ekologia
Nanami Chan tłumaczy się z zakupów w SHEIN: "Fast fashion jest trochę jak alkoholizm"
żółw wydala plastik

Mały żółw przez sześć dni wydalał tylko plastik. Do tego doprowadzili ludzie

Źródło zdjęć: © Canva, Taronga Zoo, Twitter
Anna RusakAnna Rusak,02.08.2022 07:00

Plastik w oceanach to nie tylko problem ludzi, którzy potem zjadają go razem z rybami. Ten mały żółw od dziecka był "karmiony" naszymi śmieciami. Przez sześć dni wydalał tylko plastik.

bFYENMzT

Nie raz i nie dwa słyszeliście, że zwierzęta na całym świecie cierpią przez nasze nadmierne użycie plastiku. Zdjęcia przedstawiające mewy zaplątane w maseczki czy ryby pływające wokół plastikowych słomek już niestety chyba na nikim nie robią większego wrażenia.

Może wasze podejście trochę się zmieni, gdy zobaczycie film z Taronga Zoo w Sydney. Uratowano tam małego żółwia. Zwierzę przez sześć dni wydalało czysty plastik.

Mały żółwik przez sześć dni po uratowaniu z plaży w Sydney "wydalał czysty plastik"

Bohater tej historii to mały 127-gramowy żółwi pisklak płci męskiej. Zwierzę zostało znalezione w skalnym basenie i przeniesione do szpitala dla dzikich zwierząt. Początkowo wydawało się, że poza dziurą w skorupie i brakiem prawej tylnej płetwy nic mu nie jest.

bFYENMzV

Dopiero gdy żółw zaczął się wypróżniać okazało się, że z jego zdrowiem może nie być najlepiej. Przez sześć dni jego odchody składały się tylko z… czystego plastiku. O sprawie opowiedziała pielęgniarka weterynaryjna Sarah Male na Twitterze Taronga Zoo w Sydney.


Żółw był w dość dobrym stanie fizycznym, ale kiedy zaczął się wypróżniać, przez sześć dni wypróżniał się z plastiku. Żadne inne odchody z niego nie wychodziły, tylko czysty plastik. Kawałki miały przeróżne wielkości, a na niektórych z nich można było nawet odczytać napisy.

Plastik w oceanach to prawdziwy problem

Teraz żółw ma się już lepiej i w jego diecie nie znajdzie się już żadne plastikowe pożywienie. A przynajmniej do czasu, aż z powrotem trafi do wody. Zoo w Sydney planuje go wypuścić dopiero za dwa lata.

bFYENMzX

Jasne, ochrona morskich przestrzeni przed plastikiem wychodzi nam już odrobinę lepiej. Pojawia się coraz więcej akcji, które czyszczą z niego oceany (warto wspomnieć chociażby o The Ocean Cleanup). To jednak wciąż są mało. Szpital w Sydney rocznie przygarnia około 80 żółwi, które - tak jak nasz bohater - są okaleczane przez tworzywa sztuczne i pozostawione w wodzie żyłki.

Tak, wiem, że Taylor Swift już w tym roku wyprodukowała mnóstwo CO2 i ktoś może pomyśleć, że skoro ona się nie przejmuje, to może my też powinniśmy porzucić wszystkie nasze ekologiczne wybory i wrócić do plastikowych słomek. Wydaje mi się jednak, że ta historia potwierdza, że warto myśleć nie tylko o sobie, ale i o innych. Im mniej plastiku tym lepiej dla żółwi, dla oceanów i dla nas.

Źródło: The Guardian

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Wielkie klimatyzatory w Katarze. Czy Mistrzostwa Świata 2022 będą eko?