ludzie
Nickelodeon Kids' Choice Awards 2023. Polacy wśród nominowanych
Nowy film Remiego Gaillarda

Słynny patoprankster powrócił i znów utrudnia ludziom życie

Źródło zdjęć: © Vibez / Materiały własne red. Vibez
Jakub TyszkowskiJakub Tyszkowski,26.07.2021 11:20

Francuski prankster Rémi Gaillard po długiej przerwie opublikował nowy film. W klipie "OLYMPICS" youtuber odtwarza popularne dyscypliny olimpijskie w przestrzeni publicznej, ale robi to w taki sposób, aby wkurzyć możliwie najwięcej ludzi.

Jeśli po usłyszeniu słowa "pranksterzy" nie czujecie bólu z zażenowania, to najprawdopodobniej wciąż żyjecie w 2014 roku, kiedy patogwiazda Marcina Dubiela jeszcze nie rozbłysła na nocnym firmamencie. Nie bez powodu przywołuję nazwisko najsłynniejszego polskiego prankstera, ponieważ bohaterem tego artykułu jest legenda youtube'owego dowcipkowania - Rémi Gaillard.

Rémi to dinozaur internetu, który jest odpowiedzialny za to, że pranksterzy żyją wśród nas. Francuz od początku swojej kariery na YouTube - czyli od ponad 14 lat - robi dowcipy. Do najsłynniejszych wyczynów 46-latka zalicza się bieganie po mieście w stroju kangura, bieganie po mieście w stroju Pac-Mana czy czołganie się po ulicy w stroju ślimaka. Ofiarami pranków są najczęściej osoby postronne.

Ughhh, Rémi Gaillard powraca z nowym filmem

Francuz w swoim najnowszym materiale zainspirował się aktualnie trwającymi Igrzyskami Olimpijskimi. Youtuber odtwarza popularne dyscypliny olimpijskie w przestrzeni publicznej, niepokojąc bogu ducha winnych ludzi. Przykładowo, przebiera się za szermierza i pojedynkuje się z pszczelarzem, wskakuje człowiekowi na plecy i udaje dżokeja albo zatrzymuje ruch uliczny, bo wciela się w rolę bramkarza.

OLYMPICS (RÉMI GAILLARD) 🥇

W 2021 roku pranksterzy powinni zostać zdelegalizowani

Czasy świetności pranksterów przeminęły dawno, dawno, dawno temu. O szkodliwym wpływie internetowych dowcipnisiów powstało już miliony gigabajtów materiałów, wśród których najsłynniejsza jest orka Gargamela. Niestety, pomimo tego, że ten temat tak często był krytykowany, raz na jakiś czas ten czy inny youtuber postanowi nagrać film, w którym zajmuje się robieniem pranków - oto przykład z Polski.

Nie mam nic przeciwko nagrywaniu głupich filmików do internetu, o ile nie cierpią w nich niewinne, postronne osoby. Tymczasem większość pranków - w tym najnowszy, "olimpijski" klip Rémiego Gaillarda - polega na utrudnianiu życia obcym ludziom. Serio, nie chciałbym się znaleźć na miejscu typa, któremu Rémi wskakuje na plecy. Dlatego uważam, że w 2021 roku pranksterzy powinni zostać zdelegalizowani.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 1
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Komentarze (0)
arrow
Policja u "opętanej" kobiety. Film z interwencji jak z horroru