Nowy obrzydliwy trend. Szon Patrol ruszył na polowanie
Redpillowcy wyłonili się z piwnicy i wkroczyli na ulice. Szon Patrol poszukuje dziewczyn, które ich zdaniem zasługują na etykietkę "k*rwiszona" i urządza im publiczny lincz.
Na ulicach polskich miast coraz częściej można spotkać szon patrol - młodych chłopców w żółtych odblaskowych kamizelkach, którzy wypatrują dziewczyn obraźliwie nazywanych "szonami". Potocznie mówi się tak o kobietach (oczywiście), które ubierają się "wyzywająco" i prowadzą bujne życie towarzyskie.
Podobne
- Niepokojący trend w szkołach. Czym jest "zabawa w krecika"?
- "Feminizm niszczy kobiety". Najjjka odpaliła się na X
- Najjjka z przekazem do kobiet. "Zapamiętaj to raz na zawsze!"
- "Bardzo dobrze, niech ma traumę". W oczach społeczeństwa kobieta zawsze będzie winna [OPINIA]
- Vanessa Rojewska przeprasza za story z Auschwitz. Internauci życzyli jej śmierci
Nie istnieją oczywiście sztywne kryteria - na dobrą sprawę, żeby "zasłużyć" na miano szona nie trzeba wiele. "Za mocny" makijaż, odsłonięcie pępka, odrzucenie zalotów i cyk, niemiła etykietka zostaje przypięta ze skutkiem natychmiastowym.
Szon patrole zaczęły zyskiwać na popularności, mnożyć się i z internetu wychodzić do prawdziwego życia. W mediach społecznościowych pojawiają się profile dedykowane takim brygadom "bohaterów" w poszczególnych miastach, a chłopaki z dumą łażą po galeriach handlowych czy osiedlach w swoim bojowym rynsztunku. Kamizelki "szon patrol" można kupić nawet na Allegro - czyjś moralny kręgosłup najprawdopodobniej jest z gumy
Szon Patrol - jak daleko posunie się nienawiść do kobiet?
Biorąc pod uwagę mocno prawicowe tendencje, które przybierają na sile w całej Europie, być może nie powinniśmy być zaskoczeni pojawianiem się takich grup samozwańczych "rycerzy" promujących nienawiść wobec kobiet.
Czym innym ma być taki publiczny call out, wyzywanie i hejt, który z internetu przeniósł się nawet do przestrzeni publicznej? Na rosnący problem zwróciła uwagę Kinga Szostko, analityczka mediów społecznościowych i działaczka w sprawie obrony dzieci w sieci.
"Dzieci krzywdzą inne dzieci, publikując ich konta znalezione w social mediach, opisując je w wulgarny sposób oraz głosując, które z nich jest gorszym 'szoniskiem'. Pojawiają się również analogiczne dla płci konta z 'babiarzami lub 'cw*lami', na których krzywdzi się również chłopców. Dochodzą nas słuchy o pierwszym samobójstwie dziewczynki umieszczonej na takiej stronie, natomiast potwierdzamy na ten moment te 'doniesienia'. [...] Meta ma w głębokim poważaniu zgłoszenia i nie usuwa powstających jak grzyby po deszczu kolejnych szonowych profili". - napisała aktywistka na LinkedIn. Szostko podkreśla, że nawet bardzo młode dziewczynki padają ofiarami okrutnych wyzwisk - dziewczynki tak młode, że nie powinny w ogóle zwracać uwagi mężczyzn, a ich zachowanie nie powinno być "analizowane" pod kątem seksualnym.
O sprawie wypowiedział się także Wojtek Kardyś, który podkreśla wpływ prężnie działającej "manosfery", podcasterów i coachów w typie Andrew Tate'a na "normalizację" i przyzwolenie na jawne obrażanie i dyskredytowanie kobiet. Kardyś dodatkowo ostrzega, że "nienawiści do płci będzie nabierać na sile [...], a to będzie znowu prowadzić do zwiększenia epidemii samotności, "a stąd już droga prosto do depresji i innych problemów psychicznych".
Popularne
- Lody Wojanek już wkrótce w Żabce? Podobno już są w niektórych sklepach
- McDonald's przywraca kultowe produkty. Klasyki wracają już wkrótce!
- Jakie sosiwo wariacie? Walka w Żabce: Julia Żugaj kontra Łatwogang
- Zestaw Happy Meal z BTS wkrótce w McDonald's. Tak, będzie dostępny w Polsce
- Zrobili konkurs kwiczenia jak świnie. Peppa byłaby dumna?
- Ola Jasianek pod lupą ZUS-u. Tiktoker złożył obywatelski donos
- Kim jest Makowkamusic? Influencerka znów budzi emocje
- Charli xcx w ogniu krytyki. "Zero klasy. Czemu ludzie ją lubią?"
- Ola Jasianek zwolniona z pracy. Ekspertka ocenia sprawę