Boxdel usunięty z Fame MMA? Gimper ujawnia szczegóły
Czy Michał Baron, znany jako Boxdel, naprawdę stracił udziały w Fame MMA? Gimper dostarcza nowych informacji, które mogą rzucić światło na przyszłość jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców związanych z federacją freak fightów.
W ostatnich tygodniach media społecznościowe wrzały od plotek na temat Michała Barona, znanego jako Boxdel. Były włodarz Fame MMA, który przez lata pełnił jedną z kluczowych ról w federacji, znalazł się w centrum licznych kontrowersji. Wśród najnowszych spekulacji pojawiły się sugestie, że Boxdel może zostać całkowicie odsunięty od udziałów w spółkach związanych z Fame MMA. Przypuszczenia te wzmocniły niedawne wypowiedzi przedstawicieli federacji, które zdawały się sugerować, że proces pozbawienia go udziałów jest w toku.
Boxdel pozbawiony udziałów? Gimper na tropie prawdy
Tomasz Działowy, znany w internecie jako Gimper, postanowił zająć się tym tematem w swoim programie commentary. Podczas jednego z ostatnich odcinków zaprezentował swoją korespondencję z Michałem Jurczygą, rzecznikiem prasowym Fame MMA, dotyczącą sytuacji Boxdela.
Gimper, chcąc rozwiać wątpliwości, skierował zapytanie do rzecznika federacji o procedurę umorzenia udziałów Michała Barona:
"Hej Michał, widziałem wywiad z Krzyśkiem Rozparą w kontekście rozpoczęcia procedury przymusowego umorzenia udziałów Michała Barona. Czy jest szansa otrzymać od was dokument potwierdzający uchwałę podjętą przez wspólników, która tę decyzję wprowadza w życie? Oczywiście z zamazaniem wrażliwych danych - chodzi tylko o potwierdzenie, że procedura się wydarzyła i rzeczywiście coś się dzieje. Wiele osób zarzuca, że jest to PR-owa gadka, a taki dowód o realnie podjętej decyzji mógłby potencjalnie zmienić optykę".
WYCIEKŁY NOWE SCREENY NA BOXDELA!
Rzecznik Fame MMA o udziałach Boxdela
Na to pytanie odpowiedział Michał Jurczyga, rzecznik prasowy Fame MMA, w dość ostrożny sposób. Z jego odpowiedzi wynika, że choć różne opcje wyjścia Boxdela ze spółek są rozpatrywane, to żaden konkretny scenariusz jeszcze nie został sfinalizowany. Rzecznik podkreślił również, że nawet po dokonaniu zmian w KRS-ie mogą pojawić się zarzuty, iż cała operacja została przeprowadzona jedynie na pokaz.
"Cześć Tomek, właśnie rozmawiałem z Krzysztofem i dostałem informację, że rozpatrywane są różne warianty dotyczące wyjścia Michała ze spółek związanych z Fame, ale każdy z nich ma skutkować tym, że Michał nie będzie posiadał już udziałów.
Pełnomocnik prawnej federacji nie wyraził zgody na udostępnianie wewnętrznych dokumentów nawet w formie zasłaniającej dane poufne. Jeśli chodzi o wątpliwości, o których piszesz, to prawdopodobnie nawet po dokonaniu zmian w KRS pojawią się głosy, że to jedynie powierzchowne rozwiązanie. W tej sytuacji musi upłynąć trochę czasu, żeby widzowie mogli się przekonać, że wszystkie decyzje mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości" - odpowiedział rzecznik Fame MMA.
Analiza wypowiedzi rzecznika
W odpowiedzi Michała Jurczygi znajdziemy kluczowe informacje dotyczące wyjścia Boxdela ze wszystkich spółek powiązanych z Fame MMA. Gimper zwrócił uwagę na to, że wciąż nie jest pewne, czy procedura przymusowego umorzenia udziałów zostanie wprowadzona w życie. Federacja nie zamierza na razie udostępniać żadnych dokumentów, które mogłyby potwierdzić podjęcie formalnych działań.
Co więcej, Gimper zauważa, że nawet jeżeli dojdzie do zmian w KRS, może to zostać odebrane przez wielu jedynie jako symboliczne działanie. Dopiero z czasem można będzie ocenić, czy rzeczywiście doszło do ostatecznego odsunięcia Michała Barona od Fame MMA. Komentarz rzecznika zdaje się sugerować, że federacja liczy na to, iż czas rozwieje wszelkie wątpliwości.





