Pokolenie cudzych oczekiwań. Pierwszy w Polsce raport o Generacji Alfa
Generacja Alfa dorasta w czasach AI, ale zamiast buntu coraz częściej mierzy się z bezsilnością i presją. Pokazuje to pierwszy w Polsce raport poświęcony temu pokoleniu. Aż 63 proc. badanych nie wie, czym jest deepfake.
Najmłodsze pokolenie, określane mianem Generacji Alfa, dorasta w zupełnie innych warunkach niż poprzedzające je Pokolenie Z. Roczniki urodzone po 2010 roku wchodzą w nastoletniość w czasach sztucznej inteligencji, a zamiast buntu coraz częściej mierzą się z poczuciem bezsilności i przytłoczenia. Jak wynika z raportu "Alpha Insights", aż 63 proc. z nich nie wie, czym jest deepfake, a co ósme dziecko przyznaje, że rozmawia z AI o swoich problemach, ponieważ "nie ma nikogo innego". Raport Fundacji Półtorej Minuty jest pierwszym w Polsce opracowaniem w całości poświęconym Generacji Alfa.
Podobne
- Brak papieru i kary za wygląd. Przerażający raport o prawach uczniów w Polsce
- Uczelnia wyższa skorzystała ze sztucznej inteligencji. Prawie im wyszło?
- Robot zaatakował festiwalowiczów? Ochrona musiała interweniować
- Możemy spać spokojnie, AI nie zabierze nam pracy. Gigawpadka Rocket Jobs
- E-papierosy jak cukierki? Zaskakujący raport CBOS
Pierwsze roczniki tego pokolenia mają dziś 16 lat. W przeciwieństwie do dorastającej w cieniu kryzysów i walczącej o własny głos Generacji Z, Alfy wkraczają w dorosłość w epoce sztucznej inteligencji. Jak pokazuje raport, ich największym problemem nie jest bunt, ale bezsilność i poczucie przytłoczenia. Autorzy określają je mianem "pokolenia cudzych oczekiwań". Nastolatkowie dorastają pod presją ocen, matury i porównań z dorosłymi, jednocześnie coraz częściej czując, że mają niewielki wpływ na własną codzienność.
"Alpha Insights" łączy badanie jakościowe z analizą blisko 70 badań krajowych i międzynarodowych dotyczących Generacji Alfa. To pierwsze tak szerokie opracowanie tego pokolenia w Polsce.
"iPad kids" i cyfrowi tubylcy. Raport obala popularne mity
Autorzy raportu przyglądają się również popularnemu określeniu "pokolenie iPad kids". Choć Alfy od najmłodszych lat mają kontakt z nowymi technologiami, aż 63 proc. badanych nie potrafi wskazać, czym jest deepfake. Ponad połowa ósmoklasistów biorących udział w międzynarodowych badaniach kompetencji cyfrowych nie osiąga natomiast poziomu pozwalającego na samodzielną ocenę wiarygodności informacji znalezionych w internecie. Dane te podważają przekonanie, że samo dorastanie w otoczeniu technologii automatycznie oznacza wysokie kompetencje cyfrowe.
Niepokojące dane dotyczą również korzystania przez najmłodszych z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Z przywołanych w raporcie badań wynika, że dzieci kierujące do chatbotów pytania dotyczące emocji i bezpieczeństwa wykazują wyższy poziom lęku i depresji niż te, które pytają o codzienne sprawy. Wśród dzieci znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej co ósme przyznaje, że rozmawia z AI, ponieważ nie ma nikogo innego.
Co ciekawe, podczas rozmów przeprowadzonych na potrzeby "Alpha Insights" zdecydowana większość nastolatków odrzucała AI jako źródło wsparcia emocjonalnego. Wskazywali przede wszystkim na brak prawdziwej relacji oraz przekonanie, że sztuczna inteligencja "zawsze przyznaje rację".
Przez lata pisano o tym pokoleniu z zewnątrz - jako o 'pokoleniu ekranów' albo 'pokoleniu pandemii'. 'Alpha Insights' pokazuje, że rzeczywistość jest bardziej złożona. To nie jest pokolenie zbuntowane wobec świata, jak Generacja Z. To pokolenie, które czuje, że świat dzieje się wokół niego, a nie z jego udziałem - pokolenie cudzych oczekiwań, uczące się dorosłości w cieniu AI, pandemii i wojny za wschodnią granicą. Pierwsze roczniki mają dziś dopiero 16 lat, a już widzimy sygnały, które wymagają systemowej odpowiedzi ze strony szkoły, rodziców i instytucji publicznych
Bezsilność zamiast buntu
Z rozmów przeprowadzonych z nastolatkami wyłania się obraz pokolenia, które rzadko mierzy się z problemami w sposób bezpośredni. Zamiast tego młodzi częściej próbują odsunąć trudności na dalszy plan, zajmując się sportem, hobby czy przeglądaniem mediów społecznościowych. Największe źródła codziennego stresu stanowią konflikty z bliskimi oraz złe oceny. Nastolatkowie otwarcie mówią również o poczuciu bezradności wobec problemów, które stopniowo się nawarstwiają.
Jednocześnie za najważniejsze kompetencje przyszłości uznają elastyczność, krytyczne myślenie i komunikację. Nie oznacza to jednak, że uważają się za osoby, które już je posiadają. Zdają sobie raczej sprawę z tego, czego będzie wymagał świat, w którym przyjdzie im dorastać.
Charakterystyczny jest także brak wyraźnego buntu wobec systemu czy dorosłych. Zamiast tego młodzi częściej mówią o zmęczeniu i poczuciu, że najważniejsze decyzje dotyczące ich życia zapadają poza nimi, niezależnie od ich wysiłku. W rozmowach powtarza się również apel do dorosłych, aby nie sprowadzali problemów nastolatków wyłącznie do korzystania z telefonu. Młodzi chcą, by dostrzegano również presję edukacyjną, relacyjną i egzystencjalną, z którą muszą się mierzyć.
Raport zwraca uwagę także na różne modele rodzicielstwa, z jakimi dorasta Generacja Alfa. Łączy je jednak większa niż wcześniej świadomość zagrożeń. Rodzice, w większości millenialsi, często starają się chronić swoje dzieci przed każdym potencjalnym ryzykiem. Taka nadopiekuńczość może jednak paradoksalnie ograniczać ich poczucie sprawczości. Jednocześnie sami rodzice mierzą się z dużą presją. Przywołane w raporcie badania wskazują na presję dorównania innym opiekunom oraz pierwsze symptomy wypalenia rodzicielskiego.
Najbardziej zaskoczyło nas to, jak dojrzale młodzi mówią o swoich ograniczeniach. Nie chcą, żeby sprowadzać ich problemy do telefonu - i mają rację, bo nadal mierzą się z przeciążeniem w innych sferach: w szkole, w relacjach, w poczuciu, że decyzje o przyszłości trzeba podejmować szybciej, niż wie się, kim się jest. Niepokoi nas natomiast to, jak łatwo część z nich, zwłaszcza tych w najtrudniejszej sytuacji, zwraca się po wsparcie emocjonalne do sztucznej inteligencji zamiast do drugiego człowieka. To sygnał, że dorośli i instytucje nie zawsze są tam, gdzie młodzi ich najbardziej potrzebują





