social-media
Lidl prześladuje polskich "patriotów"? Żółto-niebieskie logo marki kojarzy się z Ukrainą
Kasia Babis o ZalandoGate

Kasia Babis znów rozczarowuje. Sugeruje, że Śpiewak ma PARANOJĘ

Jakub TyszkowskiJakub Tyszkowski,10.01.2022 14:30

Kiedy już wszyscy zapomnieli o dramie Kasi Babis z Zalando, twórczyni odświeża sprawę i znów wywołuje skandal. Uważa, że marketing nie istnieje i zarzuca swojemu krytykowi, że ten ma problemy ze zdrowiem psychicznym. Ugh, a można było nadal milczeć.

bFEZkwPn

W telegraficznym skrócie przypomnijmy sobie, o co chodzi w ZalandoGate. Bohaterką tej dramy jest Kasia Babis - ilustratorka, rysowniczka, autorka komiksów, która zaistniała w świadomości szerokiego grona odbiorców dzięki krytyce książek pisarzy fantasy i wytykaniu patologii kapitalizmu. Kasia reprezentowała w internecie lewicowe poglądy, aż nagle wybuchło ZalandoGate.

W grudniu 2021 roku twórczyni wystąpiła w reklamie Zalando - firmie uprawiającej fast fashion, oskarżanej o wykorzystywanie pracowników - mimo że wcześniej Babis krytykowała kapitalizm i branżę modową. Kasię za tę mocno nietrafioną decyzję o współpracy spotkała fala zasłużonej krytyki m.in. ze strony aktywisty Jana Śpiewka, który w związku z aferą wypuścił film pt. "Lewicowe ideały na sprzedaż".

Lewicowe ideały na sprzedaż

Kasia Babis skomentowała aferę z reklamowaniem Zalando

8 stycznia ukazał się nowy odcinek podcastu "Powiedz, siostro", w którym wystąpiły Kasia BabisMarta Nowak. W materiale dowiedzieliśmy się, co Kasia myśli o dramie z Zalando. Oto najważniejsze, czego dowiadujemy się z odcinka:

  • Kasia twierdzi, że nie miała pojęcia, iż z Zalando jest coś nie w porządku. Nie zdawała sobie sprawy o oskarżenia o łamania praw pracowników firmy. Zarzut o fast fashion uważa za "słaby";
  • Twórczyni "nie wierzy w marketing" (ale apeluje do "ekologicznych marek", by się do niej zgłaszały). Uważa, że swoją współpracą nie utrwala szkodliwych procesów, że nikt nie kupi ubrania Zalando tylko dlatego, że zobaczył Kasię w reklamie Zalando. Babis nie zamierza "przepraszać nikogo na kolanach" za to, co zrobiła;
  • Twórczyni myślała, że osoby ze środowiska lewicowego będą ją podziwiać za to, iż przebiła się do mainstreamu, czyli reklamy Zalando;
  • Kasia twierdzi, iż jedyną krzywdę, jaką mogła popełnić, to "krzywda ideologiczna";
  • Posiadając 34 tys. obserwujących na Instagramie i ponad 45 tys. subskrypcji na YouTube nazywa siebie "niszową influencerką".
bFEZkwPp

Kasia Babis o Janie Śpiewaku

Kasia odniosła się do filmu Jana Śpiewaka, który powstał po wybuchu afery z Zalando. Twórczyni sugeruje, że aktywista może mieć zaburzenia psychiczne ("paranoja"), gdyż dopatruje się wszędzie spisku kapitalistów. Jan Śpiewak pojawił się na miniaturce odcinka podcastu, gdzie występuje jako Joker (znów jest to sugerowanie, że aktywista ma problemy ze zdrowiem psychicznym).

Jan Śpiewak ma paranoję?
Jan Śpiewak ma paranoję? (YouTube)

JAK BYĆ ETYCZNYM INFLUENCEREM (SPOILER: NIE WIEMY)

bFEZkwPr

Jan Śpiewak odpowiedział Kasi Babis

Aktywista odniósł się do podcastu Babis na swoim InstaStories (materiał jest przypięty do profilu, można się z nim zapoznać w każdej chwili). Śpiewak stwierdził, że dziewczyny reprezentują "profesjonalną klasę menadżerską" - ma to być baza społeczna lewicy, która "ma w nosie związki zawodowe, kwestie socjalne, marzy o tym, żeby najlepiej mieć "dochód pasywny" i żyć z kapitału. To klasa kosmopolityczna. Obywatele świata. [...] Lewicowość to dla nich lifestyle.

Jan Śpiewak odpowiedział Kasi Babis
Jan Śpiewak odpowiedział Kasi Babis
Jan Śpiewak odpowiedział Kasi Babis
Jan Śpiewak odpowiedział Kasi Babis
Jan Śpiewak odpowiedział Kasi Babis
Jan Śpiewak odpowiedział Kasi Babis

Kilka słów podsumowania ode mnie: nigdy w życiu nie oglądałem tłumaczeń influencera/ki, które byłyby tak męczące, irytujące i aroganckie, jak godzinne wyjaśnienia Kasi Babis w podcaście "Powiedz, siostro". Godzina lania wody, która sprowadza się do tego, że wszyscy winni, ale nie ja.

bFEZkwPx

Jeśli Kasia nie czuje się winna, to po co znów wygrzebywać sprawę z szafy, znów robić aferę i gadać takie bzdury, jak "nie wierzę w marketing" albo sugerować, że Jan Śpiewak ma paranoję.

Wystarczyło powiedzieć na nagraniu, że "Fajnie, że obserwuje mnie tak świadoma widownia, dzięki której będę uważniejsza przy kolejnych współpracach" albo "Lubię żyć na poziomie, a kasa od Zalando mi to umożliwia". Zamiast tego mamy obrażoną na cały świat twórczynię. Cóż, tak się nie kończy dramy, tak się dolewa benzyny do tlącego się ogniska.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
10-latka powiesiła się przez challenge z TikToka. Zrozpaczona matka pozywa serwis