Robert Pasut stygmatyzuje zaburzenia psychiczne

Pasut stygmatyzuje choroby psychiczne. "Przeraża mnie taka dezinformacja"

Źródło zdjęć: © YouTube
Konrad SiwikKonrad Siwik,04.03.2024 16:30

"'Złote myśli' Roberta są nie tylko wprowadzające w błąd, ale przede wszystkim szkodliwe" - stwierdziła PsychoLoszka w komentarzu dla Vibez. Gwoli wyjaśnienia, Pasut w rozmowie z Gimperem i Revo w kanale "Zgrzyt" nazwał młode osoby biorące leki antydepresyjne "ćpunami".

Robert Pasut był gościem Tomasza Działowego "Gimpera" i Tomasza Bagińskiego "Revo" w podcaście "Zgrzyt". Rozmowa trzech youtuberów wywołała spore oburzenie wśród internautów. Pasut ostro krytykował Maję Staśko, stwierdzając, że sam robi dla kobiet więcej niż aktywistka. Były członek AbstrachujeTV odniósł się również do tematu uzależnień. Największe kontrowersje wzbudziła jednak jego wypowiedź w kwestii młodych osób zażywających leki antydepresyjne.

Pasut: "Normalnie ćpunami jesteście i tyle"

Wypowiedzi youtubera według wielu widzów były seksistowskie, obrzydliwe, żałosne i krzywdzące. Sam Pasut zdaniem internautów wypadł jak "pijany natręt z kryzysem wieku średniego".

- Im więcej ćpam, tym się robię normalniejszy i mnie to mega wku**ia, dlatego już próbuję zostawić narkotyki, bo zauważyłem, że po narkotykach jestem mega normalny, przyziemny. Im dłużej nie ćpam, nie biorę żadnych leków i po prostu nieleczony jestem, tym bardziej mi odpi**dala i siebie kocham wtedy - wyznał Pasut w podcaście "Zgrzyt".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

CZY ROBERT PASUT NIENAWIDZI KOBIET?

Pasut podczas jednego z monologów poszedł o krok dalej i zrównał farmakologiczne leczenie zaburzeń psychicznych z zażywaniem narkotyków. Youtuber nazwał również młode osoby biorące leki antydepresyjne "ćpunami".

- Ja uważam, że uczenie młodych, że świat jest fajny i przyjemny, to jest psucie im głowy. To pier***enie. Później oni siedzą smutni i idą do lekarza po jakieś gówniane leki. Przecież te leki to są narkotyki zwykłe. Naprawdę mogę się przyznać, że jestem ćpunem, ale nie rozśmieszajcie mnie, jak wy mówicie, że nie bierzecie, a żrecie antydepresanty, czy jakieś takie gówna. Normalnie ćpunami jesteście i tyle - powiedział Robert Pasut.

trwa ładowanie posta...

PsychoLoszka: "'Złote myśli' Roberta są przede wszystkim szkodliwe"

Wypowiedź Roberta Pasuta skomentowała dla portalu Vibez influencerka i psycholożka Ewa Racławska, znana w sieci jako "PsychoLoszka":

"Ogólnie przeraża mnie taka dezinformacja. 'Złote myśli' Roberta są nie tylko wprowadzające w błąd, ale przede wszystkim szkodliwe. Warto pamiętać, że depresja nie jest synonimem złego humoru. Jest to choroba, która nieleczona może prowadzić do śmierci. Wszelkie lekkomyślne hasła tego typu prowadzą do stygmatyzacji i zniechęcają potencjalnych pacjentów do szukania pomocy" - mówi ekspertka.

PsychoLoszka wskazuje, że przede wszystkim "warto pamiętać, iż antydepresanty to szeroki zakres leków stosowanych w leczeniu różnorodnych zaburzeń psychicznych - nie tylko depresji". Niektóre z nich mogą być skuteczne również w łagodzeniu zaburzeń lękowych czy nawet ataków paniki.

Racławska podkreśla, że "istnieją substancje medyczne, które klasyfikuje się jako leki narkotyczne, jednak antydepresanty nie należą do tej grupy". Influencerka z tytułem magistra psychologii wyjaśnia, że "pojęcie narkotyku nie posiada jednej spójnej definicji, lecz można przyjąć, że są to substancje psychoaktywne, które przyjmowane regularnie prowadzą do uzależnienia lub są wymienione w wykazie środków odurzających i substancji psychotropowych".

Antydepresanty nie mieszczą się w żadnej z tych definicji

- podkreśla PsychoLoszka.

Ekspertka dodaje, że antydepresanty nie wywołują uzależnienia, przynajmniej nie w takim sensie, w jakim rozumiemy to w przypadku narkotyków, alkoholu czy nikotyny. "Możemy raczej mówić tutaj o zależności fizycznej, która objawia się na przykład w efektach odstawienia, podobnie jak ma to miejsce w przypadku substancji nieuzależniających, jak kofeina" - precyzuje.

Według Racławskiej należy również rozróżniać antydepresanty od benzodiazepin. "Często zdarza się, że osoby niezaznajomione ze słownikiem z zakresu zdrowia psychicznego mylnie utożsamiają antydepresanty z lekami nasennymi, takimi jak benzodiazepiny" - mówi influencerka.

"Benzodiazepiny mogą być uzależniające, zwłaszcza gdy są stosowane długotrwale lub w nadmiernych dawkach. Choć mogą być one stosowane w krótkotrwałym leczeniu zaburzeń psychicznych, nie są one lekami antydepresyjnymi - jest to inna klasa leków" - podsumowuje PsychoLoszka.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 83
  • emoji ogień - liczba głosów: 1
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 1
  • emoji złość - liczba głosów: 2
  • emoji kupka - liczba głosów: 0