ekologia
Czekolada z robakami we Wrocławiu. "Dostajemy pogróżki"
Psy w Sterdyni DIOZ

Psy żyły we własnych odchodach. Polityczka PiS: winny deszcz

Źródło zdjęć: © DIOZ, Instagram
Anna RusakAnna Rusak,20.01.2023 15:40

DIOZ interweniował w przechowalni dla psów przy Urzędzie Gminy w Sterdyni, w której zwierzęta żyły we własnych odchodów, jadły kapustę kiszoną i nie miały dostępu do wody. Wójtową gminy jest Grażyna Sikorska, polityczka PiS-u, złożyła oświadczenie w sprawie. Twierdzi, że za tragiczne warunki odpowiada deszcz i błoto.

Pracownicy DIOZ, czyli Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, po raz kolejny interweniowali w miejscu zarządzanym przez osobę z PiS-u. Na początku listopada opisywaliśmy odebranie przez organizację rzekomo zaniedbanego kuca od Sylwestry Wawrzyniak w trybie pilnej interwencji. Wawrzyniak to policjantka o stopniu nadkomisarza, przewodnicząca Rady Powiatu Wałbrzyskiego z ramienia PiS oraz gminnej lekarki weterynarii w Czarnym Borze.

Teraz DIOZ przeprowadził interwencję w przechowalni dla psów, która znajduje się tuż przy budynku Urzędu Gminy w Sterdyni. Tam wójtową jest Grażyna Sikorskia, polityczka PiS-u. Z filmów zamieszczonych przez DIOZ wynika, że zwierzęta były przetrzymywane w strasznych warunkach, a wszędzie, nawet w miskach na wodę i jedzenie, znajdowały się odchody. Wójtowa wydała oświadczenie w tej sprawie.

DIOZ uwalnia zwierzęta w Sterdyni

Akcja uwalniania zwierząt przez DIOZ w Sterdyni w województwie mazowieckim trwała w nocy z 18 na 19 stycznia. Członkowie inspektoratu w przechowalni dla zwierząt zderzyli się z naprawdę okropnym widokiem konających zwierząt. Wszędzie można było znaleźć odchody psów, w wiadrach ubrudzonych kupami, które pełniły funkcję misek, zamiast karmy była kapusta kiszona i chleb. Psy nie miały dostępu wody, a ich budy były dziurawe.

"Na pamiątkę, pod drzwiami urzędu pozostawiamy brudne gary, uwalane biegunkowym kałem, które wyjęliśmy z kojców. Każdy psiak ma przeraźliwe zapalenie jelit, ale nie ma co się dziwić, skoro urząd był w stanie zaoferować im aż kapustę kiszoną i suchy chleb, również cały usmarowanymi gównem!" – czytamy w poście DIOZ, pod którym znajduje się naganie obrazujące warunki, w jakich były przetrzymywane zwierzęta.

DIOZ udało się uratować pięć psów, niestety jeden z nich zmarł zanim członkowie przyjechali na miejsce. O sprawie inspektorat zawiadomili urzędnicy, którzy apelowali wójtową o polepszenie warunków, w których żyją zwierzęta. To pierwszy raz, gdy DIOZ odbierał zwierzęta gminie.

"Gmina Sterdyń to synonim okrucieństwa i urzędniczej patologii. Bezdomne psy były tu zamykane w obrzydliwie brudnych kojcach na wiele miesięcy, by wreszcie skonać z powodu chorób, syfu i niewłaściwego pokarmu. Wszystko to działo się pod oknami urzędników, którzy na co dzień decydowali o losach innych" - zaznacza w poście na Instagramie DIOZ.

trwa ładowanie posta...

Winny deszcz i błoto?

Dolnośląski Inspektorat skierował zawiadomienie o zaniedbaniu zwierząt do wielu organizacji, w tym do: Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Prokuratora Krajowego, Głównego Lekarza Weterynarii. Jak w nagraniu na Instagramie mówi Konrad Kuźmiński, przedstawiciel grupy interwencyjnej, zawiadomiona przez niego Inspekcja Weterynaryjna w ogóle nie wiedziała, że gmina trzyma zwierzęta przy urzędzie.

