społeczeństwo
Marianna "won z mojego miasta" Schreiber z własną platformą na Paradzie Równości
Selekcja uchodźców

Ksiądz z Gniezna zaoferował schronienie uchodźcom - pod warunkiem, że nie palą i są katolikami

Źródło zdjęć: © Canva
Jakub TyszkowskiJakub Tyszkowski,08.03.2022 10:12

Mogłoby się wydawać, że pomoc uchodźcom z Ukrainy powinna być bezwarunkowa. Nic bardziej mylnego. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", proboszcz parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Gnieźnie zażyczył sobie, aby osoby uciekające przed wojną spełniały określone kryteria.

bFPtLfCb

Pani Marika mieszka na co dzień w Gnieźnie, ale część jej rodziny pozostała w Ukrainie. Kiedy Władimir Putin wypowiedział wojnę Ukrainie, pani Marika zwróciła się z prośbą o pomoc do proboszcza parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Gnieźnie. Kobieta szukała dachu nad głową dla swoich bliskich uciekających przed wojną. Kapłan zgodził się pomóc, ale postawił uchodźcom warunki do spełnienia.

Pani Marika otrzymała od proboszcza wiadomość o treści: Z przyczyn obiektywnych, ode mnie niezależnych, przede wszystkim trzeba się zgłosić do Straży Miejskiej w Gnieźnie, ponadto nie mogą to być osoby dorosłe palące papierosy, dzieci powinny być powyżej 10 roku życia, rodzina rzymsko-katolicka lub greko-katolicka. Najlepiej: babcia i jej córka z dziećmi - rodzina wielopokoleniowa. I bez jakichkolwiek zwierząt.

Artur Kuczma
Artur Kuczma (Facebook)

Pomoc dla wybranych

Selekcjonowanie uchodźców brzmi jak wybitnie niesmaczny żart, ale gnieźnieński proboszcz potraktował temat śmiertelnie poważnie. Według Artura Kuczmy, który jest radnym Gniezna, sprawa rodziny pani Mariki nie jest odosobniona. Ksiądz miał już kilkukrotnie odmówić pomocy uchodźcom ze względu na ich prawosławne wyznanie - informuje "Gazeta Wyborcza".

Ksiądz przeprosił

Skandaliczną wiadomość proboszcza upublicznił na Facebooku Artur Kuczma. Dopiero wtedy, gdy sprawa nabrała rozgłosu, zainterweniowała gnieźnieńska kuria. Ks. Remigiusz Malewicz, rzecznik prasowy kurii metropolitalnej w Gnieźnie, przekazał "Gazecie Wyborczej", że proboszcz przeprosił panią Marikę za swoje zachowanie. Ciekawe, czy też by to zrobił, gdyby Ukrainka nie odważyła się nagłośnić tematu?

bFPtLfCd

Źródła: poznan.wyborcza.pl/moje-gniezno.pl/Facebook

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Aborcyjny Dream Team oddaje głos facetom: "Jej ciało - jej wybór"