pokazała, bez wcześniejszego ustalenia z telewizją, dziwne okulary. Pudelek określił je jako "turbookulary".

A jak sama aktorka wychwalała okulary? Po viralowych już tekstach związanych z uzupełnianiem litu czy negowaniu skali pandemii Dykiel zachwycała się gadżetem Mnemosline, wyglądającym zresztą kosmicznie.

bGxuDVFN

Moje drogie, bardzo mi pomaga coś takiego. To są okulary Mnemosline, gdzie naciska się tutaj taki mały guziczek. Pojawia się zielone światełko, a potem się naciska mocniej i pojawia się czerwone światełko z różną częstotliwością - mówiła Dykiel na antenie, zakładając turbogogle na głowę.

trwa ładowanie posta...

Co najważniejsze - Bożena była twarzą kampanii promującej walkę z depresją. Cóż, była ambasadorką, ponieważ organizator kampanii zakończył z nią współpracę. Nic dziwnego, skoro przedstawiła te okulary jako... metodę na pokonanie depresji.

bGxuDVFP

I to przyciągnęło moją uwagę. Postanowiłem przetestować turbogogle Dykiel i zamówiłem je bezpośrednio od producenta. Czym właściwie są te niebieskie gogle?

Mnemosline: Neuro Stymulator Mózgu światłem SLI

Okulary Mnemosline
Okulary Mnemosline (Oliwier Nytko , Materiały własne red. Vibez)

Oto te dziwne okulary. Na stronie internetowej producent chwali się, iż jest to "pierwsze na świecie urządzenie medyczne do stymulacji pracy mózgu światłem SLI". Aby dorzucić wam kilka zdań, których nikt normalny nie rozumie, oto inny cytat:

bGxuDVFV

Mnemosline to opatentowane urządzenie medyczne z mikrokomputerem w formie okularów do rehabilitacji synaptycznej plastyczności mózgu za pomocą pulsacyjnego światła SLI – Stimulazione Luminosa Intermittente. To przełom w codziennej trosce o kondycję mózgu i procesów w nim zachodzących, które wpływają na każdy aspekt życia człowieka.

W ogromnym skrócie: jest to urządzenie, które emituje specyficzne światło, które ma pomóc nam w walce z depresją oraz innymi zaburzeniami. Tutaj warto uściślić, w czym to urządzenie ma nas wspomagać.

Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline
Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline (Oliwier Nytko , Materiały własne red. Vibez)

Mnemosline ma pomagać w ochronie i wzmacnianiu pamięci ("rehabilituje, chroni pamięć i zwiększa jej potencjał"), być wsparciem w depresji, terapiach i zabiegach, łagodzić skutki jet laga czy redukować stres. Stosunkowo szeroki obszar działania, jak na okulary, które... rażą oczy światłem.

bGxuDVFW

Właśnie: gadżet ma być wsparciem, chociaż interpretacja niektórych wskazuje bardziej na "leczenie" depresji. To absolutne głupstwo i może się skończyć tragicznie.

Historia tego urządzenia jest interesująca

Firma przekazuje, że produkt "jest owocem 50-letniej pracy zespołu wybitnego włoskiego neurologa, chirurga Profesora Francesco Ferro Milone oraz Profesora Adolfo Porro Głównego Specjalisty Geriatrii Państwowego Szpitala w Vicenzy, Profesora Franco Binda Specjalisty Geriatrii oraz Tullio Minelli Profesora Matematyki na Wydziale Fizyki Uniwersytetu w Padwie". Cool.

Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline
Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline (Oliwier Nytko , Materiały własne red. Vibez)

Wcześniej firma Mnemosline stworzyła specjalny czepek czy też kask, który miał podobne działanie, co okulary. Tl;dr: do kasku była potrzebna pomoc lekarza i personalizacja, a okulary może nosić każdy.

Czyli: wyeliminowano potrzebę kasku oraz lekarza w imię zmniejszenia kosztów i stworzenia jednej wersji urządzenia dla każdego.

Jak ma działać to urządzenie?

Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline
Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline (Oliwier Nytko , Materiały własne red. Vibez)

Przedstawię Wam to skrótowo: wraz z okularami do testów otrzymałem prawie 20 stron instrukcji, badań oraz zaleceń. Mnemosline ma, rzekomo, za pomocą światła wpływać na pasmo alfa. Według firmy nasz mózg funkcjonuje w pułapie 10 HZ, a przez zwyrodnienia i patologie częstotliwość "robocza" ma być zmieniona. SLI ma za zadanie wysłać impulsy czerwonego światła, które zmuszają mózg do pracy ze "zdrową częstotliwością".

bGxuDVFX

Cytując artykuł, który potem zostanie przytoczony jeszcze raz, "Fale alfa (8-13 Hz) są charakterystyczne dla stanu relaksu, odprężenia, gdy np. leżymy z zamkniętymi oczami, przed zaśnięciem i rano po przebudzeniu. Wykorzystywane są m.in. w technikach szybkiego uczenia się".

Tak to wygląda w rzeczywistości:

Kto, według firmy, nie może korzystać z tego urządzenia?

To jest najciekawsze. Broszura informacyjna mówi radośnie o tym, że każdy może korzystać z okularów - oprócz osób z epilepsją. Według instrukcji obsługi "terapia" jest przeznaczona dla osób dorosłych. Każda inna osoba (dzieci, młodzież, kobiety w ciąży, matki karmiące piersią czy ktoś z poważnymi zaburzeniami zdrowia) musi najpierw skonsultować użycie okularów z lekarzem prowadzącym.

To były podstawowe informacje o tym produkcie. Teraz pora na test

Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline
Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline (Oliwier Nytko , Materiały własne red. Vibez)

Próbowałem korzystać z tych okularów przez kilka dni. Nie byłem w stanie kontynuować terapii przez dwie rzeczy: migreny oraz zawroty głowy. Firma wspomina o możliwości wystąpienia drobnego dyskomfortu. Sorki, ale 5 dni w łóżku nie są "drobnym dyskomfortem". To coś uniemożliwiało mi pracę. Wystarczy, że przytoczę kilka moich notatek:

  • czułem się zdezorientowany, 
  • odczuwałem nudności,
  • wystąpiło uczucie niedowidzenia,
  • wszystkie bodźce docierały do mnie kompletnie w inny sposób,
  • oraz po zdjęciu zacząłem odczuwać zawroty głowy.
bGxuDVFY

Wszystko to powtarzało się przez kolejne sesje. Wieczorem, po "terapii" nie mogłem spać. Dlaczego? Ponieważ tak źle się czułem. Czy Mnemosline nie miało mi pomóc w zasypianiu… ? xD

Czy Mnemosline działa?

Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline
Sprawdziłem okulary Bożeny Dykiel, mnemosline (Oliwier Nytko , Materiały własne red. Vibez)

Najlepiej więc zapytać osoby, która jako naukowy autorytet odpowie mi w sensowny sposób. Na szczęście mamy taką osobę: to prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii UM w Lublinie, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. Możecie go kojarzyć z innych portali WP, które wspiera swoją merytoryczną wiedzą. Zapytałem wprost: czy urządzenie takie jak Mnemosline może działać? Profesor Rejdak jest sceptyczny:

bGxuDVGT

Musimy być strasznie ostrożni z czymkolwiek tego typu. To jest wyrób medyczny, którego cudowne właściwości może każdy ogłosić, a wiadomo, że potrzebne są do tego badania kliniczne. Powiedzenie, że to [urządzenie - przyp. redakcja] leczy z depresji, ma swoje konsekwencje.

Pacjent może przyjąć taką informację bezkrytycznie i zaprzestać terapii o udowodnionym działaniu, bezkrytycznie wierząc w skuteczność takiej nowości. Podobnie dotyczy to suplementów diety, które nigdy nie zastąpią terapii farmakologicznej popartej badaniami.

- prof. Konrad Rejdak

"Komputer Świat" cytuje dr Aleksandrę Kołodziej z SWPS w Warszawie. Wskazała ona, że badania na stronie producenta nie dotyczą urządzenia, a jest to "bibliografia związana z badaniami dotyczącymi oscylacji alfa". Stwierdziła też, że "nie podane są żadne efekty kliniczne w kontekście stymulacji światłem, a to badanie, które ma sugerować poprawę pamięci u pacjentów z demencją, opublikowane jest w czasopiśmie bez IF". IF to "Impact Factor" - wskaźnik, czy dane czasopismo jest cenione w świecie naukowym. Jak widać, źródło chwalebnej recenzji cenione nie jest.