DIOZ udało się skontaktować również z osobą, która miała zajmować się ze zwierzętami. Stan miejsca, w którym znajdowały się zwierzęta, tłumaczyła opadami deszczu i błotem. Całą relacje możecie znaleźć na profilu organizacji w zapisanych relacjach pod hasłem "Gminny horror".

Przedstawiciele inspektoratu w jednym z nagrań podkreślają, że w przyszłości tylko tego typu urzędy będą odpowiedzialne za ochronę zwierząt. Ma na myśli zapowiedzi ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka, który chce wprowadzić zamiany w prawie. Sprawią one, że interwencyjne odebranie zwierzęcia przez organizacje pozarządowe nie będzie możliwe. Wtedy pomocy zwierzętom będzie mógł udzielać jedynie Inspektorat Weterynaryjny.

Psy DIOZ gmina w Sterdyni
Psy DIOZ gmina w Sterdyni (DIOZ, Instagram.com)

Wójtowa gminy wydaje orzeczenie w sprawie zwierząt

Wójtowa gminy Sterdyń opublikowała na stronie internetowej urzędu oficjalne stanowisko w sprawie interwencji DIOZ. Dowiadujemy się z niego, że zwierzęta były tymczasowo przechowywane przy gminie i miały trafić do schroniska dla zwierząt. Materiał przygotowany przez organizację miał być zmanipulowany.

"Wójt Gminy Sterdyń informuje, że w dniu 18 stycznia 2023 r. w godzinach wieczornych zabrano 5 psów z placu przy Urzędzie Gminy Sterdyń. Psy były czasowo przetrzymywane przed przekazaniem do Schroniska dla zwierząt, z którym Gmina ma podpisaną umowę. O fakcie zabrania psów nikt nas nie poinformował. Psy zostały zabrane pod nieobecność przedstawicieli Gminy" - czytamy we fragmencie oświadczenia.

trwa ładowanie posta...

W oświadczeniu wójtowa zapewnia, że psy codziennie otrzymywały wodę, miały szczepienia, a ich mokra i zabrudzona sierść wynika z mokrej nawierzchni kojców i opadów deszczu. Według niej, warunki w schronieniu nie były fatalne, ale zapewniały bezdomnym zwierzętom podstawowe potrzeby.

"Codziennie otrzymywały karmę i wodę. Psy były pod opieką lekarza weterynarii, otrzymały szczepienia, były odrobaczone. Fakt, ze przedstawione na publikowanych zdjęciach psy miały mokrą i zabrudzona sierść (wskutek odpadów deszczu i mokrej nawierzchni w kojcu) nie świadczy o ich złej kondycji i zaniedbaniu w sprawowaniu opieki nad tymi zwierzętami. Warunki, w jakich przebywały bezdomne psy w tymczasowym schronieniu na placu komunalnym przy Urzędzie Gminy w Sterdyni nie były fatalne ani tak złe jak zostało to przedstawione. Może nie były to warunki o wysokim standardzie, lecz zapewniające zwierzętom bezdomnym podstawowe potrzeby" – czytamy w oświadczeniu Grażyny Sikorskiej.

trwa ładowanie posta...

Źródło: DIOZ, sterdyn.com.pl

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Zwierzak,zgłoś
Zamknąć wójtowa w tym kojcu tylko na to zasługuje. Jak ona mogla spokojnie spać. Mam nadzieję że nie ma w swoim domu żadnych zwierząt .
Odpowiedz
3
like
0
dislike
Adam_D.,zgłoś
Poli Tyczka Co za ... pisał ten tekst???🤦‍♂️
Odpowiedz
1
like
3
dislike
Anastazja,zgłoś
Ten cały DIOZ to się nadaje do zaorania. A materiały, które przedstawiają są grubo zmanipulowane, ale czego nie robi się dla kasy i rozgłosu juz dawno powinni siedzieć za swoje wybryki. Ale sprawy toczą się i kto wie może już lada dzień.....Robią interwencję w nocy bo w dzień się boją , zbierając przy tym grubą kasę. Napewno w DIOZIE zwierzęta mają super warunki hehehe.
Odpowiedz
1
like
15
dislike
zobacz odpowiedzi (1)
Zobacz komentarze: 6
Komentarze (6)
arrow
RPO: nie zabraniajcie interwencyjnego odbierania zwierząt