twitter
Marcin Rola w seksistowski sposób o 20-letniej aktywistce: "Jakie ma kompetencje"?
Al-Qahtani skazana na 46 lat więzienia w Arabii Saudyjskiej

45 lat więzienia za wpisy na Twitterze. W tle wizyta Joe Bidena w Arabii Saudyjskiej

Źródło zdjęć: © Twitter, Vanva
Blanka RogowskaBlanka Rogowska,31.08.2022 13:30

Arabia Saudyjska: Nur bint Saeed al-Qahtani została skazana na 45 lat więzienia za wpisy na Twitterze. Według sądu, krytykowała saudyjskich władców oraz produkowała i przechowywała materiały naruszające porządek publiczny i wartości religijne.

Całkiem niedawno, bo niecałe dwa tygodnie temu, pisaliśmy o rekordowym wyroku, jaki kiedykolwiek zasądzono obrończyni praw kobiet w Arabii Saudyjskiej. Chodziło o Salmę al-Szehab skazaną na 34 lata więzienia. Wiele wskazuje na to, że tragiczny rekord został szybko pobity.

Saudyjka skazana na 45 lat więzienia za wpisy w social mediach

30 sierpnia DAWN, arabska organizacja pozarządowa, powołując się na dokumenty, do których dotarła, poinformowała o skazaniu na 45 lat więzienia Nur bint Saeed al-Qahtani. Kobietę z skazaną wcześniej Selmą al-Szehab łączy to, że wyrażały swoje zdanie w social mediach.

DAWN to znana organizacja pozarządowa, której pełna nazwa to Democracy for the Arab World, tworzona przez grupę analityków, badaczy, prawników i aktywistów, których celem promowanie demokracji i praw człowieka na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. DAWN przeprowadza analizy i śledztwa oraz ujawnia przypadku łamania praw człowieka w arabskich krajach.

trwa ładowanie posta...

Organizacja weszła w posiadanie dokumentu, którego wiarygodność - jak twierdzi - potwierdziły anonimowe źródła w samej saudyjskiej administracji. Wynika z niego, że władze saudyjskie skazały Nur bint Saeed al-Qahtani na 45 lat więzienia po tym, jak Specjalistyczny Sąd Karny uznał ją za winną "wykorzystania internetu do rozdarcia tkanki społecznej [kraju]" i "naruszenie porządku publicznego poprzez wykorzystanie mediów społecznościowych". Wyrok zapadł na mocy ustawy o przeciwdziałaniu terroryzmowi i ustawy o przeciwdziałaniu przestępczości cybernetycznej.

Dokument miał zostać wydany przez sam saudyjski sąd. DAWN informację opublikował 30 sierpnia. Same władze Arabii Saudyjskiej nie odniosły się jeszcze do sprawy.

Kim była Nur bint Saeed al-Qahtani?

Z dokumentu oraz informacji uzyskanych od tajnych informatorów, wynika, że wydział apelacyjny Specjalistycznego Sądu Karnego wydał wyrok na kobietę w sierpniu, najprawdopodobniej w ostatnim tygodniu miesiąca. Nie wiadomo, co dokładnie skazana napisała w social mediach, poza tym, że była to "krytyka saudyjskich władców" oraz "produkcja i przechowywanie materiałów naruszających porządek publiczny i wartości religijne".

Dramatyzmu całej sprawie dodaje fakt, że kobieta nie była uznawana za aktywistkę i zdaje się, że nie była w żadnym stopniu popularna. Inaczej było w przypadku skazanej na 34 lata Salmy Salma al-Szehab, która uznawana była za aktywistkę popierającą jawnie Loujain al-Hathloul, znaną saudyjską feministę, w przeszłości walczącą m.in. o zniesienie zakazu prowadzenia samochodów przez kobiety w królestwie.

- Zarówno w przypadku al-Shehab, jak i al-Qahtani, władze saudyjskie użyły nadużycia prawa, aby wymierzyć i ukarać saudyjskich obywateli za krytykowanie rządu na Twitterze - mówi Abdullah Alaoudh, dyrektor ds. badań dla regionu Zatoki Perskiej w DAWN, cytowany na stronie organizacji. - Ale to tylko połowa historii, ponieważ nawet książę koronny nie pozwoliłby na tak mściwe i nadmierne wyroki, gdyby czuł, że te działania spotkałyby się z sensowną cenzurą ze strony Stanów Zjednoczonych i innych zachodnich rządów. Najwyraźniej tak się nie dzieje - dodał.

Joe Biden w Arabii Saudyjskiej

Przypomnijmy, że zarówno wyrok na al-Shehab, jak i al-Qahtan zapadł zaledwie kilka tygodni po wizycie Joe Bidena, pezydenta USA, w Arabii Saudyjskiej. Arabscy obrońcy praw człowieka krytykowali ten gest Bidena twierdząc, że ośmieli on władze królestwa do eskalacji jeśli chodzi o metody rozprawiania się z opozycjonistami i działaczami prodemokratycznymi.

Międzynarodowi obserwatorzy zwracają uwagę, że szykowany na następcę książę koronny Mohammed bin Salman obrał sobie w ostatnim czasie za cel walki z opozycją użytkowników Twittera, jednocześnie kontrolując duży pośredni udział w amerykańskiej spółce mediów społecznościowych za pośrednictwem saudyjskiego państwowego funduszu majątkowego - Funduszu Inwestycji Publicznych (PIF).

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Wezwania na ćwiczenia wojskowe. Młodzi Polacy nie chcą iść do wojska?