Dr Kołodziej przekazała także, iż mechanizmy alfa nie są dobrze zrozumiane w tym momencie przez naukę. Według doktor nie ma badań potwierdzających obniżenie stresu czy leczenie depresji przez zmianę ich oscylacji.

Sprawa "Gazety Wyborczej"

Inny problem? "Gazeta Wyborcza" umieściła na swoim portalu kilka wywiadów oraz artykułów, które są bardzo pochwalne dla produktu i firmy. Wygląda to dość wątpliwie.

Mowa o artykułach:

Mnemosline na łamach Wyborczej
Mnemosline na łamach Wyborczej (Instagram)
Mnemosline na łamach Wyborczej
Mnemosline na łamach Wyborczej (Instagram)
Mnemosline na łamach Wyborczej
Mnemosline na łamach Wyborczej (Instagram)
Mnemosline na łamach Wyborczej
Mnemosline na łamach Wyborczej (Instagram)

Nie są one oznaczone jako "materiały sponsorowane", tylko materiały stricte o zdrowiu. Każdy z tych tekstów, bez owijania w bawełnę, reklamuje Memosline. Przemycana jest tam często nazwa produktu. Sama firma wykorzystuje dwa artykuły z "Wyborczej" jako potwierdzenia działania.

Jeden z komentujących zauważył zastanawiające chwalenie produktu:

To kryptoreklama? Brakuje wypowiedzi Józefa z Otwocka i Jadwigi z Koniakowa, że kupiłem/kupiłam i czuję, jak mój hipokamp dosłownie rozkwita.

Poprosiłem "Wyborczą" o komentarz w tej sprawie. Oto odpowiedź:

"W dziale Nauka i Zdrowie zamieszczamy m.in. materiały opisujące odkrycia naukowców i nowe technologie medyczne. Staramy się rozmawiać z ich twórcami. Wskazane przez Pana artykuły należą do tego rodzaju tekstów redakcyjnych". Wierzyć w testy "Wyborczej" czy nie? Sami zdecydujcie.

Dlaczego Mnemosline tyle kosztuje?

Przecięta cena urządzenia oscyluje na poziomie od 2 do 3 tysięcy złotych. Z tego, co zaobserwowałem, wykonanie jest w porządku. Okulary w środku zawierają prawdopodobnie po prostu płytkę, jakiś prosty czip oraz ledy. Nic skomplikowanego.

Firma może zażądać każdej ceny za swój produkt. Hej, w końcu okulary mają być efektem przeszło 50 lat pracy wybitnego profesora.

Influencerzy

Nie zgadniecie: ten produkt był (i nadal jest) reklamowany przez celebrytów! Jednak to nie Wersow maczała w tym palce, a osoby odrobinę starsze. To zgadzałoby się z wizerunkiem Bożeny Dykiel, gwiazdy "Na Wspólnej", serialu raczej dla starszej widowni. Produkt Mnemosline pokazywały na Instagramie osoby takie jak:

  • Ewa Gil, "najbardziej znana polska wizażystka gwiazd"
  • Ilona Felicjańska, modelka i businesswoman
  • Katarzyna Bujakiewicz, aktorka znana z polskich komedii romantycznych
  • Malwina Kopron, lekkoatletka
  • Magazyn kosmetyczny LNE
  • Justine Time, dziennikarka
  • Karolina Kołeczek, lekkoatletka
  • Olga Bończyk, aktorka (głównie teatr i dubbing)
  • Katarzyna Żak, aktorka ("Miodowe Lata")
Influencerzy reklamujący Mnemosline
Influencerzy reklamujący Mnemosline (Instagram)
Influencerzy reklamujący Mnemosline
Influencerzy reklamujący Mnemosline (Instagram)
Influencerzy reklamujący Mnemosline
Influencerzy reklamujący Mnemosline (Instagram)

Zrozumiałe jest, że produkt kosztujący ponad 2 tysiące złotych nie zdobędzie popularności wśród młodych osób. Ale Pani Dykiel czy Żak to target osób, którym sprzedaje się pościel oraz garnki w zawyżonych cenach.

