TOP 5 koncertów na Orange Warsaw Festivalu

TOP 5 koncertów na Orange Warsaw Festivalu [RECENZJA]

Źródło zdjęć: © maloczulosci / Oliwia Ruta
Oliwia RutaOliwia Ruta,01.06.2026 16:00

Orange Warsaw Festival 2026 przeszedł do historii. Wśród dziesiątek koncertów nie zabrakło zarówno spektakularnych show, jak i występów, które urzekły swoją prostotą. Oto pięć koncertów, które zrobiły na mnie największe wrażenie podczas tegorocznej edycji festiwalu.

Tegoroczna edycja Orange Warsaw Festival właśnie dobiegła końca, pozostawiając po sobie mnóstwo muzycznych emocji, niezapomnianych występów i wspomnień, które jeszcze długo będą wywoływać uśmiech na twarzach uczestników. Jak co roku, line-up obfitował zarówno w światowe gwiazdy, jak i artystów, którzy dopiero budują swoją pozycję na rynku, udowadniając, że OWF niezmiennie pozostaje jednym z najciekawszych muzycznych wydarzeń w Polsce.

trwa ładowanie posta...

Przez dwa dni na scenach pojawiło się wielu znakomitych wykonawców reprezentujących różnorodne gatunki muzyczne - od alternatywnego popu i R&B, przez indie rock, aż po hip-hop czy folk. Przygotowałam subiektywne zestawienie pięciu występów, które zrobiły na mnie największe wrażenie podczas Orange Warsaw Festival 2026.

TOP 5 koncertów na Orange Warsaw Festivalu

  1. Blood Orange - to projekt brytyjskiego artysty Deva Hynesa, który wraz z zespołem utalentowanych muzyków przeniósł warszawską publiczność do innego wymiaru przyjemności. Set opierający się na rytmach R&B, soulu, funku i indie rocka wszedł jak złoto w to sobotnie popołudnie. Show urzekło mnie przede wszystkim efektowną prostotą - cudowne instrumentarium, vibe'ujące chórki i cudowny wokalista.
  2. FKA Twigs - to brytyjska wokalistka, której koncert zachwycił mnie już podczas zeszłorocznej edycji Open'er Festival. Choć artystka postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko, to i tym razem zaprezentowała show na światowym poziomie. Dopracowane choreografie, rozbudowana scenografia i cały koncept sprawiły, że performance usatysfakcjonuje nawet najbardziej wymagających koneserów performansów.
  3. Livka - to młodziutka debiutantka, którą wielu może znać z głośnych collabów z Taco Hemingwayem. Choć ten sidequest z pewnością przyniósł jej sporo rozgłosu, ja po raz pierwszy usłyszałam ją kilka lat temu podczas showcase'owego festiwalu Great September. Już wtedy artystka wyróżniała się swoją energią na scenie i przelotem z słuchaczami. Koncert na Orange Warsaw Festival to kompletnie inny poziom. Livka mocno zaskoczyła mnie wokalnie i odnoszę wrażenie, że zyskała jeszcze więcej pewności siebie.
  4. TV Girl - to amerykański zespół, tworzący muzykę w klimacie bedroom popu czy indie popu. Ich koncert na festiwalu był pewnego rodzaju łącznikiem międzypokoleniowym - miło patrzyło się na tak różnorodnych ludzi, vibe'ujących do nostalgicznych rytmów. Podobnie jak koncert Blood Orange - całą robotę zrobił tam zgrany zespół i nić porozumienia, którą udało im się nawiązać z publicznością.
  5. Dominic Fike - to amerykański piosenkarz, który balansuje pomiędzy popem, indie rockiem i hip-hopem. Choć w pewnym sensie wybił się dzięki kilku viralowym piosenkom, występem na festiwalu udowodnił, że jest artystą przez duże "A". Niesamowite flow na scenie i zaskakujący wokal sprawiły, że na dłużej zagości u mnie na playliście. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się zobaczyć go na żywo.
trwa ładowanie posta...
trwa ładowanie posta...
Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 1
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0