Koszmar z Vinted. Paczka przyszła brudna i śmierdząca
Pewna użytkowniczka Vinted przeżyła prawdziwy horror, który skutecznie może odstraszyć ją od dalszego korzystania z aplikacji. Jej zamówienie okazało się brudne od dziecięcych odchodów.
Nie da się ukryć, że osoby sprzedające na Vinted posiadają niczym nieograniczone zasoby kreatywności, jeśli chodzi o pakowanie przesyłek. Standardowa koperta lub pudełko? Nie, to za proste. Reklamówki, zużyte opakowania po produktach spożywczych - ryżach, kaszach czy mrożonych pizzach - tak, to jest prawdziwy styl i klasa.
Podobne
- Straszne, ile złapał kleszczy. Wystarczył krótki spacer
- Oglądają go miliony fanów. Usłyszał przerażającą diagnozę
- Jedzenie z USA, po którym Polak dostanie zawału. Malinowy niebieski ogórek, co???
- To nie jest błoto. Śmierdząca kuracja twarzy obiegła internet
- Od 15 lat rozciąga tunele w uszach. Nie przejmuje się hejtem
O ile pudełka są czyste i nie ma szans, że uszkodzą znajdujący się w środku przedmiot, nie ma w tym absolutnie nic złego. Ba: to same plusy. Ekologicznie i ekonomicznie. Gdzie wady? Schody zaczynają się w momencie, gdy rzecz w środku jest niewłaściwie zabezpieczona.
Profil na TikToku DM Drama [ang. drama w prywatnych wiadomościach] nagrał wideo o koszmarze, jaki przeżyła pewna użytkowniczka Vinted z Wielkiej Brytanii. Kobieta zamówiła top za trzy funty (ok. 15 zł), który przyszedł zapakowany w... pieluszkę.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Marti Renti: "Freak fight to jest mocno szowinistyczny świat" | VibezTalk
Paczka zapakowana w pieluchę. Zużytą...
Internautka, która zakupiła top, od razu napisała do sprzedającej.
"Czy ten top naprawdę przyszedł do mnie w zużytej pieluszce????? Jest całkowicie pokryty g*wnem. To jest OBRZYDLIWE. W co ty pogrywasz? Śmierdziało tak, że musiałam wyrzucić ten top. Czy uważasz, że to akceptowalne wysyłać ubrania w takim stanie? Używam Vinted od czterech lat i nigdy nie miałam z niczym problemu..."
Kobieta, która sprzedawała top, nie chciała uwierzyć na słowo i poprosiła o zdjęcia. Twierdziła, że wysłała bluzkę w czystej pieluszce, bo tylko to miała pod ręką, a kupująca prosiła o szybkie nadanie paczki. W odpowiedzi otrzymała zdjęcie bluzki w osr*anej pieluszce.
Sprzedająca stwierdziła, że mogło się to wydarzyć przez pomyłkę i zaproponowała, by kupująca wyczyściła top "lub może go namoczyła". Ta oczywiście była oburzona i zażądała zwrotu trzech funtów. Niektórzy mogą zdziwić się sporem o niewielką sumę, lecz nie chodzi tylko o pieniądze - chodzi też o zasady.
Sprzedająca początkowo ignorowała wiadomości, lecz ostatecznie obyło się bez zakładania sporu i oddała właścicielce kasę. G*wniana sprawa zakończyła się więc... częściowym happy endem. Choć druga ze stron zapewne szybko nie zrobi kolejnych zakupów na Vinted.
Popularne
- SmileLandia istnieje? Wyjaśniamy, o co chodzi w nowym trendzie
- Piosenki tworzone przez AI podbijają "Viral 50 - Polska". Wszystko przez poziom polskiej muzyki?
- Ikea wypuściła własne blind boxy. W środku m.in. ikoniczne rekiny-blåhaje
- Popek poleciał do Turcji zrobić zęby. Efekt jego metamorfozy jest niesamowity
- Świetna wiadomość dla fanów Muminków. Pierwsza muminkowa kawiarnia otwiera się w Polsce
- Influencer podzieli się empatią. Pod warunkiem, że zapłacisz
- Wersow testuje Burgera Drwala. Jak oceniła króla zimy z McDonald's?
- Zamknęli influencerów w więzieniu? Premiera "Eksperyment: Odsiadka" już za kilka dni
- Jarmark all inclusive? Płacisz raz - jesz i pijesz, ile chcesz





