the-office
Prezent dla fanów "The Office" – niepublikowane fragmenty serialu
The Office PL

The Office PL: Pierwsze 3 minuty były gorsze niż biegunka, a potem było już tylko lepiej

Marta Muniak,
27.10.2021 17:19

Canal+ nie zachęcił do oglądania: najpierw wypuszczając fatalny zwiastun, potem usuwając niepochlebne opinie. Czy jednak było się czego bać?

bFFxdZhL

Fala histerii, która przetoczyła się przez nasz kraj, była niesamowita. I nie będę teraz ściemniać. Sama dołożyłam małą cegiełkę, histeryzując na Twitterze. Na Vibezie również nie byliśmy zachwyceni. Delikatnie mówiąc.

Bo jak to tak? Ruszać taką świętość? Serial "The Office" (ta amerykańska wersja) ma status kultowego, a fani to w większości fanatycy, znający na wyrywki cytaty czy sceny serialu. Nic to, że tak naprawdę powstało już mnóstwo innych wersji - w tym czeska.

Nic więc dziwnego, że reakcja na to, że powstaje polska wersja "The Office", była tak emocjonalna. Nie oszukujmy się, polskie seriale w większości są aoglądalne. Zaczęło się to zmieniać dopiero niedawno, dzięki takim serialom jak "Ślepnąć od świateł", "Rojst", "Sexify" czy "Kruk".

bFFxdZhN

Wypuszczenie zwiastuna tylko spotęgowało histerię. Stosunek łapek: prawie 9 tys. w dół do 1 tys. pozytywnych reakcji. Dodatkowo wyłączona możliwość komentowania.

I usuwanie komentarzy na fanpage'u C+.

Canal+ siadła psycha, a to trochę słabo, jak na fakt, że The Office PL to serial komediowy i komunikacja raczej też powinna być z hehe dystansem.

THE OFFICE PL | Oficjalny zwiastun | CANAL+

Zwiastun był zlepkiem NIEŚMIESZNYCH scen, czy serial okazał się równie fatalny?

O dziwo… Nie. Tak, te wszystkie pochwały recenzentów i recenzentek mają jakiś sens. I choć daleko mi do zachwytów, jestem w stanie zrozumieć, że komuś ten serial się spodobał.

bFFxdZhP

Ale od początku. Moje pierwsze chwile z "The Office PL" były… CIĘŻKIE. Serio, po pierwszych 3 minutach chciałam wyłączyć to w cholerę i w spokoju kontynuować rewatching pierwszych sezonów Kardashianów.

Ilość bezbeckiego humoru mnie po prostu przytłoczyła. Humor w "The Office" jest specyficzny, a w polskim wydaniu bywa wyjątkowo niezjadliwy. Przynajmniej na samym początku. Chyba trzeba po prostu przywyknąć.

Na szczęście im dalej w las tym… JAŚNIEJ. Zdarzają się naprawdę zabawne momenty.

bFFxdZhV

Całkiem autentycznie wychodzą też wkrętki światopoglądowe: rozmowy o aborcji czy obrona krzyża. W ogóle jak serial porusza wątki zahaczające o nasze polskie piekiełko to jest nieźle. Znalazło się nawet miejsce na parodię Andrzeja Dudy:

I analogicznie - jest źle, kiedy serial próbuje naśladować amerykańską wersję. I tutaj płynnie przechodzimy do soli serialu - postaci.

bFFxdZhW

Postać centralna czyli prezes Kropliczanki (w tej roli Piotr Polak) absolutnie nie ma podjazdu do Michaela Scotta. Podejrzewam, że do Davida Brenta w oryginalnej wersji BBC też nie.

Szczerze to nie wiem, z czego wynikają zachwyty nad grą Polaka. Chłop przeszarżował. Zabrakło balansu między pajacowaniem a tragikomizmem. Po prostu widać, że Piotr Polak gra, a chyba nie o to chodzi w grze aktorskiej.

Postać wykreowana przez Steve'a Carella owszem wzbudzała zażenowanie i irytację, ale często budziła też politowanie i sympatię. W polskiej wersji widzę tylko szefa-debila, wygłaszającego krindżowate formułki.

bFFxdZhX

Identyczna sytuacja ma miejsce z Frankiem (Mikołaj Matczak) i Asią (Kornelia Strzelecka), czyli polską wersją Jima i Pam. Niestety, Matczak aktorsko jest chyba najsłabszym ogniwem - próbuje nawet nieudolnie kopiować gesty i mimikę Johna Krasinskiego. Wychodzi słabo. A cały wątek miłosny jest po prostu wtórny i nuuużący.

panieeeeeeeee daj pan spokój

Na drugim biegunie mamy Adama Woronowicza. Aktor wciela się w rolę Darka, typowego polskiego boomera, który trochę tęskni za PRL, bo wtedy to chociaż milicja przyłożyła pałą kiedy trzeba i przynajmniej był porządek. Darek jest pełen sprzeczności: jest niewierzący, ale praktykujący; jest za aborcją, ale nie za jej legalizacją itd.

bFFxdZhY

Niby wiadomo, że Darek to trochę polska wersja Dwighta Schrute’a, jednak Woroniczowi udało się wykreować autentycznie zabawną postać, a nie nieudolną kalkę.

Radę daję też Vanessa Alexander. Młoda aktorka wciela się w rolę Patrycji Kowal, wiceprezeski firmy, jak się szybko okazuje, córki właściciela Kropliczanki. Ta postać nie ma swojej odpowiedniczki, ani wersji amerykańskiej, ani brytyjskiej. I o dziwo postać napisana od zera jest jedną z lepszych.

Nawet wątek romansu z Dawidem Podsiadło w wykonaniu Alexander wypada zabawnie. Choć sam Dawid Podsiadło ze swoją "autoironiczną" manierą sprawia, że mi słabo.

Resztę postaci również oceniam na plus. Tak jak i atmosferę pracy w biurze w Polsce małomiasteczkowej.

Jaki jest więc mój problem z "The Office PL"?

Serial jest strasznie nierówny. Co z tego, że ma dobre momenty, jak 3/4 dialogów to bezbeki rodem z kabaretów. Tych naprawdę zabawnych momentów jest zdecydowanie ZA MAŁO.

Przy takim natłoku produkcji i platform streamingowych naprawdę szkoda czasu nie tylko na złe seriale, ale i na te średnie.

bFFxdZiT

A "The Office PL" - choć nie okazało się porażką jak wszyscy zakładaliśmy - to wciąż, patrząc całościowo, jest to serial średni.

Nie wykluczam, że w kolejnym sezonie twórcom uda się wyeliminować wady i serial wyniesie się ponad przeciętność, ale póki co, polecałabym obejrzeć coś naprawdę dobrego. Na przykład perełkę w postaci "Please Like Me", o którym pisała Ania.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
"Nadchodzi dwójka"... w sensie The Office PL, sezon 2. Ach, to było suche