To, co Bożena powiedziała na wizji "Dzień Dobry TVN", może wskazywać na to, jak niektórzy postrzegają ten produkt. Wyszło na to, że turbookulary to magiczne urządzenie, które wyleczy nas z depresji, zacznie odbudowywać pamięć i sprawi, że będziemy latać.

Firma obiecuje złote góry: zwiększenie potencjału pamięci? usprawnienie pamięci po przeżytej traumie? uczucie szczęścia? To tutaj! Gdyby taka technologia była dostępna dla każdego, to każdy byłby zawsze w dobrym humorze. Nikt nie przejmowałby się podwyżkami prądu czy cen LPG.

A efekt placebo?

Firma przekonuje, że pierwsze "efekty lecznicze" możemy zacząć odczuwać już "po 2-3 miesiącach codziennej kuracji". Wcielcie się w osobę, która przez 60-90 dni nosiła te okulary po 10 minut dziennie. Każdy chciałby się czuć lepiej. Taki ktoś mógłby wmawiać sobie, że czuje się lepiej. Tego najbardziej się obawiam.

Pamiętajcie też, że po 14 dniach nie możecie zwrócić produktu kupionego przez internet. Zapewne będą osoby, które będą korzystały z Mnemosline, bo nie mogą z tym zrobić nic innego. No bo co... wyrzucą do śmietnika 2600 zł?

Na koniec

Jakkolwiek to zabrzmi, chciałbym lepszego świata, gdzie problemy związane z depresją czy traumami można załatwić "10 minutami dziennie". Chciałbym móc czuć się lepiej po miesiącu z okularami z zaawansowaną technologią. Tymczasem już po kilku dniach musiałem odpuścić, bo miałem ciągłą migrenę.

Uważajcie, na co wydacie 2600 złotych. To cena kilku spotkań u dobrego terapeuty, które nie skończą się migreną i nudnościami.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Natknęłam się na opis urządzenia w czasopiśmie psychologicznym "Charaktery", które bardzo cenię. Ma być remedium na depresję, ma stymulować pamięć, koncentrację, namnażanie nowych neuronów w mózgu i rozwój połączeń synaptycznych. Rozważałam jego zakup, ale po przeczytaniu artykułu i opinii, sama już nie wiem co o tym myśleć.
Odpowiedz
3
like
1
dislike
zobacz odpowiedzi (1)
Senior emeryt,zgłoś
po przeczytaniu o tym urządzeniu ma rację autor tego artykułu chociażby mówiąc o migrenie,bo to światło słoneczne , dużych ekranów tv,powoduje,wyzwala migrenę. Przynajmniej u mnie.mam migrenę epizodyczną i to właśnie światło inicjuje migreny najczęściej epizodyczne.cierpię na bezsenność a nie na trudności z zasypianiem .śpię często co doba tylko 3 lub 4 godziny i teraz wiem,że przeciwskazania korzystania z tego urządzenia to właśnie osoby mające migreny.sen poprawiający to zwiększenie długość fazy głębokiego snu tak ważnego dla regeneracji organizmu po dniu .tego zachwytu wielkiego u małżeństwa nie widać jakoś.bo nie mają problemu ze snem i są zapewne jeszcze młodzi.ale to dobrze,że ludzie,naukowcy zaczynają budować urządzenia ,by poprawić jakość snu ,ograniczyć nocne wybudzenia.
Odpowiedz
1
like
0
dislike
Dziennikarz,zgłoś
Kto autorowi zdiagnozował migrenę kilkudniową? Na pewno nie prof. Rejdak, z którym notabene rozmawiałam i przeprowadzałam wywiady niejednokrotnie. Autor nie ma pojęcia, jaką chorobą jest migrena. Artykuł zachęcił mnie do testowania tego urządzenia. Podpisuję się pod rzekomą wypowiedzią prof. Rejdaka, nie widzę w niej niczego zakazującego stosowania tego urządzenia. Myślę, że podobnie jak w przypadku innych wyrobów medycznych klasy 1 sprawdzi się przede wszystkim w profilaktyce, a jego twórcy nie rekomendują go przecież jako alternatywę leczenia. Dziennikarz medyczny (nie piszę do Gazety Wyborczej...)
Odpowiedz
3
like
0
dislike
Zobacz komentarze: 6
Komentarze (6)
arrow
PMS to nie powód do żartów. "W skrajnych przypadkach wycinamy macicę" [WYWIAD]