zabawki
Ocaliła świat, tworząc szczepionkę przeciw COVID-19. Teraz została lalką Barbie
Zabawki

Neutralne płciowo alejki z zabawkami - Kalifornia kończy ze stereotypami

Źródło zdjęć: © canva
Anna RusakAnna Rusak,15.10.2021 09:20

Nie ma, że lalki są dla dziewczynek, a samochody dla chłopców. W Kalifornii niedługo zapanuje cudowna neutralność

Z ostatniego raportu przeprowadzonego przez Lego z okazji Dnia Dziewczynek dowiedzieliśmy się, że zabawki dla dzieci wciąż nie są neutralne płciowo. I tak, jest to poważny problem, bo w ten sposób wciąż utrwalamy stereotypy związane z płcią.

Dziewczynki uczymy gotowania, chłopców konstruowania – tak można by było w skrócie przybliżyć wyniki, a więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj. Na szczęście są miejsca, które stwierdziły, że mają dość takiego podziału i właśnie zaczęły rewolucję.

Czas na neutralną rewolucję

Kalifornia stała się pierwszym stanem, który będzie wymagał od dużych sprzedawców, by artykuły pielęgnacyjne i zabawki dla dzieci ustawiali w neutralny pod względem płci sposób. Rozporządzenie nie będzie dotyczyło ubrań. Trochę szkoda, bo jak już kiedyś pisaliśmy – one też utrwalają stereotypy.


"Tradycyjnie zabawki i produkty dla dzieci są klasyfikowane według płci dziecka. W handlu detalicznym doprowadziło to do rozpowszechnienia się zabawek z działu: nauka, technologia, inżynieria i matematyka w dziale "dla chłopców" oraz zabawek, które nakierowują dziewczynki do zainteresowania się takimi zajęciami jak: opieka nad dzieckiem, moda i życie domowe"

- Evan Low https://www.washingtonpost.com/

To jak to będzie wyglądało?

Nie chodzi o to, że dział "dla chłopców" i "dla dziewczynek" zniknie. Po prostu pojawi się kolejna, dodatkowa, neutralna pod względem płci alejka, która będzie wolna od stereotypów i szkodliwych podziałów, a w której każde niebinarne dziecko znajdzie coś dla siebie.

Oczywiście, jeśli firmy nie zastosują się do rozporządzenia, będą musiały zapłacić poważne kary pieniężne. Ustawę podpisał już gubernator, a ostatecznie wejdzie ona w życie w 2024 roku, więc sklepy mają jeszcze chwilę na rozplanowanie przestrzeni i zaplanowanie odpowiedniego asortymentu.

Po co te zmiany?

Przede wszystkim po to, by dzieci mogły robić to, na co mają ochotę a nie to, do czego zmusza je konstrukt społeczny. Zapewne, gdybyście cofnęli się do swojego dzieciństwa i przypomnieli sobie, czym mogliście się bawić w dzieciństwie, a czym "nie wypadało", to dotarłaby do was skala problemu.

Z tego co ja pamiętam, to chłopcy zawsze byli wyśmiewani za to, że bawili się lalkami. Mi nie wypadało bawić się samochodzikami, choć w tę stronę akurat chyba przyzwolenie było większe. W każdym razie każde wyłamanie się z tego schematu wiązało się ze wstydem, który jest chyba jednym z najgorszych, najbardziej przykrych uczuć.

Najwyższy czas, byśmy przestali mówić dzieciom, czym mogą się bawić, by "pasować do społeczeństwa". Niech będą sobie dziećmi i niech bawią się, i będą, tym kim tylko chcą. Pielęgniarzem, żołnierką czy (jak Demi Lovato) piosenkarko – teraz mają pełną dowolność i dobrze by było, żeby wiedziały o tym już od najmłodszych lat.

Źródło: BBC

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 2
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 1
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Komentarze (0)
arrow
Taneczny DJ podbija TikToka. Ta zabawka to hit