Wiernikowska dołączyła do groźnego trendu. Naraziła zdrowie swojego synka?
Anastasia Wiernikowska postanowiła dołączyć do viralowego trendu Nicki Minaj Pose Challenge. Kobieta z dzieckiem na rękach stanęła na jednej nodze na niewielkim gatunku, mając ubrane szpilki. Wykazała się skrajną nieodpowiedzialnością?
Anastasia Wiernikowska to dietetyczka, która wzbudza ogrom kontrowersji w internecie. Kobieta nazywa siebie "psychodietoloboginią". Uważa, że aby schudnąć nie potrzebna jest żadna dieta. Dodatkowo na TikToku prezentuje swój różnorodny jadłospis. Niestety jej filmiki coraz częściej przypominają szkodliwe mok bungi - nagrania, w których ludzie objadają się różnymi potrawami. Na profilu dietetyczki przewija się również content parentingowy. Synek influencerki często pojawia się lub jest główną gwiazdą publikowanych wideo.
Podobne
- Pierwsza wizyta u ginekologa. Reakcja internautów szokuje
- Sylwester Wardęga został muzykantem. Influencer dołączył do trendu
- Podała dziecku ciasto z alkoholem. Wiernikowska rozpętała burzę
- Najjjka o tym, czy kobiety mogą przeklinać. Włożyła kij w mrowisko
- Ksiądz lepszy od psychologa? Najjjka nie ma wątpliwości
Co to jest Nicki Minaj Pose Challenge?
Nicki Minaj Pose Challenge to viralowy trend z TikToka, w którym uczestniczki próbują odtworzyć charakterystyczną pozę raperki z teledysku "High School". Wyzwanie polega na staniu w szpilkach na bardzo małych i niestabilnych przedmiotach, takich jak garnki, puszki czy hantle. Challenge jest o tyle niebezpieczny, że bardzo łatwo w ten sposób skręcić lub złamać nogę, a w najgorszym wypadku uderzyć głową o podłogę.
Wiernikowska dołączyła do niebezpiecznego trendu
Swoją wersję trendu nagrała też Wiernikowska, która od dłuższego dostaje ogrom krytyki dotyczący jej opieki nad synkiem. Kobieta jakiś czas temu przez nieuwagę podała dziecku ciasto z alkoholem. Dodatkowo niektórzy internauci twierdzą, że nieodpowiednie zajmuje się dzieckiem, dlatego najnowszy filmik tylko spotęgował ich złe opinie na temat kobiety.
Nie dość, że Wiernikowska naraziła swoje zdrowie, to jeszcze zdrowie swojego synka. Z dzieckiem na rękach stanęła na jednej nodze na garnku, znajdującym się na dość wysokim stole. Dodatkowo miała na sobie buty na wysokim obcasie, a w drugiej ręce trzymała kubek z piciem. Wielu komentujących zauważyło, że wystarczył jeden nieuważny ruch, a "zabawny" filmik zamieniłby się w prawdziwy dramat.
Do całej sprawy odniosła się Maja Staśko, która stworzyła dość obszerny post na temat nieodpowiedzialnego zachowania rodziców. Czytamy w nim: "Wiecie, co mnie przeraża? Że gdyby to lub inne dziecko spadło i trafiło do szpitala - influencerka po prostu nie udostępniłaby tej rolki. Nie mamy pojęcia, ile razy zdarzyło się, że dziecko traciło zdrowie przez działalność swoich rodziców w internecie - bo oni tego po prostu nie udostępniają. To oni tu decydują, co stanie się z dzieckiem i jak na nim zarobią. To oni budują na dziecku kontent tak, jak tylko chcą. A że kosztem jego zdrowia, a czasem życia? W to najwyraźniej mają wyrąbane".
Popularne
- Bingo na 2k26 rok. Comeback Harry'ego Stylesa, skinny jeans i upgrade Fagaty
- Taco Hemingway wyprzedał (prawie) całą trasę koncertową w przedsprzedaży. Są nowe daty!
- Ralph Kaminski zagrał premierowy koncert z nową płytą. Fani stali w kolejce kilka godzin [VIBEZ IN LINE]
- Podsumowanie VIBEZ 2025. Poznajcie highlightsy minionego roku





