lifestyle
Dał 13-latkowi starą Nokię zamiast smartfona. Ekspert: Ryzykowne
Konopski powielił fake newsa o wojnie na Ukrainie i kazał "nie zajmować się błahostkami"

Konopski podał materiał z Ukrainy sprzed TRZECH LAT jako aktualny… Przynajmniej przeprosił!

Źródło zdjęć: © YouTube, Twitter, Kolaż: Vibez
Oliwier NytkoOliwier Nytko,25.02.2022 14:30

Temat wojny na Ukrainie jest obecnie tematem numer jeden w mediach. Kto się zabrał za relacjonowanie tego? Konopski, znany z afery z Natsu czy z Leksiem. Tym razem podał obrazek sprzed… czterech lat.

Konopski ma sporo za uszami - a raczej tak sądzą internauci. W ciągu ostatnich miesięcy zaliczył wpadkę z Natsu, określając wyciek jej filmów z kamerek dla dorosłych jako "największa rzecz na naszym YouTube". Ostatnio niesłusznie pomówił Leksia i zapewnił mu lincz w internecie przez nazwanie go pe*ofilem.

I miało być już dobrze, internet miał już być spokojnym miejscem, gdzie Konopski będzie robić porządnie content newsowy. No, to zrobił film o wojnie w Ukrainie i trafił do niego stary news.

Konopski użył materiału z końca 2019 roku…

Obecna sytuacja jest bardziej niż napięta. Tak, w Ukranie spadają rakiety, płoną budynki - ale musimy być bardzo ostrożni w podawaniu informacji. Każdy fake news sprawia, że prorosyjska propaganda przybiera na sile.

Konop zrobił w miarę spoko materiał o wojnie. Jego widownia jest na tyle młoda, że może od niego dowiedzą się więcej, niż z telewizji czy ze stron internetowych. Ale Bonkol, zauważył pomyłkę wielkości słonia:

Ten youtuber jest niesamowity, po tylu aferach o niedoinformowaniu i posądzaniu innych o rzeczy, których nie dokonali, wziął się za podsumowania sytuacji na Ukrainie i nawet czytając z kartki, potrafił zapodać w materiale zdjęcia sprzed 7 czy 3 lat mówiąc, że to się dzieje dzisiaj

trwa ładowanie posta...

Chodzi o ten artykuł:

Bonkol wspomniał, że w tym momencie mówienie o temacie wojny jest trudne - bo łatwo zapodać fake newsa czy powiedzieć coś źle.

trwa ładowanie posta...

Jak się Konopsky wytłumaczył?

Przeprosił! Ale reszta daje spore déjà vu od sprawy z Leksiem:

Dwa zdjęcia z materiału usunąłem w edytorze YouTube (modlący się ludzie). Przed publikacją filmu wyciąłem jeszcze dwa filmy, które okazały się być z poprzednich lat, a latały DZIŚ po całym internecie, m.in. dużych profilach, fanpage, zdobywając masę udostępnień i reakcji. Musicie pamiętać, że panuje duża dezinformacja. Ze swojej strony zapewniam, że tego typu błędy już się nie powtórzą, sprawa jest poważna, więc skupmy się na rzeczywistym problemie, a nie błahostkach, pozdrawiam!

SERIO? Rozumiem, przeprosił, propsy. Ale to nie są błahostki - to jest aktywne sianie paniki, które argumentujemy "liczbą polubień". To największy błąd, który można popełnić podczas tworzenie materiałów, którymi potem będą się sugerowali ludzie. Dokładniej, to młodzi ludzie, którzy są niekiedy podatni na manipulacje i fake newsy. Sam byłem temu winny, nie zaprzeczam. Ale zrzucanie problemu na "błahostkę" to najgorsza możliwa rzecz.

trwa ładowanie posta...

W tym momencie niesamowicie łatwo jest wypromować informację, film czy posta. Dlaczego im więcej lajków = większa prawdziwość czegokolwiek? Szczególnie teraz, gdy obok mamy wojnę w Ukrainie.

trwa ładowanie posta...
trwa ładowanie posta...
trwa ładowanie posta...

Problem jest taki: komentarz zniknął. Ja go nie widzę, inni też wyrażają taką opinię. Czyli zamiast pozostawić ten komentarz, Konop znowu ukrył coś w sekcji komentarzy.

trwa ładowanie posta...
Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 3
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Lucky Girl Syndrome opanowało TikToka. Przepis na szczęście?