lifestyle
Możesz nazwać karalucha imieniem swojego eks na walentynki
jedzenie na wynos

Chcesz pomóc ulubionej knajpce podczas pandemii? Oto kilka sposobów

Źródło zdjęć: © Unsplash.com
Anna RusakAnna Rusak,27.10.2020 18:35

Z powodu rządowych zaleceń zamknięto Wasze ulubione knajpy? Zastanawiacie się, czy po tym wszystkim będziecie mogli jeszcze pójść na ulubioną pizzę? Oto krótki poradnik miłośnika gastro - dla tych, którzy chcą pomóc branży podczas pandemii.

Zacznijmy od tego, że nie wszystkich stać na to, by pomagać restauracjom. Czasy są ciężkie, studenci nie mają przecież nie wiadomo jakich środków do dyspozycji, a poza tym jest kilkanaście innych branż, które ucierpiały tak samo jak gastronomia.

Pamiętajcie: to wszystko, co dzieje się wokół, nie jest Waszą winą. Bądźcie też świadomi tego, że ratowanie całego świata to nie Wasza odpowiedzialność czy obowiązek.

Warto jednak pamiętać, że nie zawsze chodzi o pieniądze. Można pomagać w inny sposób, bardziej kreatywnie.

Może rysujecie i chcielibyście wesprzeć restauracje plakatem reklamowym? Może stworzycie kolorowanki, które pracownicy dołączą do zamówień? Tak robi jedna z moich koleżanek, która w ten sposób chciała zaangażować się w działanie ulubionej kawiarni.

A może umiecie wymyślać chwytliwe hasła? Możecie zaproponować restauracji, że pomożecie jej opracować takie, które pomoże przebić się w sieci i zrobi dobrą reklamę.

Poza tym pamiętajcie, że czasem zwyczajne udostępnienie czy podzielenie się informacją o danym miejscu dużo zmienia.

Zawsze możecie też pomóc w roznoszeniu jedzenia. Chociażby jako wolontariusz. Taką akcję zorganizowała np. Ósma kolonia w Warszawie, z tym że ochotnicy pomagają dostarczać jedzenie nie tym, którzy je zamówili, a tym, którzy potrzebują pomocy - osobom starszym i chorym.

W miarę możliwości wolontariusze dostarczają im darmowe posiłki.

trwa ładowanie posta...

Jeśli jednak zdecydujecie się na zamówienie czegoś w Waszej ulubionej restauracji, to pamiętajcie:

  • Jeśli restauracja nie wskazuje żadnej konkretnej aplikacji na swojej stronie, to starajcie się zamawiać jedzenie u nich, bezpośrednio przez telefon
  • Pomijajcie wszelkie fast foody – to wielkie korporacje, których kryzys tak nie dotyka. Dlatego jeśli macie ochotę na burgera, to skorzystajcie z oferty najbliższej restauracji
  • Niektóre restauracje dostarczają dania w wersji "do złożenia" w domu. Taką opcję oferuje np. Cafe la Ruina i Raj w Poznaniu. Przykładowo, ich zupa pho przyjeżdża do Was w takiej formie, byście mogli zjeść ją na spokojnie i na ciepło w domu. Dodam, że gdybym tylko mieszkała w Poznaniu i pozwalałyby mi na to finanse, to zamawiałabym od nich pad thaia i sernik mango nieustannie
  • Marzyliście o tym, żeby zrobić w domu najpyszniejsze kimchi? Chcielibyście poznać tajniki kuchni francuskiej? Zapiszcie się na kurs. Wiele szkół także walczy o przetrwanie, dlatego organizują warsztaty online. To może być świetny sposób np. na domowy relaks czy randkę bez wychodzenia z domu!
trwa ładowanie posta...

Jak widzicie, sposobów jest mnóstwo. Nie zachęcamy, nie namawiamy. Chcielibyśmy tylko dać Wam znać, co możecie zrobić, gdybyście chcieli pomóc. Każda jej forma jest ważnym gestem - nawet pozornie nic nie znaczące udostępnienie strony restauracji.

Pamiętajcie – małe gesty się liczą. Nie chodzi o to, żeby nagle codziennie zamawiać w restauracji jedzenie. Bardziej o to, by pokazać restauratorom, że nie są sami. Jeśli oczywiście tego chcecie.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 3
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Komentarze (0)
arrow
Szkoła nie uczy, jak się uczyć? Licealiści mają rozwiązanie [WYWIAD]