trendy
Invisible Challenge z TikToka ofiarą hakerów. Na co uważać?
bilety z konopiami

Berlin wprowadził jadalne bilety z konopiami w komunikacji miejskiej. Wszystko przez święta

Źródło zdjęć: © Facebook.com, BVG
Anna RusakAnna Rusak,22.12.2021 12:49

Jadalne bilety z konopiami w Niemczech mają łagodzić stres podróżnych.

Mielibyście ochotę na trochę konopi, zupełnie za darmo w komunikacji miejskiej? To musicie szybko przenieść się do Niemiec. Tamtejszy przewoźnik BVG w niecodzienny sposób postanowił trochę pomóc mieszkańcom na święta.

Przedświąteczne przygotowania bywają stresujące i wszyscy dobrze o tym wiemy. Gdybyście jednak gdzieś miedzy kupowaniem prezentów i barszczu w proszku potrzebowali odsapnąć, to niemiecki przewoźnik zafunduje wam chwilę relaksu dzięki konopiom.

Konopie w komunikacji miejskiej

Stres mają niwelować… jednodniowe bilety. Wykonane są z jadalnego papieru, który nasączony jest kilkoma kropelkami olejku konopnego (na każdym mają znajdować się maksymalnie trzy krople olejku).

trwa ładowanie posta...

Spokojnie, nie ma w nim substancji uzależniających, bilety są legalne i nieszkodliwe. Ważne: bilecik jemy oczywiście po wyjściu z komunikacji miejskiej - inaczej może nam grozić kara za jego brak.


"Olej konopny jest w 100 procentach wegetariański, a także stanowi doskonały sos do sałatek".

Nikt nie namawia do spożywania narkotyków

Firma znana jest z takich niekonwencjonalnych akcji. Trzy lata temu można było kupić buty Adidas, które pełniły funkcję rocznego biletu. Tym razem zdecydowanie postawiono na bardziej uniwersalne rozwiązanie.

Może jeszcze drobne sprostowanie - akcja nie ma niczego wspólnego z niedawnymi doniesieniami mówiącymi o tym, że niemiecki rząd zgodził się na rekreacyjną legalizację marihuany. To tylko wsparcie dla przemęczonych i zestresowanych świętami ludzi. Nikt nie namawia ludzi do spożywania alkoholu i narkotyków w pojazdach publicznych.

Źródło: https://nypost.com

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Rok 2022 w wyszukiwarce Google. Czego najczęściej szukaliśmy?