top-story
Spytaliśmy sztuczną inteligencję o 15 ważnych rzeczy o świecie, ekologii i Polsce
PsychoLoszka

PsychoLoszka mówi, jak korzystać z mediów społecznościowych tak, żeby nie oszaleć (WYWIAD)

Źródło zdjęć: © Instagram.com
Michał DziedzicMichał Dziedzic,04.10.2021 07:00

"Lubię, gdy pomiędzy estetycznymi i wyretuszowanymi zdjęciami mignie mi nieogolona noga" - wyznaje nam popularna YouTuberka PsychoLoszka.

bFPucOjn

W dobie kryzysu zaufania do influencerów Ty jesteś osobą, której ludzie ufają i z której zdaniem się liczą. Jak to wypracowałaś?

Bardzo mi miło słyszeć takie słowa. Jednak przyznam szczerze, że ja mam do tego odrobinę inne podejście. Nie uważam, by zaufanie ludzi było stanem permanentnym - to jest coś, o co cały czas trzeba dbać. Staram się być w swoim działaniu transparentna i postępować w zgodzie ze swoim sumieniem. Odbiorcy tworzonych w Internecie treści to też ludzie, nie puste cyferki. To osoby, które myślą i są w stanie przeanalizować w swojej głowie ciąg przyczynowo-skutkowy zdarzeń, by potem wytknąć ci ewentualne nieścisłości.

bFPucOjp

Wydaje mi się, że pewni internetowi twórcy o tym niestety zapominają. Inną kwestią jest też stale rosnące zagrożenie podjęcia współpracy z oszustami. Ja i osoby, które ze mną działają, zwracamy szczególną uwagę na to, z kim decydujemy się na wspólne działanie. Wiąże się to na pewno z koniecznością odfiltrowania sporej części wiadomości, jednak jest to praca, która z mojego punktu widzenia jest niezbędna, jeśli nie chce się nadszarpnąć wspomnianego wyżej zaufania.

Opowiedz proszę, od kiedy działasz w sieci i jaka misja ci przyświeca.

W sieci działam od 2018 roku. Zależało mi na stworzeniu przestrzeni popularyzującej wiedzę psychologiczną w przystępny sposób, pozbawiony akademickiego języka. Ponadto wyznaję w życiu zasadę, że nauka nie musi być szablonowa i sztywna, a najlepszą metodą zrozumienia działania jakiegoś zjawiska jest jego omówienie na konkretnym przykładzie - w tym wypadku na przykładzie internetowych dram. Nie ma co owijać w bawełnę, program edukacyjny w szkołach jest niezwykle ubogi jeśli chodzi o psychologię, a jest to wiedza, która jest w stanie znacząco podnieść jakość naszego życia.

Udało Ci się zbudować w sieci serdeczną, empatyczną i świadomą społeczność. Przypuszczam, że hejt to na twoim profilu i kanale na YouTube zjawisko marginalne?

bFPucOjr

W porównaniu z innymi kanałami z niszy commentary, w której działam, na pewno tego hejtu jest mniej. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal się pojawia. Jeżeli spojrzeć na sekcję komentarzy pod moimi filmami, zdecydowanie przeważa dyskusja i wymienianie się argumentami, bez zbędnego obrzucania się nieuprzejmościami.

Niektórzy twierdzą, że na wyżej wspomniany hejt da się z czasem uodpornić. Myślisz, że to prawda? Hipotetycznie, jakie spustoszenie w głowie może siać czytanie setek hejterskich komentarzy przez wiele miesięcy?

Przytoczę teraz ulubiony zwrot psychologów - to zależy 🙂 Wszystko zależy od predyspozycji danej osoby, od jej stabilności obrazu własnej osoby, pewności siebie, wrażliwości. Podlegamy również wpływowi habituacji. Gdy jakiś bodziec wielokrotnie na nas oddziałuje, nasza uwaga przestaje na niego reagować. Długie obcowanie z hejtem na pewno wpływa na jego wyższą tolerancję, jednak całkowite zobojętnienie będzie prawdopodobnie uzależnione od wielu czynników.

Jak uważasz, dlaczego tak wielu twórców internetowych skarży się, że cierpi na zaburzenia i problemy psychiczne? Myślisz, że może być to spowodowane działalnością w tej specyficznej branży?

bFPucOjx

Internetowi twórcy to też ludzie i myślę, że to super, że otwarcie mówią o swoim zdrowiu psychicznym i ewentualnych trudnościach. Pozwala to znormalizować takie sytuacje i sprawia, że mamy do czynienia z coraz mniejszą stygmatyzacją osób zmagających się z zaburzeniami natury psychicznej. Jeśli chodzi o źródła tych problemów, to mogą być one przeróżne - wpływają na nie zarówno nasze predyspozycje genetyczne, jak i środowisko.

Na pewno praca w social mediach niesie ze sobą pewne - nazwijmy to tak - ryzyko zawodowe. Jest się wystawionym na opinię gigantyczej ilości osób, a hejt staje się chlebem powszednim. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jakie mechanizmy wypracował dany twórca, jak sobie z tym radzi. Są osoby, które wypracowały adaptacyjne mechanizmy zachowania, ale są też takie, u których emocje biorą górę i gubią się w tej cyfrowej rzeczywistości.

ABC zniekształceń poznawczych z celebrytami

Udowodniono, że przeglądanie Instagrama może doprowadzić do znacznego obniżenia nastroju i problemów z poczuciem własnej wartości. Jak więc korzystać z tej platformy tak, by nie oszaleć? Chodzi mi bardziej o perspektywę odbiorcy niż twórcy.

bFPucOjy

Przede wszystkim pamiętać, że to, co widzimy na ekranach naszych telefonów i komputerów, to podrasowana wersja rzeczywistości. Moim sposobem na zapobieganie negatywnym skutkom buszowania w sieci jest obserwowanie profili popularyzujących wiedzę psychologiczną i profili bodypositive. Lubię, gdy pomiędzy estetycznymi i wyretuszowanymi zdjęciami mignie mi nieogolona noga, czy to jakiś uroczy rozstęp 🙂 To pomaga zachować zdrowy balans i przypomina, że ludzkie jest piękne.

Niestety w Polsce ciężko dostać się do psychologa i psychiatry. Ludzie szukają ukojenia i porad w sieci, również wśród influencerów. Jakie konta psychologów/ psychiatrów/ seksuologów mogłabyś polecić z czystym sumieniem?

Pierwsze trzy profile, które przychodzą mi na myśl i które mogę polecić z czystym sumieniem, to @kasia_coztymseksem, @hania_es oraz @psychoedu_. Dziewczyny są super i chętnie śledzę ich działalność w sieci. Warto przy tym pamiętać, że funkcjonuje ogólnodostępny telefon zaufania, na który również można dzwonić z pytaniami.

Zgadzasz się z tezą, że każdy, jeżeli tylko ma do tego środki, powinien iść na terapię?

bFPucOjz

Oczywiście! Jakość życia, zrozumienie siebie oraz innych ludzi zmienia się o 180 stopni. Stajemy się dużo bardziej spokojni i przepełnieni akceptacją. Terapia pozwala na nowo polubić siebie takim, jakim się jest.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
To, czy chcemy mieć dzieci, jest tylko naszym wyborem. Zamiast oceniać – wspieraj