Spot informacyjny o Konfederacji

Akcja informacyjna o Konfederacji. Spot robi furorę

Źródło zdjęć: © Instagram - Sławomir Mentzen, Twitter - Janusz Korwin-Mikke, Twitter - Krzysztof Bosak / Instagram, Twitter
Natalia Witulska,
11.10.2023 11:45

We wtorek 10 października w mediach społecznościowych pojawił się spot o Konfederacji. Akcja informacyjna o partii dobiegła końca. Materiał odbił się szerokim echem.

We wtorek 10 października na X (Twitter) konta Kucolog pojawił się spot dotyczący Konfederacji. Film jest zlepkiem wypowiedzi, poglądów i wystąpień polityków partii. Materiał jest finałem akcji informacyjnej #JesteśmyKonfederacją.

Spot informacyjny o Konfederacji

"Oto wielki finał akcji informacyjnej #JesteśmyKonfederacją. Spot, który jest jedynie zlepkiem ICH wypowiedzi, ICH poglądów, ICH wystąpień. To, że chcą je ukryć przed wyborami, nie znaczy, że wyborcy nie powinni ich znać" - możemy przeczytać na X (Twitter) Kucologa.

Konfederacja przedstawia się jako partia pełna młodości i świeżości. Jej politycy zawsze podkreślają, że zależy im na nowoczesnej Polsce, że chcą rozwoju technologii. Przedstawiciele Konfederacji regularnie powtarzają, że są jedyną partią opozycyjną z programem. Tłumaczą, że szanują kobiety, traktują je poważnie i są zaangażowani w walkę o ich prawa.

trwa ładowanie posta...

Po obejrzeniu spotu ukazującym polityków Konfederacji wszystkie ww. poglądy można wyrzucić do kosza. W materiale widzimy bowiem zlepki wypowiedzi przedstawicieli partii, którzy przeczą sami sobie. W wywiadach kandydaci do Sejmu z list Konfederacji wielokrotnie mówili, że program nie jest po to, by go realizować, ale by zdobyć dzięki niemu głosy. Wielu przedstawicieli partii uważa, że Ziemia jest płaska, 5G uszkadza nam mózgi, a szczepionki są zagrożeniem. Nieraz mówili również, że są za odebraniem praw wyborczych kobietom.

- Wolałbym, żeby moja córka trafiła w ręce pedofilia, który ją tam pogłaszcze, niż poszła na lekcje edukacji seksualnej, bo to zabija cały erotyzm - powiedział Janusz Korwin-Mikke w wywiadzie dla "Kafeteria.tv".

"Jeśli mamy demokrację i przykładowo 5 proc. kobiet głosuje na partie pro ekonomiczne (w tym a), a 95 proc. na partie socjalistyczne, to sama jestem za ZA (odebraniu praw wyborczych kobietom - red.), w ramach poświęcenia trudno" - napisała na X (Twitter) Hanna Boczek, kandydatka do Sejmu z list Konfederacji.

trwa ładowanie posta...

To tylko niektóre wypowiedzi przedstawicieli Konfederacji, które możemy ujrzeć w spocie informacyjnym. Spot udostępniony na profilu Kucologa na X (Twitter) obejrzało ponad 250 tys. osób, przekazano go dalej 1570 razy. Został również udostępniony na Instagramie profilu Make Life Harder, który obserwuje 1,3 mln ludzi.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 1
  • emoji ogień - liczba głosów: 3
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 3
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 1
  • emoji kupka - liczba głosów: 2
Stopnagonka,zgłoś
Redaktorek miał burzę mózgu, dlaczego pojawił się taki wpis kobiety. Niestety do niczego mundrego nie doszedł, tak jak 95% kobiet o których pisała ta jedna z nielicznych widać myślących. Tak czy siak na pewno socjaluchy wkrótce będzie wam lepiej, jak ci którzy robią się zbuntują, a buntuje się coraz więcej, bo szara strefa nie boli, kontroli brak od kilkunastu lat.
Odpowiedz
3Zgadzam się1Nie zgadzam się
zobacz odpowiedzi (1)