lifestyle
Rośnie liczba zakażonych HIV w Polsce. Winne stereotypy?
Lasuczita: Prezydentka Polski w 2035 roku

Lasuczita chce wystartować w wyborach prezydenckich w 2035 roku

Źródło zdjęć: © Kolaż: Vibez, TikTok
Oliwier NytkoOliwier Nytko,07.09.2022 09:15

Lasuczita ogłosiła, że chce zostać prezydentką Polski. Chce wziąć udział w wyborach w 2035 roku. W programie wyborczym m.in. 500 + dla infuencerów, czy zniesienie podatków dla tiktokerów.

Ostatnio swoją kandydaturę na prezydenta Polski ogłosił raper Michał Matczak, znany szerzej jako Mata, ze swoim projektem #MATA2040. W międzyczasie o udziale w wyborach prezydenckich w 2030 roku, przebąkiwał Jacek Murański, aktor i zawodnik Fame MMA. Kto następny? Lasuczita.

Kim jest Lasuczita?

Sara Sise, znana szerzej jako "Lasuczita", zyskała popularność poprzez relacjonowanie dram z pierwszych dni Team X Camp, obozu influencerów. Potem szybko obrała sobie nowy sposób na zdobywanie sławy. Starał się kontrowersyjna.

W relacjach na żywo na TikToku męczyła sprzedających z OLX-a, zalewając ich głupimi pytaniami o ich produkty. A w międzyczasie miała także udawać ciążę dla wyświetleń. Ta wersja była tak mocno promowana, że aż Queen of the Black chciała jej pomóc. Tak, jesteśmy już na tym poziomie popularności.

trwa ładowanie posta...

Może nam się to podobać, lub nie, ale Lasuczita stała się i jest popularna wśród młodzieży. Jej konta, które notorycznie traci, bez problemu zbierają po 100 czy 200 tys. obserwujących. A w skali Polski to nie są małe liczby. A teraz chce startować na prezydentkę Polski. Ach, co może pójść nie tak?

Lasuczita 2035, czyli "dlaczego ona tak trolluje"?

Kontrowersyjna tiktokerka ogłosiła, że zamierza wystartować w wyborach na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2035 roku. Ma już nawet pierwsze obietnice wyborcze. To:

  • Zalegalizowanie własnej miłości (?);
  • Legalizacja małżeństw jednopłciowych;
  • Adopcja dzieci (ale przez osoby LGBT?)
  • Brak podatków od zarobków na TikToku
  • "500+" dla influencerów;


- Żebyśmy my, influencerzy, jeszcze więcej zarabiali, bo nam się należy za naszą ciężką pracę w internecie i za to, co robimy - tłumaczyła tiktokerka.

trwa ładowanie posta...

Kolejny głupi trolling Lasuczity

Trudno brać postulaty Lasuczity za poważne. Najwyraźniej jest to kolejny sposób na trolling, zdobycie atencji, podbicie zasięgów czy stworzenie kolejnego, zapasowego konta na TikToku na wypadek, gdyby jej główne zostało usunięte. Bo czym innym jest granie na emocjach ludzi, powołując się na "ciężką pracę influencerów"?

Tę metodę opanowały do perfekcji Siostry Bal, które już rok temu przekonywały nas, że "oszukiwanie widzów jest okej". Lasuczita przy nich to płotka. Szczególnie, że niektórzy internauci uwierzyli Siostrom Bal. A z tiktokerki to wolą się bardziej nabijać.

Reakcje internautów na kampanię "Lasuczita 2035"

Czego moglibyście oczekiwać po kolejnej wkrętce Lasuczity? Ano, większość ludzi jest już zmęczona akcjami kontrowersyjnej tiktokerki:

"Ludzie się kształtują, idą na kilku letnie studia, ciężko pracują, a i tak mało zarabiają a Lasuczita mówi ze influencerzy ciężko pracują" - twierdzi jeden tiktoker.

"To żart tak?" - pyta się internautka.

"Co się dzieje z ta dziewczyna…" - rozmyśla inna osoba.

"Ja nie wierzę w to, co się dzieje z internetem" - nie dowierza tiktokerka.

Także ten: gdy już kiepski trolling Lasuczity spotyka się z wyśmianiem przez użytkowników TikToka, to wiedz, że jej "renoma" zaliczyła upadek. Chociaż zasięgi są nabite!

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Friz o drugiej edycji "Twoje 5 Minut!". Będzie sprzedawać licencje?